Dobrych książek o Ursynowie nigdy za wiele a jak znam Mariusza Prządaka, ta książka z pewnością jest dobra. Właśnie wyszła, więc nie ma co czekać – kupować! Z przyjemnością objęliśmy to wydanie naszym patronatem.

Kto bywa w Klubokawiarni KEN54 musi znać Mariusza. Prowadzi tam regularnie spotkania, wykłady i gawędy varsavianistyczne. Kto nie był, musi to koniecznie nadrobić. Najbliższa szansa już we wtorek. 15 czerwca, podczas premiery jego nowej książki „Sekrety Ursynowa”. Szczegóły znajdziecie na facebookowej stronie Klubokawiarni KEN54.

"Sekrety Ursynowa", autor: Mariusz Prządak. Wyd. Księży Młyn, 2021
Mariusz Prządak, „Sekrety Ursynowa”

O czym są „Sekrety”? No wiecie, na razie to tajemnica. Zacytuję więc informację od wydawcy:

Zacznijmy od największego zaskoczenia: w skostniałym PRL-u zadanie zaprojektowania najsłynniejszego osiedla lat 70., sztandarowej inwestycji epoki Edwarda Gierka otrzymała hippisowska banda, dopiero co opuszczająca Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. Jednak od zawsze na tych terenach działy się rzeczy… zaskakujące. Julian Ursyn Niemcewicz topił wosk, tłoczył olej z maku i hodował krowy tyrolskie. Rebbes kolejke stworzyli razem krawiec, książę, hrabia i Żyd, Wojciech Kossak pojedynkował się z tym wariatem Julianem Fałatem, a Eugeniusz Bodo grał w golfa na powsińskich polach. Aż nadszedł 13 stycznia 1977 roku i brnący w błocie Gierek w blasku fleszy podziwiał pierwszy zamieszkany blok. I choć poszukiwania prostych kątów trwały wieki, a wymiana gnijącego lentexu nie należała do najprostszych, to Ursynów przeistoczył się w pięknego miejskiego łabędzia. Między blokami słychać śmiechy dzieci bawiących się we wraku samochodu AWZ P70 i szepty kupujących pół litra w mecie w Czerwoniaku. Dwóch mężczyzn w sukienkach decyduje o budowie kościoła Wniebowstąpienia, stacja metra pojawia się pośrodku… niczego, a 11 miliardów znika w 11 sekund. Jeśli wieczorami w Waszych domach z betonu rządził Ursynat ze wzdychającym Józefem Balcerkiem: Jaka tam Warszawa? Ja to się urodziłem w Warszawie. Ojciec się urodził w Warszawie, a tu co, do sklepu trzy kilometry…– to ta książka jest właśnie dla Was! Jeśli jednak nigdy nie słyszeliście o takiej restauracji jak „Baszta” i nie znacie Ursynowa – tym bardziej musicie rozpocząć własną podróż z sekretami. Wydawnictwo Księży Młyn

Tłoczenie oleju przez Niemcewicza, książę, hrabia i Żyd tworzący kolejkę i tajemniczy wrak samochodu AWZ P70… A myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy! Ja to kupuję. Dosłownie. I popędzę do Mariusza po autograf, co i wam wszystkim polecam.

Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?