Proszę państwa, oto Concorde. Tak, to nie pomyłka. Concorde uchwycony przez Piotra Chochę z balkonu bloku na Imielinie. Jest wrzesień 1987 roku i ponaddźwiękowa duma British Airways właśnie ląduje na Okęciu.

Najpierw nie mogłem uwierzyć, więc sprawdziłem. I faktycznie, w 1987 roku Concorde wylądował na Okęciu. Pod koniec tego tekstu zamieszczam nawet link do kroniki filmowej z przybycia tej maszyny. Zanim jednak przewiniecie, poczekajcie jeszcze chwilę – przyjrzymy się pokrótce maszynom, które przez ostatnie czterdzieści lat mogliśmy podziwiać przez okna ursynowskich mieszkań. Zacznijmy od końca.

An-225 Mrija ląduje nad Ursynowem. Pierwszy raz na Okęciu! Fot. Joanna Gocławska-Mazur
Leci Pan An. 2020, fot. Joanna Gocławska-Mazur

Oto zeszłoroczna wizyta Mriji. Antonowa nad dachami Kabat cyknęła z balkonu moja żona. Ale to żadne tam wielkie halo, w końcu Mriję, premiera i maseczki widzieli wszyscy w telewizji. Wcześniej podobne emocje towarzyszyły przylotowi Airbusa 380, największej maszyny pasażerskiej świata.

Morze i orzeł, ale raczej niemiecki. Hucznie witany przez planespotterów Airbus 380 Lufthansy na Okęciu 19.03.2011. Fot. Anka i Marcin.
Orzeł wylądował. 2011, fot. Anka i Marcin

Ówczesny premier chyba go nie witał na lotnisku, za płotem delegację powitalną stanowiła liczna grupa planespotterów. Airbus Lufthansy wylądował, posiedział i poleciał dalej. To było promocyjne tournee tego samolotu po Europie i Azji. I kto by się spodziewał, że ledwie dziewięć lat później Lufthansa wszystkie swoje kolosy uziemi? A propos kolosów. Oto startuje królowa nieba z królem świata na pokładzie.

Sobota, 28 maja. Startuje Air Force One z Barackiem Obamą na pokładzie. Przez okienko prezydent ogląda sobie Ursynów - a konkretnie to okolice Braci Wagów i Na Uboczu. Fot.: Mikołaj Tereszczuk.
Obama goes home. 2011, fot. Mikołaj Tereszczuk

Piękne ujęcie! 2011 rok, nad blokami Natolina wznosi się Air Force One a na pokładzie Barack Obama. To była majowa wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce. Cofnijmy się nieco. Słychać już porządny hałas, chyba leci coś radzieckiego.

Tu 154 LOTu schodzi do lądowania nad dachami Pięciolinii. Fot. Robert Małetka
Leci Tu 154. 1989, fot. Robert Małetka

A i owszem, oto Tupolew 154 włączył światła i wieczorową porą w 1989 roku schodzi nad domami przy Pięciolinii. Skoro już o konstrukcjach tego sowieckiego biura – na następnym zdjęciu mamy Tu-134 i to chyba w barwach Specpułku. Czyli maszyna rządowa. Uchwyciła ją ekipa filmu dokumentalnego „Skupisko” w 1980 roku.

Ląduje Tu-134 w barwach specpułku. Kadr z filmu "Skupisko", reż. J. Gębski. Prod. WFDiF
Rządowy Tu-134. 1980, kadr z filmu „Skupisko”, reż. J. Gębski. Prod. WFDiF

Czego nie udało mi się uchwycić, to mojego budzika. Przylatującego o poranku towarowego MD-11 firmy UPS, którego trzy silniki budziły mnie około szóstej rano, gdy akurat trwały letnie remonty dłuższego pasa na Okęciu i samoloty schodziły nad blokami Ursynowa. Może i był głośny, ale naprawdę piękny. Trochę jak ten Concorde. No ale słowo się rzekło – oto link do kroniki z przylotu Concorde’a. Zapnijcie pasy, zgaście papierosy. Jest 1987.

Jeżeli już obejrzeliście i nadal tu jesteście, to serdecznie polecam podobne ciekawostki, które zebrałem w swojej książce „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa”. Dostępna u osiedlowego wydawcy z autografem a nawet dedykacją wedle życzenia. Tędy proszę do księgarni:

Przejdź do sklepu

3 KOMENTARZE

  1. Pamiętam Concorda doskonale, zwolnili nas wcześniej ze szkoły (325 Na Uboczu) żebyśmy mogli go dokładnie obejrzeć z góry na Kazury. Potem z balkonu na Hirszfelda patrzyliśmy też jak startował.

Leave a Reply to Paweł Chocha Cancel reply