Pory, kalafiory, beczki z kapustą, torba z napisem BAG i w tle dyskretne USA. Tak jest, to oczywiście lata dziewięćdziesiąte i podstawowa instytucja tamtej dekady, czyli bazar. Konkretnie: targowisko Na Skraju w ostatnich chwilach swojej chwały.

Cały smaczek tej sceny tkwi w szczegółach. W drewnianych beczkach z kiszonymi ogórkami i kapustą. W plastikowej torbie z kolorowym napisem BAG. W przyklejonym do deseczki po lewej cenniku papierosów. I w napisie USA na drzwiach pawilonu na końcu alejki.

Targowisko Na Skraju, ostatnie chwile świetności. Widok z bramy od Cynamonowej. Fot. Adam Łowicki
Zapraszamy na bazar. 1998, fot. Adam Łowicki

To wejście główne z Cynamonowej. Jaki ruch! Chociaż stróżującego psa jakoś ci wszyscy ludzie nie interesują. Śpi sobie i już. A co tu można kupić? Szanownych PT Klientów zapraszamy dalej! Czekają jeansy Cross, klocki Lego, lalki Barbie i dużo różnej konfekcji.

Lego, Barbie, jeansy Cross - wszystko na bazarze Na Skraju. Fot. Adam Łowicki
Lego, Barbie i Crossy. 1998, fot. Adam Łowicki

Te zdjęcia Adam Łowicki zrobił tuż przed likwidacją targowiska. Na kolejnej fotografii większość terenu bazaru otoczył już blaszany płot budowy. Handel jeszcze się odbywa, chociaż w mniejszej skali. Pani klientka ze zdjęcia poniżej jest chyba zadowolona. Wraca ze ślicznym bukietem i plastikową torbą Rema 1000 – kto nie pamięta, co to REMA, niech kliknie w ten link.

Róg Cynamonowej i Gandhi. Zadowolona klientka wraca z targowiska niosąc zakupy w siatce marketu Rema 1000 z Hawajskiej. Fot. Adam Łowicki
Targowisko czy Rema? 1998, fot. Adam Łowicki

Zostawiamy już bazar, idziemy wzdłuż tego blaszanego płotu. Brrrummm – przekmnął polonez Caro, ale niech nas to nie rozprasza. Za płotem zaczyna się budowa Ursynowskiego Fortepianu, czyli najbardziej pechowej inwestycji Ursynowa. Kupcy z bazaru uwierzyli w zapewnienia o konieczności przeniesienia handlu plenerowo-kontenerowego na wyższy poziom lokalnego centrum handlowego.

Za płotem przy ulicy Gandhi zaczyna się budowa Ursynowskiego Fortepianu. Nie skończy się nigdy. Fot. Adam Łowicki
Wyjazd trochę potrwa. 1998, fot. Adam Łowicki

Właściwie to budowa się zaczęła i zarazem skończyła. Na placu po targowisku wylano fundamenty i zespawano fragment szkieletu budowy, po czym wszystko zamarło. Tę historię już opisywałem tutaj.

W tym miejscu tętnił życiem bazar, ale oto startuje wielki projekt: Ursynowski Fortepian. Fot. Adam Łowicki
To nie powstanie Fortepian. 1998, fot. Adam Łowicki

Zakupy zrobione, możem wracać z bazaru lat ’90 do rzeczywistości 2021 roku. Nie wiem tylko, czy mamy tyle towaru, że potrzebny będzie Polonez Truck z wielką nadbudową, czy też wystarczy zadzwonić na 919 i wezwać z MPT białą Nubirę?

W dzień targowy spory ruch na Cynamonowej przed targowiskiem. W centrum kadru piękne Daewoo Nubira w barwach MPT. Fot. Adam Łowicki
Ale ruch! 1998, fot. Adam Łowicki

Fajne? A więc brać, wybierać, decydować, na kulturę nie żałować! Więcej lokalnych opowieści znajdziecie w mojej książce „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa” dostępnej na bazarze… Elektronicznym, czyli na Allegro u mojego wydawcy. Dorzucam autograf i dedykację wedle życzenia.

Przejdź do sklepu

 

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?