Szukali jej w brygadzie żniwnej, wszyscy działacze, wszyscy żeńce? A ona tu przecież jest. W łanie zbóż ukryta. Droga przez centrum wiejskiego Ursynowa. Latem 1976 roku pójdziemy nią na spotkanie cywilizacji.

Stawiam, że jest to ulica Rolna, latami ciągnąca się przez cały Ursynów. Biegła od Moczydłowskiej zakręcając łukiem ku północy na wysokości dzisiejszej Kazurki, potem już prosto przez zachodnią część Imielina. Właśnie tu gdzieś jesteśmy. Stoimy w życie w okolicy zjazdu z Płaskowickiej na obwodnicę i patrzymy ku północy, gdzie widać już jak w tym lipcowym słońcu błyszczą nowością wznoszone bloki osiedla Jary. Za chwilę tam dojdziemy, ale jeszcze podelektujmy się zapachami wsi.

Rok 1976. Widok z ulicy Migdałowej na centrum Warszawy i nacierającą cywilizację wielkopłytową. Zdjęcie ze zbiorów rodziny Pytko.
Migdałowa wśród pól. 1976, zdjęcie ze zbiorów rodziny Pytko

Może pachniało wrzosem i pachniało miętą – jak w żniwnej piosence Wojciecha Młynarskiego – a może nawet dało się czuć migdałową nutę? W końcu to ulica Migdałowa. Trochę nie wygląda, ale jednak. Po wybudowaniu osiedla skróci się o połowę, ale pozostanie jedną z niewielu tutejszych ulic, które zachowają swój przebieg. Poważnie. Sprawdźcie sobie na starych mapach na stronie Urzędu Miasta. Te drzewa też wciąż mogą stać w okolicach skrzyżowania Migdałowej z Lanciego. No ale zostawiamy powoli brygady żniwne i ruszamy na spotkanie brygady budowlanej. Dalej na północ betonowe ziarno wydaje swój pierwszy plon.

Jeszcze rok temu były tu pola, dziś buduje się Imielin (po prawej) i Jary (na wprost). Zdjęcie ze zbiorów Rodziny Pytko.
Koniec pól uprawnych. 1976, zdjęcie ze zbiorów rodziny Pytko

Doszliśmy w rejon skrzyżowania Ciszewskiego i Pileckiego. Po prawej charakterystyczna szkieletowa konstrukcja podpowiada nam, że jest to imieliński blok, być może z adresem przy Dybowskiego. Dalej rosną domy osiedla Jary i tu nasza ulica Rolna się kończy. Nie kończy się jednak żniwna historia.

Kolejny spacer rodziców Dominiki Domańskiej. To chyba gdzieś pod Lasem Kabackim - a może to Park Natoliński? W każdym razie już po żniwach i można spróbować ziaren prosto z pola.
Snopki pod Lasem. 1982, arch. Dominiki Domańskiej

Sześć lat później znów jest lipiec, znów są żniwa i wciąż jeszcze na ursynowskich polach wyrastają snopki. Wracamy na dalekie południe. W 1982 roku pola między Parkiem Natolińskim i Lasem Kabackim w planach są już podzielone na dwa ostatnie osiedla – Kabaty i Moczydło, ale jeszcze przez dziesięć lat pozostaną one tylko w planach, a na tych polach wciąż będą trwały żniwa. Ostatnie to chyba rok 1991.

Kombajn jeszcze kosi żyto - niedługo właściciele kabackich pól kosić będą pieniądze z działek. Na horyzoncie widać budowę bloków przy Dembego i Rosoła. Stożkowa budowla po prawej to wentylator stacji Kabaty. Nadesłał Piotr Klonowski.
Ostatnie kabackie żniwa. 1991, arch. Piotra Klonowskiego

Nastała era nowoczesności i mechanizacji. W 1991 roku kabackie pola kosi kombajn, w tle widać zarysy wywietrznika metra i wcinające się bloki Osiedla Kabaty. Czas kończyć prace polowe. Jak to było u Młynarskiego? A ona miała włos w nieładzie i trochę wspomnień i nic więcej.

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

1 KOMENTARZ

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?