Na pierwszego maja – tak, na trzeciego – nie. Na siódmego listopada – oczywiście, koniecznie, ale już na jedenastego – to nie bardzo. Kalendarz wywieszania flag w PRL pewnie dziwi dziś młode pokolenie. No cóż – obchodzone wówczas rocznice i święta odeszły do lamusa a wraz z nimi także zardzewiałe uliczne artefakty dawnych czasów.

Zwróciłem na nie uwagę przypadkiem. Skręcałem z Alei KEN w Dolinę Służewiecką. Patrzę – co to?! Klasyczne betonowe słupy latarni (jeden ostatnio padł) opasują wciąż klasyczne uchwyty na flagi! Wytężcie wzrok.

Wyjazd z Alei KEN na Dolinę Służewiecką. Na latarni po lewej widoczny stary uchwyt na flagi. Fot. Maciej Mazur
Sztandar wyprowadzono. 2022, fot. Maciej Mazur

Słabo widać na komórce? Żaden kłopot, zrobiłem też zbliżenie. Dwie zardzewiałe rurki i dwie opaski. Miejsce na dwie flagi. Jedna to oczywiście narodowa. A druga – to już zależy. Na siódmego listopada wywieszano na pewno jednolicie czerwoną. Ej, zaraz, ale o co chodzi z tym siódmym listopada – ktoś zapyta. Ktoś młodszy oczywiście.

Klasyczny (trochę zardzewiały) uchwyt na flagi na betonowej latarni przy KEN. Fot. Maciej Mazur
Uchwyt na flagi. 2022, fot. Maciej Mazur

Siódmy listopada to rocznica Rewolucji Październikowej. W listopadzie? No pewnie, w Rosji od zawsze wszystko stało na głowie. Dla zainteresowanych – krótka czytanka na temat obchodzenia tego święta w PRL.

Ale  oczywiście nie zawsze te flagi były czerwone. W archiwum wyszperałem takie zdjęcie – to 1981 rok, procesja z kopią obrazu NMP z Częstochowy. Można więc założyć, że ulicę Surowieckiego zdobią tu flagi narodowe i biało-niebieskie. Tkwią w tych opasujących latarnie uchwytach.

Procesja z obrazem NMP na Surowieckiego przy Nutki. Dziś w tym miejscu jest rondo Budowniczych Ursynowa. Fot. Włodzimierz Pniewski
Flagi nad procesją. Ul. Surowieckiego. 1981, fot. Włodzimierz Pniewski

To w sumie ciekawe, że na tych nowych słupach – lekkich, metalowych, które zastępują dziś solidny beton – miejsca na flagi już nie przewidziano, chociaż przecież społeczeństwo obecnie znacznie chętniej i w dodatku zupełnie spontanicznie samo wywiesza flagi narodowe. Może chodzi właśnie o to, aby wieszać je spontanicznie, a nie tak, ja wtedy? Na koniec przyjrzyjcie się tej fotografii z 1986 z ulicy Miklaszewskiego i zgadnijcie: dlaczego obstawiam, że zdjęcie zrobiono w okolicach chłodnego pierwszego maja?

Przed blokiem Miklaszewskiego 11. Jest koniec kwietnia lub początek maja, o czym przypominają wywieszone na Święto Pracy flagi: biało-czerwona i po prostu czerwona. A może to listopad i rocznica rewolucji? Zdjęcie nadesłał Wojciech Nehyba.
Czerwony sztandar na Miklaszewskiego. 1986, fot. Wojciech Nehyba

I to w zasadzie by było na tyle. Sztandar proszę wyprowadzić a na ulicach rozglądać się, bo różnych ciekawych reliktów dawnych czasów wciąż wokół nas jest sporo. Warto je opisać, zanim do reszty zardzewieją.

1 KOMENTARZ

  1. Nawet jak na zimny pierwszy maja to oni są za ciepło ubrani (zimowe czapki w maju?), a trawa zbyt „stara”. Obstawiam raczej właśnie 7 listopada (bo drzewo już gołe).

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?