Latarnia już dawno zgasła, wraz nią zgasła też tląca się tu wciąż handlowa iskra. Baraki przy Cynamonowej 1 i 3 zamknięto. Wkrótce pewnie się z nimi pożegnamy. Po ponad czterdziestu latach! Jak na budowlę z dykty i eternitu, to naprawdę bardzo długo.

Ubezpieczenia, Min-Pak, czy może sklep budowlany? Dwa baraczki długimi latami były domem skromnej bo skromnej, ale jednak prężnie działającej przedsiębiorczości. Sekretem sukcesu zapewne był niezbyt wygórowany czynsz za biuro czy sklep w tym przybytku.

Eternit to doskonała powierzchnia reklamowa. Baraki przy Cynamonowej. Fot. Maciej Mazur
Min-Pak czy ubezpieczenia? 2022, fot. Maciej Mazur

Po składzie budowlanym została reklama firmy Atlas i symbol lat dziewięćdziesiątych, czyli elegancki siding, którym zastąpiono szary eternit. Nic dziwnego – który sprzedawca materiałów budowlanych chciałby, aby jego sklep kojarzono z eternitowym azbestem?

W baraku od strony Płaskowickiej funkcjonował sklep budowalny. Od 7 rano do 18. Fot. Maciej Mazur
Atlas i inne cuda. 2022, fot. Maciej Mazur

W czasach świetności, czyli prawie piętnaście lat temu, baraki prezentowały się tak, jak na zdjęciu poniżej. W czasach świetności… Tu chyba trochę przesadziłem, bo trudno jednak mówić o świetności prowizorycznych bud postawionych na chwilę podczas budowy Ursynowa Południowego.

Baraki róg Cynamonowej i Płaskowickiej. Kiedyś zaplecze budowy osiedla Na Skraju, dziś relikt czasów wczesnej transformacji. Fot. Maciej Mazur.
Sklep w baraku. 2008, fot. Maciej Mazur

Baraki zaplecza budowy załapały się nawet na rolę w filmie. Rolę może drugoplanową, ale za to w klasycznym dziele. Poniżej kadr z serialu „Alternatywy 4”. Na przystanek przy Cynamonowej podjeżdża Jelcz-Berliet, za nim widać nasze baraki. Wtedy jeszcze zapewne tętnią budowlanym życiem wyznaczanym ramami czasowymi siódma-do roboty, dziewiąta-śniadanie-kefir-bułka, piętnasta-fajrant, szesnasta-browar. No, to ostatnie to zapewne jednak nie codziennie.

Filmowy przystanek istnieje do dziś na Cynamonowej. Obecnie Staje tu 136. No i Berlietów już nie ma. "Alternatywy 4", odc. "Upadek". Prod. TVP.
Przystanek na Cynamonowej. 1983, kadr z serialu „Alternatywy 4”

Nie powiem, że żegnamy się z barakami z żalem, bo zdecydowanie nie były ozdobą Ursynowa. Warto jednak zauważyć, że to już chyba ostatnia tego typu prowizorka z dawnych lat. A przecież kiedyś miały barakowych sąsiadów z najwyższej półki – po drugiej stronie Płaskowickiej, przy Lanciego, tymczasowo funkcjonował ursynowski urząd dzielnicowy. W barakach oczywiście, aczkolwiek nie szaro-eternitowych, tylko żółto-blaszanych.

Nad Natolinem ciemna kwietniowa noc, nawet pizzeria Vesuvio w baraku przy Cynamonowej zamówień już nie przyjmuje. Po lewej widoczne baraki starego ratusza. Zdjęcie: Artur Pomianowski.
Baraki tu, baraki tam. 2007, fot. Artur Pomianowski

Żegnajcie więc, baraki. Jeżeli ktoś wie, co jest planowane w tym miejscu, to niech koniecznie da znać. A amatorów podobnych budowli odsyłam na Stegny. Tam, wzdłuż Sikorskiego, a dokładnie to przy Czarnomorskiej, wciąż można podziwiać eternitowe cudo z poprzedniej epoki. Wciąż tętni życiem very small businessu. Architektura podobna, chyba wyszło spod ręki tego samego projektanta.

Alejka między barakami na Cynamonowej. Fot. Maciej Mazur
Baraki zamknięte. 2022, fot. Maciej Mazur

Mam prośbę do właścicieli terenu: zachowajcie tę latarnię ze zdjęcia głównego. To już niespotykany nigdzie relikt oświetlenia ulicznego. No i nie jest z azbestu, więc co wam szkodzi?

2 KOMENTARZE

  1. Taaaak.. sentyment.. jak zwykle super robota panie Maćku.
    Mimo że piękne te baraki to nie były. A czy wiadomo kto przejął teren I co tam będzie?

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?