27.02. Beverly Hills 90210

Brenda, Brendon i Kelly. Bohaterowie młodzieżowej wyobraźni początku lat dziewięćdziesiątych i serialu "Beverly Hills 90210". Bananowa młodzież Kalifornii, każdy chciałby być w tej paczce. Trudno o lepsze skojarzenia z Ameryką. Nie dziwne więc, że wchodząca z przytupem na rynek w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych pierwsza sieć dużych wypożyczalni wideo akurat Beverly Hills wpisała sobie na szyld. Dziś już nie istnieje, zabił ją internet - ale wizyty w salonach Beverly wspomina się ciepło jak pierwsze "Rambo" na zdartym VHS.
Dziś wspomnienie o złotej erze wypożyczalni VHS/DVD, ale nie jest to takie zwykłe wspomnienie. To pierwszy upubliczniony fragment nowej książki "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa". Jak wskazuje tytuł, jest to wydawnictwo jubileuszowe w tonie gawędziarsko-wspomnieniowym. Mam nadzieję, że będzie się podobało. Premiera w czerwcu na Dniach Ursynowa.
I słówko wyjaśnienia: niewielka częstotliwość uaktualniania niniejszej strony to oczywiście efekt zaawansowanych prac nad książką. Miłej lektury i czekam na odzew!

Próbka z 'Czterdziestolatka': Wspomnienie o Beverly Hills

7.02. Ulica Niebieskich Migdałów

Pobujamy w obłokach i pomarzymy o niebieskich migdałach, czytając śliczne zapowiedzi i oglądając kolorowe wizje z trochę już pożółkłych gazet. Otwieramy kolejny dział w archiwum prasowym, poświęcony będzie projektom. Zaczynamy w 1973 roku publikowanymi pierwszy raz w kolorze wizualizacjami centrum handlowo-usługowego, które na tym papierze miało już na zawsze pozostać. Uważny czytelnik w dzisiejszej porcji gazet odnajdzie sporo humoru. Oczywiście - patrząc z perspektywy lat. Weźmy taką poważną "Trybunę Ludu". Zamieszcza w 1976 roku artykuł, ilustruje go nawet mapką powstającego osiedla. I co my tam mamy? Ulicę Niebieskich Migdałów. Dokładnie tak, it's official. A gdzie ona miała być? Taką piękną nazwę planowano dla późniejszej ulicy Płaskowickiej. W porę ktoś się jednak zreflektował, że Niebieskie Migdały mogłyby zbytnio zbliżyć się do rzeczywistości, ulica pozostała więc wyłącznie w planach i w artykule organu KC PZPR. Miłej lektury i dobrej zabawy!
A gdyby ktoś narzekał, że ostatnio mało nowości na stronie: faktycznie, mało. Pracuję nad Opus Magnum, nową książką o Ursynowie zatytułowaną "Czterdziestolatek". Premiera na Dniach Ursynowa w czerwcu. Spieszymy się.

Kronika Prasowa: Wielkie projekty na łamach

19.01. Trolejbusy i tramwaje

Za oknem smog, władze namawiają do ekologicznej komunikacji miejskiej a u nas odpowiedź, a właściwie pytanie: komu to przeszkadzało?! W Galerii 1993 piękna paczka zdjęć ze Szwajcarii przedstawiających złote lata warszawskich trolejbusów, czyli linii 51 łączącej Dworzec Południowy z Piasecznem. Przy okazji też szwajcarski fotograf wybrał się na pętlę tramwajową Wyścigi, gdzie uwiecznił klasyczne trio zawracających tu linii: 4, 19 i 33. A skąd takie zainteresowanie Szwajcara? Może stąd, że część ówczesnego taboru pochodziła właśnie ze szwajcarskiego demobilu - pamiętacie takie zielone trolejbusy rodem z lat pięćdziesiątych? Jeżeli nie pamiętacie, to zajrzyjcie koniecznie do galerii. Wszystko mamy na stronie.

Galeria 1993: Złote lata trolejbusów

8.01 Patrząc z góry na Jaruzelskiego

W 1982 roku z góry na Jaruzelskiego to popatrzeć mógł co najwyżej zgrzybiały Breżniew - a u nas każdy może. Dzięki czujności Kuby Mędrzyckiego z przyjemnością informuję, że na stronie Urzędu Miasta udostępniono dokładną fotomapę z 1982 roku. Powyżej jej fragment: to nie okolice Grójca pełne sadów owocowych. To południowe kresy dźwiganego dopiero Natolina i dzisiejszy sadek między Żabińskiego i Małcużyńskiego w pełnej krasie. A podobnych perełek znajdziecie na mapie oczywiście mnóstwo.
Jak to odpalić? Kliknąć w link poniżej, po prawej stronie mapy nacisnąć guzik "zdjęcia" i z listy wybrać rok 1982. A potem już można włączać warstwy, przybliżać, oddalać... I tylko mała uwaga: ostrożnie, to złodziejka czasu!

Link do mapy na stronie Urzędu Miasta

3.01. Czterdziestka za pasem

Za niecały tydzień urodziny. 8 stycznia Ursynów skończy czterdziestkę. Na prezenty jeszcze trochę trzeba będzie poczekać, bo moje prace nad jubileuszową książką "Czterdziestolatek" wciąż trwają. Na początek roku jubileuszowego zdjęcie przysłane przez Agę Mierzewską: ćwierć wieku jednego placu zabaw. Drzewa i dzieci trochę nam podrosły, prawda? To podwórko między blokami przy Kazury 17, 19 i 22. To tak na zachętę: a może przejrzycie domowe archiwa w poszukiwaniu podobnych perełek pokazujących jak nam się dom przez te 40 lat zmieniał? Czterdziestka zobowiązuje!

21.12. Gwiazdka w zerówce

Pamiętacie swoją zerówkę, czyli zawieszenie między przedszkolem i szkołą podstawową? Chodziliście do któregoś z licznych przybytków ursynowskiej oświaty rozrzuconych gdzieś po piwnicach, klubach mieszkańców, naprędce adaptowanych pralniach i suszarniach, lub - w najlepszym razie - osiedlowych pawilonach? Ja chodziłem na Symfonii, do sutereny bloku nr 4. A zerówka przypomniała mi się z okazji nadchodzącego Bożego Narodzenia. W 1983 roku w mojej zerówce zorganizowano Gwiazdkę. Było to pół roku po zniesieniu stanu wojennego, więc władza chciała rozdać prezenty. A że nie miała własnych, z pomocą pospieszył Dziadek Mróz. Paczka przyszła ze Związku Radzieckiego. W środku jakieś lalki o urodzie Monster High, samochodzik Zaporożec w wersji klasycznej i cukierki. Mnóstwo cukierków w wymyślnych kształtach, które dziś Sanepid pewnie wywiózłby jako odpady niebezpieczne. No ale wtedy, w czasach czekoladopodobnych, słodkie ruskie cuksy nie smakowały tak źle. Mieliście też może takie imprezy? I jak wspominacie zerówkę? Na tegoroczne Święta małe wspomnienie z 1983, może was natchnie do podzielenia się na FB własnymi historiami. Wesołych!

Encyklopedia: Zerówka

15.12. Listonoszka dzwoni dwa razy

Portret uroczej listonoszki z września 1983 roku otwiera kolejny rozdział naszej kroniki prasowej. Tym razem przyjrzymy się usługom: poczcie, mechanikom, fotografom. W pierwszej porcji artykułów pojedziemy z Andrzejem Rosiewiczem postać kilkanaście godzin w kolejce do stacji kontroli pojazdów w Alei Wyścigowej, odwiedzimy prywatną bibliotekę (tak, tak: prywatną bibliotekę w głębokiej komunie) i zastanowimy się, co robi duński sprzęt pralniczy w piwnicy bloku na Koncertowej. To jest w ogóle ciekawa historia. W dopiero co (1980) otwartym Klubie Mieszkańca 606 (kto pamięta?) kurzy się sprowadzony za dewizy duński sprzęt pralniczy. Bo w klubie miała być pralnia, ale duńskie cuda nie pasują do polskich rur. Mają pasować w innym klubie: 188 (tego to już chyba nikt nie pamięta) ale kiedy się go wykończy to nikt nie wie.
Na deser spora porcja ogłoszeń usługowych, w nich na przykład państwowy skup sprzętu komputerowego. PC XT, AT, drukarki! ZWM 9.

Kronika Prasowa: Listonoszka, bibliotekarka i skup komputerów

8.12. Galopem po nieużytkach

Czarny koń z batalistycznej płaskorzeźby wyrywa się do przodu i specjalnie mu się nie dziwię. Jeżeli tu pozostanie, to pewnie wkrótce zburzą go razem ze stajnią i całym tym zamkniętym na głucho pawilonem. Adres: Wiolinowa 15. Dawniej PKO, kwiaciarnia, Veritas, optyk i Miss of Paris (w prawieku), dziś opuszczone przestrzenie osiedlowego nieużytku.
I tu dochodzimy do sedna. Do zaproszenia na niedzielny spacer po ursynowskich nieużytkach. Nie chodzi o żadne ugory i krzaki, raczej o zapomniane wytwory urbanistyki. Spacer ma charakter misji poszukiwawczej. Start w niedzielę, 11 grudnia o godz. 13 sprzed przedszkola na Wokalnej. Szczegóły poniżej na stronie organizatora, a u nas mocny kandydat do pięknego nieużytku, czyli właśnie Wiolinowa 15.

Galeria 2016: Upadek pawilonu na Wiolinowej
FB: Strona wydarzenia Biennale Nieużytków

6.12. Saute: goły beton i nic więcej

A to niespodzianka. Był i się zmył - pawilon na Lanciego róg Migdałowej. Został tylko nieco surrealistyczny szyld restauracji Saute, która jeszcze jesienią tu działała. Powiedzmy sobie szczerze: nie będę wylewał łez ani tupał nogą. Pawilon był okropny. Bida końcowego PRL a może początku lat dziewięćdziesiątych? Pasował do okolicy, gdy za płotem miał towarzystwo kontenerów kryjących dawny ratusz dzielnicy. Po kontenerach zostało wspomnienie, otoczenie się zmieniło, to i czas na to cudo, które w historii zapisze się działającą tu kiedyś stacją obsługi Daewoo, potem punktem oponiarskim i właśnie - restauracjami. Ostatnio Saute, wcześniej był chyba Szafran. Żegnamy pawilonik i witamy - niech zgadnę - budownictwo wielorodzinne z garażem podziemnym i usługami w parterach? Jeżeli ktoś wie coś więcej, niech da znać.

Galeria 2016: Koniec pawilonu na Lanciego

30.11. Czekając na wiosnę

Na przełomie listopada i grudnia niejeden z nas już czeka pewnie na wiosnę, oto więc wiosna. No, przedwiośnie. Trawa jeszcze mało zielona, na drzewach pierwsze rachityczne listki - zresztą samych drzew jak na lekarstwo. To widok z okna bloku przy Wiolinowej na wielkie pole sięgające bloków przy ulicy Stokłosy. Rok 1979. Zdjęcie znalazł Łukasz Krysiński, a pochodzi z zamykanego serwisu Panoramio.com, gdzie wrzucił je Jangol2 (odezwij się!) na licencji do wykorzystania. Mało tego. W Galerii 1977 znajdziecie kilka naprawdę klimatycznych zdjęć z zimy na przełomie 1976/77 dokumentujących wyprawę na Wiolinową, chyba w przyszłe miejsce zamieszkania. Cudne zdjęcia, dziękujemy bardzo i liczymy na waszą czujność! Znajdziecie gdzieś w zakamarkach sieci podobne skarby - dajcie koniecznie znać.

Galeria 1977: Klucz do Wiolinowej