Dziura na Zamiany

Pasmo, jesień 1988 r.

334
Pasmo, jesień 1988 r.

Romantyzm budów ogarniał nie tylko budowniczych z Petrobudowy. Żywo obecny był również w licznych miejscach Ursynowa lat osiemdziesiątych, gdzie rozgrzebane place budów zamieniały się w dzikie ogrody, pełne charakterystycznych dla epoki romantyzmu trwałych ruin. Wraz z reporterem „Pasma” jesienią 1988 roku odwiedzamy jedno z takich miejsc między blokami na Zamiany.

Od początku była tu łączka. Zarastała zielskiem, pieski miały gdzie się wybiegać a dzieci grały w piłkę. Pewnego dnia, tak gdzieś około 1986 roku, łączkę ogrodzono. Z kopyta ruszyły prace budowlane. Projektanci zaplanowali w tym miejscu spory pawilon usługowy, po dziesięciu latach od budowy bloków nadszedł więc czas postawić coś dla wygody ich mieszkańców. Miało to wyglądać tak i roboczo nazwane było „lokalną koncentracją usług”.

Wizja pawilonu "Lokalnej Koncentracji Usług". Miały powstać takie dwa - przy Zamiany i Cybisa. Zamiast nich w drugiej połowie lat '80 wybudowano jednak bloki z usługami w parterach. Źródło: "Architektura", 1975.
Wizualizacja niezrealizowanego pawilonu. 1975, „Architektura”

Koncentracja – powiadacie. Koncentracja sił i środków budowlanych szybko uległa rozwodnieniu. Po wykopaniu dziury prace stanęły. Minął rok. I drugi rok. Płot nie sprostał próbie czasu i naporowi młodzieży. Padł, odsłaniając wejście na teren teoretycznych prac. W tym momencie – przypominam: jesień 1988 – stan rozgrzebanej budowy opisuje „Pasmo”. Czy artykuł coś zmienił, czy też może jednak gdzieś we władzach nastąpiła refleksja, w każdym razie wizję koncentrowania usług zarzucono i zdecydowano się na blok. Niby klasyczny z wielkiej płyty, ale też nie do końca. Zaplanowano bowiem usługi w parterze, a podcienia tego budynku ozdobiono łukami – jakże charakterystycznym elementem dla architektury czasów transformacji ustrojowej.

W budynku przy Zamiany urzędował kiedyś sklep Michela Badre. Pierwszy powiew francuskiej nowoczesności. Fot. Maciej Mazur
Zamiany 12. 2009, fot. Maciej Mazur

W dziurze powstał blok o adresie Zamiany 12. Ruszyła w nim poczta oraz świątynia ekskluzywnego handlu, czyli całodobowy sklep Michela Badre – co opisywałem już wcześniej. Co może ciekawe, niemal bliźniaczy budynek znajdziemy przy Cybisa. Tam również planowano wcześniej pawilon „koncentracji usług” i również z niego zrezygnowano.

Parking na Zamiany i jesień nie tylko w przyrodzie. Ze świata czterech kółek też wkrótce odjadą maluchy i piękne duże fiaty w wersji kombi. Ale na razie chwali się nimi Gmina Ursynów w swoim folderze.
Parking przy Zamiany. 1998, folder Gminy Ursynów

W jesiennej aurze 1998 roku blok prezentował się wybitnie romantycznie, aczkolwiek już oczywiście nie był to romantyzm budów.

Artykuł z „Pasma” udostępnił Dariusz Kalinowski. Wielkie dzięki!

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

1 KOMENTARZ

  1. Mieszkałem obok, przy Zamiany 11. Na tej pustej działce rosły najwyższe osty w okolicy – nam, dzieciom, wydawały się duże jak drzewa. Zaś w wykopie pod pawilon, który przekształcił się w staw, pływało mnóstwo śmieci – płyty styropianu, deski, drewniana bela na jakich przywożono na budowy kable. Ignorując wszelkie zasady bezpieczeństwa, skakaliśmy ze śmiecia na śmieć, przekraczając staw od brzegu do brzegu. Zaś legenda miejska głosiła, że w wystającym z wody piętą kaloszu jest gnijąca noga – ale nikt nie miał odwagi tego sprawdzić. Co za dziwne czasy to były…

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?