W kotłowni na pewno mieli wolne. W końcu to środek lata 1972 roku. Lipcowy upał mocno musiał dawać się we znaki, skoro wokół żywej duszy. Autobusowi też nie spieszy się na przystanek. Co robić? Z torby piknikowej wyciągamy smakołyki – jajka na twardo, bidon z letnią herbatą i deser. A na deser co? Nugat oczywiście!

Gdzie ten Nugat? Prosimy Państwa w lewo. Na drewnianym słupie dwie tabliczki z nazwami ulic, chociaż ulica jest tu tylko jedna i w dodatku mało miejska. Nugat róg Nowoursynowskiej. Nowoursynowska to ta na wprost. Jeździ nią nawet autobus – linia 104. Z grubsza pewnie raz na godzinę, więc trochę trzeba poczekać. Rozejrzyjmy się. Po lewej, w głębi zdjęcia, jakieś nieco większe budynki – to jest kotłownia SGGW. Ta, w której w lipcu mają wolne. Autobus chyba nie przyjedzie… Nie ma co czekać, chodźmy na Nugat.

Teoretycznie jest to ulica Nugat odchodząca od Nowoursynowskiej. Zdjęcie ze zbiorów Rodziny Pytko.
Ulica Nugat. 1968, zdjęcie ze zbiorów Rodziny Pytko

I to jest właśnie Nugat – czyli zwykła droga między polami, która ulicą staje się dopiero w wersji papierowej na planie miasta. Nazwą nawiązuje do okolicznych smakowitych towarzyszek z mapy: Kokosowej, Imbirowej, Cynamonowej, Migdałowej i Mandarynki. Większość z nich przeniesiono ze wsi do miasta, chociaż nigdzie nie musiały się ruszać. Miasto przyszło samo wraz z budową bloków Ursynowa. Ulica Nugat dostała bardzo prestiżową lokalizację – sam środek Ursynowa Południowego, na wskroś z zachodu na wschód. Lub odwrotnie. Oto nasz Nugat w 1983 roku. Linia energetyczna nawiązuje jeszcze do wiejskich krajobrazów, wokół stoją już bloki, tylko śladów życia w nich jakoś nie stwierdzono. Przemykają nieliczni spacerowicze, zasadniczo niezbyt słodki krajobraz.

Skrzyżowanie Nugat i Rosoła. Słup linii energetycznej po lewej stronie stoi chyba do dziś, zresztą w okolicy wprawne oko wypatrzy jeszcze kilka takich reliktów. Nadesłał Grzegorz Makles.
Prąd jest, życia brak. 1983, arch. Grzegorza Maklesa

Przeniesiemy się kawałek dalej w stronę też przeniesionej prosto ze wsi ulicy Cynamonowej. Na rogu mamy prawie Manhattan, czyli piętnastopiętrowe bloki przy Szolc-Rogozińskiego. Najwyższe na Ursynowie. Nugat na pewno jest bardzo dumny i nawet nie wie, że wkrótce władze miasta odkroją mu najsmaczniejszą część.

Cynamonowa róg Nugat (dziś Gandhi). Okolica tonie dziś w zieleni, ale nas najbardziej interesuje zaciemniony znak po prawej stronie wskazujący drogę. Ktoś pamięta dokąd i co na nim było napisane? Nadesłał Grzegorz Makles.
Nugat róg Cynamonowej. 1983, arch. Grzegorza Maklesa

Pod koniec 1984 roku zamordowano indyjską premier Indirę Gandhi. Na pogrzeb udała się delegacja PRL z przewodniczącym Rady Państwa (starsi czytelnicy na pewno pamiętają to nazwisko) Henrykiem Jabłońskim na czele. Władze postanowiły jakoś indyjską polityk uhonorować – wymyślono więc, aby Nugat obciąć, zostawiając pod tą nazwą tylko mały kawałek po wschodniej stronie osiedla Na Skraju, a całą resztę przemianowano na Indiry Gandhi.

 

Wygląda jak sprzed dwudziestu lat a to XXI wiek i budowa osiedla na rogu Nugat i Rosoła. Zdjęcie: Maciej Przewoźniczuk.
Ostatnia budowa przy Nugat. 2008, fot. Maciej Przewoźniczuk

Po północnej stronie Nugat zbudowano osiedle, po południowej nie działo się wiele. Wciąż ta sama brukowana Nowoursynowska, wciąż telepiące się nią 104. Rewolucję wprowadziła dopiero nowa rzeczywistość. Kocie łby w większej części zastąpiono klasyką gatunku, czyli kostką. Wzdłuż ulicy pojawiła się nowa zabudowa, bloki powstały też po południowej stronie Nugat. W jednym z nich przez jakiś czas funkcjonowała restauracja serwująca robaki, ale padła. Robaki i takie przysmaki jak Nugat z pewnością nie idą w parze.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?