Dziś cichy zieleniec wśród drzew, dawniej – drewniane centrum zabaw, które całymi dniami huczało od śmiechów i wrzasków dokazującej dzieciarni. To trochę przykre, ale właśnie takie zdjęcia dobitnie pokazują, jak osiedle nam się starzeje.
Zdjęcia placu zabaw między blokami przy ulicy Polaka znalazł na swoich starych filmach Adam Szewczak. Jest na nich wszystko to, co przyjemnie kojarzy się z dzieciństwem z połowy lat osiemdziesiątych. Drewniane drabinki, płotki, piaskownice. Rowerki dziecięce z czterema kółkami. Ławka, z której jakiś łobuz wyrwał szczebelek. Brakuje tylko mamy, która z okna krzyczałaby na całe podwórko: obiad, do domu! Bo koledzy, którzy po obiedzie wrzeszczą pod blokiem: „wyyyyyjdzieeeeesz” oczywiście są. Jeden wpakował się nawet na sam szczyt drabinki.

Czego nie ma? Nie ma oczywiście kolejek, brudu, beznadziei, milicji i Dziennika Telewizyjnego. No ale tego akurat prawie nikt nie fotografował. Z archiwów wyciągamy więc takie obrazki przeszłości – czarno-białe, choć w pamięci zawsze pozostaną kolorowe. Do powspominania pod tymi cichymi drzewami na skwerku pod blokiem przy Polaka.









