Święconka jest? Gotowa! Załóżcie więc getry i idziemy do kościoła. A rowerek można zabrać? Niech będzie. W kalendarzu Wielka Sobota i jest to ostatnia Wielka Sobota w PRL-u. Jutro Wielkanoc, a w czerwcu – można powiedzieć – rezurekcja. Mamy bowiem rok 1989.
Mogę się mylić, to może być też rok 1988 – ale zasadniczo wszystko pasuje na zdjęciu zrobionym przy Bacewiczówny przez Cezarego Jaronczyka. Za rodziną zmierzającą ze święconką mamy piękną, granatową Zastavę. A na pawilonie po lewej stronie kusi szyld Metro Cafe – obowiązkowo wpadniemy tam na lody, wracając z kościoła.

Alleluja – wita nas napis na kamieniu przed budowanym kościołem Wniebowstąpienia. Stan niewielkiego zaawansowania budowy podpowiada nam, że idąc z tym koszyczkiem chyba trochę cofnęliśmy się w czasie. Tak jest. To Wielkanoc roku 1984, ewentualnie 1983 – zdjęcie nie jest opisane. Czas raczej ciężki i wypełniony beznadzieją. Tylko najwięksi optymiści wierzą w to, że za pięć-sześć lat święta wielkanocne będziemy obchodzić w znacznie lepszych nastrojach, z nadzieją patrząc w przyszłość. A jednak cuda się zdarzają!

W połowie lat ’80 wiosenny krajobraz przed kościołem Wniebowstąpienia pięknie wpisuje się w klimat epoki. Wyblakłe kolory, błoto, szare płyty bloków. Po prawej tymczasowa kaplica i budynek katechetyczny kościoła, po lewej, pod blokiem, charakterystyczna instalacja artystyczna – awangardowe dzieło sztuki, które zaginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Cały ten teren pozostanie takim wielkim, pustym polem aż do końca wieku, kiedy rozpocznie się budowa parku.

Wielkanocną wycieczkę w czasie kończymy w roku 2017. Przed kościołem mamy już piękny park, ryneczek, fontannę i jarmark. A nad wszystkim z nieba schodzi na ziemię właśnie Dreamliner – symbol nowoczesności. Alleluja i do przodu – jak mawia klasyk.









