Cały ten świat uchwycono cudem. Pamiętacie może, że w klasycznych aparatach po założeniu filmu należało cyknąć jedną-dwie fotki dla wyrównania rolki i dla pewności, że nic się nie prześwietla? I tak właśnie powstały te zdjęcia. Z dzisiejszego punktu widzenia – perełki. Rok 1983.

Andrzej Matuszewski zakładał te rolki i przez okno lub z balkonu mieszkania na jedenastym piętrze bloku przy Magellana cykał zdjęcia rozbiegowe. Tak powstała fotografia tytułowa. To ulica Ciszewskiego i tereny SGGW. Po prawej stronie załapała się kotłownia z wysokim kominem. Wówczas już chyba nie kopciła albo była właśnie zamykana. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych było sporo pomysłów zagospodarowania tego budynku, ale skończyło się na gadaniu. W końcu ruinę wyburzono i dziś jest na jej miejscu nowoczesny budynek Centrum Wodnego.

Badylarze za takie szklarnie daliby się pokroić! Teren SGGW widziany z ulicy Magellana. Czyli ta dwupasmówka to Rosoła. Fot. Andrzej Matuszewski
Szklany raj badylarzy. 1983, fot. Andrzej Matuszewski

To kolejne zdjęcie rozbiegowe. Znów SGGW, szklarnie przy Rosoła. Ruch na tej dwupasmówce, że hej! A teraz fotka z innego filmu, tym razem widok na drugą stronę.

Baniocha?! Toż to Ursynów! Owszem. ZWM i Lachmana widziane zza Ciszewskiego. Ale w prawym dolnym rogu mamy wciąż budowę sklepu, a w tym sklepie to będzie kiedyś Baniocha. Fot. Andrzej Matuszewski
Baniocha w budowie. 1983, fot. Andrzej Matuszewski

Przez jakiś czas się zastanawiałem, czy to na pewno 1983. Tak mi się wydaje. Po pierwsze: widok mamy aż po Wiolinową i nie widzimy jeszcze rosnących murów kościoła. Widzimy za to spadziste dachy kaplicy i sal katechetycznych. Po drugie: nie widzimy suwnic nad budową metra. Po trzecie: w prawym dolnym rogu budują sklep spożywczy na Lachmana, w którym później ulokuje się żywo wspominany sklep kombinatu ogrodniczego „Baniocha”.

Stajnia SGGW przy Nowoursynowskiej, wjazd od ulicy. Fot. Andrzej Matuszewski
Wjazd do stajni. 1983, fot. Andrzej Matuszewski

A to już nie jest rozbiegówka, tylko pamiątkowe zdjęcia ze spaceru po Nowoursynowskiej. Miejsca powyżej już nie ma. To znaczy jest, ale wygląda zupełnie inaczej. Mamy tu wjazd na teren stajni SGGW. Dziś w miejscu folwarczno-pegieerowskich ruder stoją eleganckie budynki obłożone klinkierem.

Nowoursynowska i dąb Mieszko. Za płotem po prawej rośnie jeszcze wielki sad ciągnący się wzdłuż Rosoła. Fot. Andrzej Matuszewski
Wiejska droga i drzewo. 1983, fot. Andrzej Matuszewski

Idąc dalej na południe Nowoursynowską dochodzimy do pomnikowego dębu. Za Mieszkiem widać płot, za płotem rośnie sobie sad. Zajmował cały teren między Rosoła a Nowoursynowską – od wysokości Mandarynki aż po Aleję Kasztanową. Poniżej to samo w kierunku północnym.

Dąb to Mieszko, buda jest w sadzie przy Nowoursynowskiej, a w tle to już bloki przy Lasku Brzozowym i Mandarynki. Fot. Andrzej Matuszewski
Buda, blok i dąb. 1983, fot. Andrzej Matuszewski

A wiecie, jak te balkonowe zdjęcia rozbiegowe przetrwały 36 lat? Otóż nikomu nie były potrzebne, więc wzięła je sobie do zabawy Maria, córka Andrzeja Matuszewskiego. I właśnie sięgnęła do swojej skrzyni ze skarbami i postanowiła się podzielić. Wielkie dzięki!

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

8 KOMENTARZE

  1. Świetne zdjęcia. Nawet ostatnio myślałem o tej kotłowni, żałując, że nie mam żadnego jej zdjęcia. Fascynowała mnie ta ruina na początku lat 90-ych, bo wyglądała jak coś z horroru. A wiejską Nowoursynowską też pamiętam. Można tam było spotkać bażanty i kuropatwy, jak to na wsi.

  2. Super! Na tym zdjęciu kotłowni widać jeszcze jedną rzecz – Ikarusa na pętli na Nowoursynowskiej (po lewo od ciepłowni) – nazywanej wówczas „SGGW – AR” (SGGW Akademia Rolnicza). Wówczas miały tam pętlę
    autobusy 182 (drugi koniec trasy na Os. Ostrobramska) i 382 (jadące z Rakowieckiej). Szkoda, że żadnej z tych linii już z nami nie ma. Swoją drogą stojący autobus wygląda na 182 (382 obsługiwane były zwykle krótszymi Ikarusami). Co ciekawe, wtedy nie było skrzyżowania Ciszewskiego z Nowoursynowską, nie dało się pomiędzy tymi ulicami przejechać jak dziś – co też widać na tym zdjęciu.

  3. @Stirlitz8 wydaje mi się, że przejazd jednak był. skręcał z Nowoursynowskiej w Ciszewskiego autobus 104, który później skręcał w lewo w Rosoła

  4. @adr77 Masz rację, ale to dopiero później. Wg mojej pamięci wtedy tam przejazdu nie było (stąd też być może/prawdopodobnie tam byłą pętla 182 i 382 SGGW-AR i wykopy na skrzyżowaniu z Ciszewskiego, które widać na zdjęciu). A wtedy 104 jeździł nieco inaczej. Ze Służewa – Wałbrzyska i Nowoursynowska – skręcał w prawo w Dolinę Służewiecką, potem w lewo w Rosoła, aż do Nugat (przez pewien czas nie było jeszcze Indiry Gandhi, ale ulica na całej długości nazywała sie Nugat), w lewo w Nugat, w prawo z powrotem na Nowoursynowską i pętla Wolica przy kowalu 🙂 A swoją drogą pamiętam też ten „wiekopomny” moment gdzieś około 1988, kiedy to właśnie nagle dało się przejechać z Ciszewskiego w Nowoursynowską przy SGGW 🙂

  5. Z historycznej, warszawskiej fotomapy (http://mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=mapa_historyczna) wynika, że na początku 1982 r. ul. Ciszewskiego na wschód od Rosoła jeszcze nie istniała – na zdjęciu lotniczym widać gotową ul. Rosoła i ul.Ciszewskiego na odcinku zachodnim, ale na wschodzie jest tylko klepisko. Zdaje się, że zdjęcia w fotomapie zakwalifikowane do 1982 r. wykonano w różnych miesiącach, a linia łączenia zdjęć przebiega właśnie w okolicach kotłowni. Na zdjęciu na północ od linii widać nową nawierzchnię Nowoursynowskiej, a na południe – nie. Implikuje to, że właśnie w 1982 r. prowadzono tam intensywne prace drogowe. Wydaje się, że to co widać na pierwszym zdjęciu powyżej niedaleko kotłowni to plac budowy, związany właśnie z kończeniem wytyczania nowych ulic. Z kolei na zdjęciach z 1987 r. widać gotowe skrzyżowanie Nowoursynowskiej z Ciszewskiego.

  6. Jeśli pamięć mnie nie myli to w kotłowni z wysokim kominem nakręcono jedną, może dwie sceny do filmu „Zabij mnie glino”. W tej którą ja pamiętam brali udział p. Bogusław Linda i p. Zbigniew Zamachowski.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?