Co za pech, prawie fatum. Nic się nie udaje w pawilonie przy Koncertowej 13. Chociaż nie, jedno się udało. Udało się kompletnie zniszczyć bryłę tego kompleksu i wsadzić w podwórko kloca, którego najwyraźniej nikt nie chce.

W Wadowicach po szkole chodzili na kremówki, myśmy chodzili na cukier waniliowy. Wyskakując po lekcjach ze szkoły 303 na Koncertowej odwiedzaliśmy pawilon Społem naprzeciwko, kupowaliśmy śliską od środka torebkę cukru waniliowego i jęzorem wylizywaliśmy całość. Później chyba pojawiła się też paskudna oranżada w foliowej torebce ze słomką w komplecie. I wszystko tu, w tym sklepie. Zdjęcie tytułowe zrobiłem czternaście lat temu (mój Boże, serio tak dawno?!) gdy w pawilonie prężnie jeszcze działał MarcPol.

Koncertowa 13. Sklep spożywczy działający pod różnymi szyldami od 1979 roku padł i od dłuższego czasu nie może wstać. Może ta 13-tka jednak jest pechowa? Fot. Maciej Mazur.
MarcPol nieczynny. 2016, fot. Maciej Mazur

W poprzedniej dekadzie padł i to jeszcze chyba przed spektakularnym upadkiem całej sieci. Na zdjęciach z 2016 roku widać plakaty zapraszające na promocję przedświąteczną z roku 2013. Wychodzi więc na to, że pawilon jest pusty od ośmiu lat. Padło Społem z moim cukrem waniliowym, padły późniejsze „Konsumy”, które – jak informuje „Życie Warszawy” z marca 1990 roku – nie chciały przyjmować banknotów o nominale 200 tysięcy złotych. Ja tam się Konsumom nie dziwię. Pamiętacie te banknoty? Wyglądały jak wyjęte z gry Monopoly, albo raczej z Fortuny i podrobić je umiałby licealista ze średnim talentem plastycznym.

Życie Warszawy, 9 marca 1990

Po Konsumach nadszedł chyba już MarcPol, w każdym razie nie pamiętam jakiegoś stopnia pośredniego. Czy ktoś wie może, dlaczego nic się w tym pawilonie nie udaje? Nie ma chętnych? Nawet jeżeli nie na sklep, to może chociaż na urządzenie siłowni, sali do jogi, klubu AA, czegokolwiek?! A może spółdzielnia toczy jakiś skomplikowany prawny spór własnościowy?

Plakat na wejściu zachęca do kupna bonów świątecznych. Chodzi o Boże Narodzenie AD 2013, ostatni sezon działalności MarcPolu na Koncertowej. Fot. Maciej Mazur.
Ostatnia promocja świąteczna. 2016, fot. Maciej Mazur

Obok sklepu stoi drugi pawilon, równie pechowy. Zespół dwóch budynków to takie samo rozwiązanie, jakie postawiono na Końskim Jarze, Janowskiego, Wiolinowej czy Dunikowskiego. Ten drugi przeznaczono pod funkcje kulturalne i edukacyjne. Pawilon był całkiem niezły. Lekki, piętrowy, z tarasem i podcieniami. O, poniżej mam zdjęcie bliźniaczej konstrukcji z Lachmana.

Złodziej Ksywa na grającej Alternatywy ulicy Lachmana - za nim oryginalny kształt i kolor Domu Kultury "Stokłosy". Kadr z serialu "Zmiennicy".
„Zmiennicy” i pawilon przy Lachmana

Na Koncertowej umieszczono w nim przedszkole i działało tam całkiem długo. A może to był żłobek? Chyba nie. Placówka miała plac zabaw otoczony drewnianym płotkiem. Po likwidacji przedszkola… No właśnie. Nie pamiętam, czy coś tam działało. Potem budynek dość śmiałym zamysłem architektonicznym przerobiono. Podwyższono o dodatkowe piętro, dobudowano klatkę schodową, zamurowano pasażyk między nim a sklepem. Strasznie długo trwał ten remont, w jego efekcie wyszedł koszmarny kloc. W dodatku znów stał pusty.

Przedszkole na Koncertowej 13. Schody po lewej to zamykana na głucho droga ewakuacyjna - takie schody montowano w większości placówek oświatowych. Zdjęcie Krzysztofa Kozłowskiego.
Przedszkole, Koncertowa 13. 1987, nad. Krzysztof Kozłowski

Nie śledzę spraw Spółdzielni Stokłosy, ale ta inwestycja chyba nie spotkała się z powszechną akceptacją członków. W końcu pojawiła się nadzieja – budynek zagospodarowała przychodnia. I tu oczywiście pech znów dał o sobie znać. Nie minęło kilka lat, bach – przychodni nie ma. Stoją tylko te dwa nieszczęśliwe bliźniaki: porzucony sklep i pechowy pawilon. Nie chcę prorokować, ale z daleka słyszę już jak ktoś ostrzy sobie kilof. „Rezydencja Koncertowa – kameralna, świetnie skomunikowana, bliski Ursynów, tuż przy szkole”. Jakby co, to zastrzegam sobie copyright.

7 KOMENTARZE

  1. Pawilon koło sklepu działał na samym początku jak klub studencki 'Akcent' . Z tego co pamiętam organizowano tam ogólnodostępne dyskoteki. Potem klub zamknięto (pierwszy przypadek pecha), a przedszkole pojawiło się dużo później.
    Widać to na moim zdjęciu klasowym :
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=952118011488199&set=pb.100000700272717.-2207520000..&type=3
    I budynek był otynkowany na rudo-ceglany kolor, a nie biały , jak DK 'Stokłosy'
    Aha, a w przejściu pomiędzy budynkami był też mały kiosk z kwiaciarnią, ale ona też padła…

  2. Przed MarcPolem była tam Karolina! W 2004 jeszcze na pewno chadzaliśmy tam na lody po szkole, a po zmianie długo jeszcze mówiło się Karolina, a nie MarcPol (dla odróżnienia od tego przy Domu Sztuki) 🙂

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?