Baniocha

Baniocha, choć leży od Ursynowa dobre kilkanaście kilometrów, to miała tu swoje trzy przyczółki w postaci sklepów spożywczych. Pierwszy istniał w pawilonie na Lachmana koło Domu Kultury Stokłosy, drugi - w pawilonie Pasaż Imieliński 11 (Bartoka róg KEN) trzeci - Wiolinowa 6. Wydawałoby się, że sklepy Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „Baniocha” powinny sprzedawać głównie własne produkty rolne - było jednak inaczej. Dla młodzieży szkolnej największymi hitami Baniochy były śmietankowe lody na patyku Bambino i napoje gazowane firmy Tarczyn: Ptyś lub Bambo - ten drugi chyba był ciekawszy, bo smakiem przypominał trochę Coca-Colę. Poza tym w Baniosze można było też trafić importowane masło na wagę albo pyszną marmoladę. Nadejścia kapitalizmu Baniocha nie wytrzymała. Na Lachmana zastąpił ją prywatny sklep spożywczy, Wiolinową przejęła prywatna szkoła na swoją salę gimnastyczną, przy Bartoka było ciekawiej - lokal przejmowały kolejno padające pizzerie: Pizza Hut, Telepizza, Dominos Pizza. Klątwa jaka czy co?

Etykietowanie:

Ostatnio często przez Baniochę przejeżdżam...

Ostatnio często przez Baniochę przejeżdżam i za każdym razem myślę o tym sklepie na Lachmana. Szanowna Redakcjo, czy to są początki demencji?