Stanisław Bareja miał sentyment do Ursynowa. Bez dwóch zdań. Nie dość, że umieścił tu prawie całą akcję serialu „Alternatywy 4”, to i w późniejszych „Zmiennikach” też mamy sporo wielkopłytowych dekoracji. Proszę bardzo, to pierwszy odcinek. Strażak Kuśmider jedzie się pozbyć trefnego ładunku paliwa i zrobi to oczywiście na bezdrożach Ursynowa.
Przyjechał po cichu, po co mu rozgłos. Star minął bloki przy Grzegorzewskiej, które tak pięknie w 1983 zagrały ulicę Alternatywy i na wysokości Migdałowej zjechał z ulicy Rosoła na pobocze. Hop, wysiadamy.

Kuśmider wyskoczył, rozejrzał się. Nikogo nie ma. Można zlać paliwo lotnicze nielegalnie pozyskane z cystern CPN na bocznicy przy Okęciu. Trochę towaru kupił skorumpowany kierownik stacji benzynowej, ale coś jeszcze zostało i trzeba się tego pozbyć, bo jeszcze Stara wezwą do pożaru a ten benzyną ciężko będzie zgasić. Leje się więc paliwo w ursynowską glinę, a tymczasem w sadzie nieopodal…

W pobliskim sadzie brat prosi brata o pięć stów. Co ciekawe, jest to ten sam sad, który wystąpił w „Alternatywach”. Tam zagrał prominencką Arkadię, do której wstępu broni groźny i uzbrojony stróż, przeganiając chętnych do zwiedzania tej – jak to ujął – tajemnicy państwowej. W „Zmiennikach” nakręconych w 1986 roku stróża już nie ma, płotu też już nie uświadczymy. Może inaczej kadrowano, a może po drodze zniknął?

Bracia opuszczają sad. Starszy brat prawi młodszemu morały życiowe, zaciągając się papierosem. Po szczegóły odsyłam już do odcinka, żeby nie spalić… A, właśnie. Palenie szkodzi, prawda? I to bardzo! Starszy brat rzuca peta na ziemię – i bum.

Paliwo zlane ze Stara pięknie wybucha a ten wybuch otwiera nam oczy i widzimy: jaka to prorocza scena była! I nie chodzi o eksplozję, ale o paliwo. Przecież tuż obok, na Migdałowej przy Rosoła, wyrosła nam później stacja benzynowa Orlenu. I stoi do dziś i podtrzymuje petrochemiczne tradycje ursynowskiej ziemi. Nawet, jeżeli są to tradycje całkowicie zmyślone przez mistrza Bareję.
Inspiracją do artykułu służył Krzysztof Śmietana. Wielkie dzięki!










Kurczę… I pomyśleć, że mieszkam obok tych plenerów zdjęciowych. A mieszkam w bloku przy Mandarynki 10, naprzeciwko Rosoła 🙂