Władze komunikacji miejskiej nie lubią się rozdrabniać. Zamiast krótkiej, lokalnej linii łączącej centrum Wilanowa z centrum Ursynowa i metrem, zafundowano pasażerom dwie linie. Jedna ma piętnaście kilometrów, druga ponad dwadzieścia.

Jak daleko stąd, jak blisko. Albo raczej odwrotnie: jak blisko, a jak jednak daleko. Latami czekaliśmy na szybkie połączenie Ursynowa z Wilanowem kombinując jak koń pod górę różnymi objazdami, skrótami i skrócikami. Wreszcie jest. Dwa pasy w każdą stronę, ulica, promenada i droga rowerowa. Samochodem do centrum Miasteczka Wilanów jedziemy do pięciu minut, jeżeli światła nie sprzyjają. Autobusem… Autobusem tam nie dojedziemy, chociaż od 10 stycznia już jest. Oto i on.

Tyle lat czekania i wreszcie w styczniu 2022 ruszył pierwszy autobus z Wilanowa na Ursynów nową trasą przez Płaskowickiej. Oto przed państwem linia 263, wielkie brawa! Fot. Maciej Mazur
Pierwszy autobus z Wilanowa. 2022, fot. Maciej Mazur

Linia 263. Tylko dlaczego na wyświetlaczu ma napis STEGNY? Bo on, proszę państwa, jedzie na Stegny. Przez Wilanów, Powsinek, Zawady, Siekierki, Augustówkę i Sadybę. Trasa ma 15 kilometrów. Piętnaście. Serio. Zajmuje 45 minut, więc na Stegny z Ursynowa szybciej dotrzecie piechotą niż tym autobusem. Przewidziano też co jakiś czas skrócony kurs tylko do Powsinka. Nasze dzielne 263 nie rozdrabnia się jednak na jakieś skręty do centrum Miasteczka Wilanów, które moglibyśmy wyznaczyć przy Świątyni Opatrzności. Autobus marnowałby paliwo i cenne powietrze, które wozi. Zamiast krążyć i zbierać pasażerów z Wilanowa, przemyka jak strzała prościutką ulicą Branickiego i czym prędzej opuszcza osiedle celem realizacji wyznaczonych zadań na Zawadach i Siekierkach.

263 ze Stegien na Ursynów. Po drodze zalicza Sadybę, Siekierki i Wilanów. Szybciej by było piechotą. Fot. Maciej Mazur
Ze Stegien okrężną trasą. 2022, fot. Maciej Mazur

A nie dałoby się prościej? Nie dałoby się uruchomić takiego prostego wahadełka z centrum Miasteczka Wilanów do centrum Ursynowa, które jeździłoby często i w pięć-siedem minut dowoziłoby pasażerów z Wilanowa do metra? Najwyraźniej się nie dało, skoro nikt na to nie wpadł. Nie narzekajcie więc, że kierowcy mieszkający w głębi nowych wilanowskich osiedli blokują wam Ursynów. Nikt ich nie zachęca do przesiadki do komunikacji miejskiej. Władze miasta zachęcają za to do dłuższych wycieczek. Druga z nowych linii autobusowych ma numer 319 i trasę o długości ponad dwudziestu kilometrów, czyli niewiele mniej niż długość linii metra. Dowiezie was do Międzylesia. Tam możecie złapać pociąg i pojechać na wycieczkę do Otwocka na przykład. Byłem, sprawdziłem, jest pięknie. Tam się oddycha!

Stacja kolejowa Warszawa Międzylesie i jej przedwojenna wiata. 2021, fot. Maciej Mazur
Jedziemy do Otwocka! 2021, fot. Maciej Mazur

Sorry, jest jednak pewien kłopot. Wycieczki planujecie pewnie w weekendy? To tak się nie da. Bo to nasze nowe 319 kursuje tylko w dni powszednie w godzinach szczytu. Także znów: zostaje wam samochód. Brawo komunikacja miejska!

2 KOMENTARZE

  1. Brawo Panie Macieju!

    Wreszcie ktoś głośno skomentował bezużyteczność nowych linii i głupie pomysły WTP. Tak bardzo brakuje linii, która by dojeżdżała z Ursynowa np. na pętlę przy cmentarzu wilanowskim. Obecnie dojazd do pałacu wilanowskiego, to przysłowiowa „jazda przez Londyn i Paryż z Warszawy do Zegrza”.

    Serdecznie pozdrawiam z Natolina!

  2. Jest w tym artykul trochę racji, ale i sporo braku racji. Linia 263 jest bez sensu na skróconym odcinku Powsinek – Centrum Onkologii, bo rzeczywiście nie za bardzo ma kogo wozić przejeżdzając tylko przez środek Miasteczka Wilanów. Jednakże linia 263 ma duży sens dla mieszkańców Zawad (co drugi kurs), którzy zyskali połączenie z Ursynowem i metrem. Sensowniej by było zrobić osobną linię dla mieszkańców Zawad (częsciej niż co 30 minut), oraz drugą która by szerzej obsługiwała Miasteczko Wilanów i zapewniała połączenie z Ursynowem.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?