Plenerowe miejsce do prowadzenia lekcji przy szkole numer 81 nieco zarosło, bloki porasta bujne dzikie wino. Ursynów z 1992 roku to może nie jest świat z postapokaliptycznych gier, aczkolwiek trochę go przypomina.

Na pierwszą ursynowską podstawówkę przy Puszczyka patrzymy z okna bloku przy Pięciolinii 8. Od otwarcia szkoły do dnia zrobienia zdjęcia minęło 15 lat. Widać, że nie wszystkie śmiałe pomysły projektantów się sprawdziły. Zwłaszcza smętnie wygląda ta umieszczona na górce otwarta przestrzeń do prowadzenia plenerowych lekcji. Czy ktokolwiek z absolwentów SP81 pamięta w ogóle, aby była choć raz wykorzystana? Natura poczyna sobie coraz śmielej. Robert Małetka kieruje obiektyw na blok za szkołą.

Płyty bloków przy Puszczyka obrośnięte dzikim winem. Zniknie przy ocieplaniu. Fot. Robert Małetka
Wino na bloku. 1992, fot. Robert Małetka

Przez te piętnaście lat pięknie obrósł dzikim winem. Czytałem gdzieś, że Marek Budzyński – szef zespołu projektującego Ursynów Północny – marzył, aby szare płyty obrósł zielony bluszcz i zmienił blokowisko w ogród. Wtedy, na początku lat dziewięćdziesiątych, nawet trochę się to udało. Wyjrzyjmy przez okno po drugiej stronie bloku przy Pięciolinii.

Widok z Pięciolinii (nr 8) na kościół Wniebowstąpienia. Fot. Robert Małetka
Kościół za blokiem. 1989, fot. Robert Małetka

Na dole uliczkę gęsto zarosły drzewa, u góry po kamyczkowej fakturze płyty szczecińskiej pną się rośliny. Przetrwają jeszcze kilka lat i znikną wraz z akcją ocieplania bloków. Dziś zielona elewacja jest tylko wtedy, gdy akurat spółdzielnia wybrała ten kolor pastelozy do ozdobienia swoich bloków. Ale poczekajcie, poczekajcie, co to za hałas?

Tu 154 LOTu schodzi do lądowania nad dachami Pięciolinii. Fot. Robert Małetka
Leci Tu 154. 1989, fot. Robert Małetka

Leci Tu-154. Cywilny, LOT-owski. Schodzi do lądowania nad blokami osiedla Jary. Dzień już ma się ku końcowi, noc zakryje wszystkie brudy, widać będzie mniej wszystkiego – jak zaśpiewa za kilka lat Kazik Staszewski.

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

5 KOMENTARZE

  1. Byłem chyba pierwszym rocznikiem, który chodził do tej szkoły (a może drugim) i tak, mieliśmy zielone lekcje na tej górce. Może nie było ich zbyt wielka, ale kilka pamiętam

    • Drugim,drugim. Ja byłem pierwszym. Pamiętam, że byłeś klasę niżej. Skojarzyłem to kiedyś, gdy pracowałeś w WOT. Nie znaliśmy się osobiście, choć widywaliśmy się na podwórku. Ja mieszkałem na Puszczyka 15, Ty krążyłeś gdzieś w okolicach 12-14. Pozdrawiam 🙂

  2. Ja chodziłem do tej szkoły od 82r ? I na pewno tam sie nic nie działo. za to pod górką bylo klepisko gdzie się grało w piłkę. Co ciekawe z KJ szło sie obok straszydeł przy Jagiełły gdzie pozniej byla cukiernia ale juz wtedy był tez wiadukt na Surowieckiego. Niestety z powodu nie wybudowania klas 4-8 nastała era Ikarusów szkolnych na Mokotów. 3033 z zajezdni Piaseczno

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?