Po prawej kameralny wiejski kościółek, po lewej szosa niknąca pod lasem, pod nogami piękna łąka, na łące uśmiechnięty malec. Gdzie jesteśmy? Co to za krajobraz? Jakieś mazowieckie miasteczko? Nie, to styk Natolina i Kabat. Rok 1989, ulica Przy Bażantarni.

Łąka porasta teren, gdzie dziś przebiega obsadzona żywopłotami promenada obok parku Przy Bażantarni. Kościółek to pierwsza kaplica parafii bł. Władysława z Gielniowa, las w tle to Park Natoliński, a płot po prawej stronie okala bazę budowlaną Energoexportu. Wróćmy do domu, z balkonu bloku przy Raabego będzie widać ją lepiej.

Rzędy baraków i blaszanych hal na terenie, który kiedyś będzie Parkiem Przy Bażantarni. Fot. Tomasz Chełmoński
Baza w parku. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

O, teraz wszystko mamy jak na dłoni. Równe rzędy metalowych hal, piętrowe kontenery socjalne i te klasyczne zielone barakowozy. To zaplecze firmy budującej bloki południowego Natolina. W dzikiej części dzisiejszego parku, czyli w zaroślach na tyłach kościoła, wciąż można znaleźć zostawione przez ówczesnych budowniczych resztki – wśród nich na przykład solidne, betonowe obciążenie żurawia. Spójrzmy w prawo.

Zakole parkingu przy Raabego, dalej przejazd Przy Bażantarni nad budową metra. W tle hale, baraki i Aleja Kasztanowa. Fot. Tomasz Chełmoński
Róg KEN i Przy Bażantarni. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

Ten ogrodzony drewnianym płotem wykop to oczywiście plac budowy metra. Wydaje mi się, że tunele już są wymurowane i zasypane. Za dzisiejszym skrzyżowaniem Przy Bażantarni i Alei KEN kolejny fragment bazy budowlanej. Niezły rozmach, nie da się ukryć. Drzewa w tle wyznaczają linię zachodniej części Alei Kasztanowej. Wiecie co? Pies chyba szczeka i chce wyjść na spacer. Wracamy na naszą łąkę.

Leć, piesku! Za chłopakami ulica Przy Bażantarni oraz bloki przy Raabego i Lokajskiego (w głębi). Fot. Tomasz Chełmoński
Aport! 1989, fot. Tomasz Chełmoński

Rzucamy patyk i korzystamy z uroków tej pięknej łąki. Jeszcze długo okoliczni mieszkańcy będą się nią cieszyć, chociaż wkrótce przestanie być granicą miejskiej cywilizacji. Na Kabatach już zaczynają się prace przy budowie pierwszych bloków, ale to zupełnie inna opowieść.

Zdjęcia pochodzą z archiwum Huberta Chełmońskiego – to nasz mały bohater dokazujący na łące. A gdybyście dla prawdziwych fanów Ursynowa szukali jakiegoś miłego prezentu na Mikołajki, to ja oczywiście serdecznie polecam swoją książkę „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa”. Dorzucam autograf i dedykację. Może być nawet w imieniu Świętego Mikołaja. Takie cuda tylko w sklepie u wydawcy. Dostawa błyskawiczna.

Przejdź do sklepu

 

 

1 KOMENTARZ

  1. Na Kabatach kończą się prace przy budowie pierwszych bloków. Lokatorzy wprowadzą się do nich w końcówce 1989r.

Leave a Reply to Grażyna Chrustowska Cancel reply