Pierwszy Ikarus tej wiosny, a raczej przedwiośnia 1979 roku, zajechał już na Herbsta. Ubłocony i przykurzony czeka. W sumie nie wiem na co, bo pasażerowie też czekają, a on tu teoretycznie żadnej pętli nie ma, no ale czeka. Świetnie, poczekamy sobie z nim.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to kolory. Nawet biorąc poprawkę na jakość filmów ORWO i charakterystyczne dla nich pastelowe kolory, to jednak całkowitego braku zieleni to do końca nie tłumaczy. W krajobrazie dominuje kolor brązowo-błotny przetykany lekko szarym.

Zjazd po lewej prowadzi na parking przy Dunikowskiego, my wciąż podziwiamy Ikarusa (zapewne linii 192) na tle bloków przy Dembowskiego. Fot. Iwona Desperat
Ikarus na Herbsta przy Dembowskiego. 1979, fot. Iwona Desperat

Trochę mnie intrygowało, po co on tu tak stoi, więc zajrzałem do archiwum prasowego, gdzie jest taki schemat nowych tras autobusowych wprowadzonych jesienią 1978 roku, wraz z otwarciem pętli Ursynów Południowy. Ni w ząb ten stojący na Herbsta Ikarus do tego nie pasuje. Może po prostu się zepsuł i czeka na pomoc drogową?

Express Wieczorny, 20 listopada 1978 (źródło: trasbus.com)

On sobie tam stoi, a pasażerowie czekają. Za czerwonym dużym fiatem i lekko pukniętą (pewnie ciężkim sprzętem podczas budowy) latarnią, widzimy grupkę pasażerów na przystanku autobusowym przy Herbsta. Zgodnie z naszym schematem mogli wsiąść w 192 lub 492.

Parking przy Herbsta od strony Dunikowskiego. Po drugiej stronie ulicy przystanek autobusowy, który za cztery lata zagra w jednym z odcinków "Alternatyw 4". Fot. Iwona Desperat.
Przystanek przy Herbsta. 1979, fot. Iwona Desperat

Ten przesunięty dziś za skrzyżowanie przystanek jest sławny na całą Polskę. Wystąpił w serialu „Alternatywy 4”. Serial kręcono w 1983 roku, czyli cztery lata po zrobieniu naszych  ORWO-zdjęć. Na przystanku staje U, 492 i 495 oraz nocny oznaczony klasycznym „N-Na Żądanie”. Zwrócimy oczywiście uwagę na rozkład jazdy w przeszklonej gablotce i klasyczny kosz na śmieci.

Przystanek, na nim klasyczne "A", klasyczne tabliczki, śmietnik i rozkłady jazdy. I klasyczne autobusy: Berliet oraz zastępujący go Ikarus. "Alternatywy 4", odc. "Upadek". Prod. TVP.
Przystanek na Herbsta. Kadr z serialu „Alternatywy 4”

Ale uwaga, uwaga, co to przyjechało?! Jelcz-Berliet linii 451? Zgubił się w scenariuszu Barei. Ten zasłużony przodek linii 504 gnał Findera (Pileckiego) do Puławskiej i dalej na Dworzec Centralny nie skręcając oczywiście w Herbsta. No ale panie, jest prawda czasów i prawda ekranu.

Berliet linii 451 na przystanku przy Herbsta, gdzie akurat ta linia nie kursowała. Ale co tam. "Alternatywy 4", odc. "Upadek". Prod. TVP.
Wysiadamy z Berlieta. Kadr z serialu „Alternatywy 4”

Wysiadamy z Berlieta i idziemy do domu na Dunikowskiego. Wracamy do naszego pastelowego krajobrazu przedwiośnia 1979 roku. Jest dobra wiadomość. Trochę się zazieleni, gdy wyrosną te maleńkie sadzonki na podwyższeniu przed blokiem. Sprawdziłem w terenie. Dziś kilka z nich to pokaźnych rozmiarów drzewa.

Widok z okna bloku przy Dunikowskiego. Dźwig przy ulicy Herbsta wznosi pawilon z przyszłą apteką, zegarmistrzem i pierwszą ursynowską pizzerią, czyli Quattro. Fot. Iwona Desperat.
Dunikowskiego. 1979, fot. Iwona Desperat

Będzie więc zielono. Kiedyś, kiedyś, w czasach gdy przez jakiegoś wirusa człowiek musi siedzieć w domu i pisać artykuły w kolorach pastelowych. No, pisać  nie musi. Sam chętnie to robi. Na koniec wracamy tam, gdzie zaczęliśmy, czyli na róg Herbsta i Findera (dziś Pileckiego).

Brąz dominuje w ursynowskim krajobrazie nie tylko ze względu na jakość kliszy. Na zdjęciu skrzyżowanie Herbsta i jednopasmowej wciąż Findera (dziś Pileckiego). Fot. Iwona Desperat.
Herbsta róg Findera. 1979, fot. Iwona Desperat

Siedzenie w domu – przymusowe lub całkiem dobrowolne – z pewnością umili wam dobra lektura, więc serdecznie polecam swoją książkę „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa”. Każdy egzemplarz kupiony w sklepie osiedlowego wydawcy z przyjemnością wam podpiszę.

Przejdź do sklepu

 

2 KOMENTARZE

  1. Wydaje mi się, że 451 wjeżdżał przy Dw. Południowym w al. Niepodległości a nie Puławską. Pamiętam, jak mama odwoziła mnie codziennie do przedszkola przy ul. Dąbrowskiego i taką mieliśmy trasę – od przystanku na Ciszewskiego na wysokości pętli autobusowej, do przystanku na al. Niepodległości w pobliżu ul. Odyńca.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?