To nie może się nie udać, to musi być Hit – uznali niemieccy inwestorzy i ruszyli na kabacką ziemię. Eins, zwei, budujemy! I oto wczesną wiosną 1999 roku zaczynają budowę. Jako się rzekło: eins, zwei, rośnie wielka hala i już w wakacje nowe centrum handlowe w samym centrum Kabat przyjmie pierwszych klientów. 27 lat później jesteśmy zasadniczo w podobnym miejscu.
To nie było tak, że wszyscy byli za i wszystkim podobał się pomysł wystawienia wielkiego blaszaka w centrum Kabat. Zasadniczo od początku pomysł był fatalny, ale zgodny z duchem lat dziewięćdziesiątych: biznes przede wszystkim, reszta się nie liczy. Do zagospodarowania jest wielkie pole. Tak wyglądało w kadrze z serialu „Złotopolscy”. W roli blaszaka na razie mały kontenerek z pracownią dorabiania kluczy.

To jednak nie mogło długo trwać. Marnuje się potencjał. Greed is good. Będzie nowe centrum handlowe, trzeci wielki market na Ursynowie. Dwa są francuskie (Leclerc i Geant), ten będzie niemiecki.
Najbardziej jednak bulwersujące jest – moim zdaniem – to, że centrum handlowe wybudowano w najbardziej ekologicznym rejonie Warszawy, idealnym – ze względu na metro i bliskość lasu – na osiedla mieszkaniowe oraz na tereny sportowo-rekreacyjne.Hit - dlaczego tutaj? , 'Gazeta Stołeczna', 2 września 1999 r.
Takimi głosami nikt się jednak nie przejmował. Budujemy, nie gadamy, klienci czekają, pieniądze leżą w kabackim błocie. No i wybudowali. Skończyli w wakacje. I oto 12 sierpnia 1999 roku otwierają. Herzlich wilkommen!

Gigantyczna hala zdominowała kabacki krajobraz przełomu wieków. Wokół dopiero powstają kolejne osiedla, parki są w odległych planach. Zamiast drzew wyrastają koleje bloki, deweloperski interes kręci się doskonale.
„Kabaty – jak się mieszka?” – pyta użytkowniczka forum Gazety.pl 31 lipca 2001 roku.
– Mieszkam na Kabatach od ok. trzech miesięcy. Wrażenia mam mieszane. Przede wszystkim spodziewałem się, że będzie spokojniej i ciszej. Mieszkam niedaleko Hita i jestem bardzo niezadowolony z faktu, że jest on czynny aż do północy. Grubo po 22 ściągają tu na zakupy samochody z bliższej i dalszej okolicy. Ruch na Al. KEN jest dużo większy, niż to wynika z liczby mieszkańców – pisze ~katz.
– Dembego jest trochę dalej od Hita i na pewno nie będzie Ci on przeszkadzał. Bardziej będą Ci raczej przeszkadzali:
1. w wypadku mieszkania od strony ulicy Wąwozowej – dawcy organów na ścigaczach, którzy muszą akurat tutaj wchodzić na NAJWYŻSZE OBROTY, oraz fanatycy car-audio i rozwierconych tłumików w samochodach 🙂
2. w wypadku mieszkania od strony osiedla – czasami niedopici imprezowicze organizujący wyprawę poszukiwawczo-ratunkową po alko do Hita, ewentualnie straż pożarna, lub policja na sygnale. Poza tym to naprawdę przemiła okolica – odpowiada ~kulowoj.

– Prowadzący rozładunek magazynierzy wrzeszczą, a kierowcy załatwiają potrzeby fizjologiczne pod ogrodzeniem – narzekali mieszkańcy reporterowi „Gazety Stołecznej” w lipcu 2001 roku, dwa lata po otwarciu HIT-a. – A kiedy skarżyliśmy się na hałasy u władz supermarketu, usłyszeliśmy, że to nasza wina, że trzeba było nie kupować mieszkań przed supermarketem – oburzali się sąsiedzi. Może zmiana właściciela pomoże? Rok później Niemcy mówią „auf wiedersehen” i sprzedają swoje markety brytyjskiej sieci Tesco. Mr. Tesco, Poland OK?

Zmiana właściciela mieszkańcom na zbyt dobre nie wyszła. Mieli market czynny do późnego wieczora, teraz mają sklep całodobowy. Tesco szczyciło się bowiem tym, że zakupy można było w nim zrobić przez 24 godziny, poza krótką przerwą tuż po północy. Do Tesco ciągną więc nie tylko dostawcy towaru, ale i odbiorcy spragnieni alkoholu grubo po północy. Wejście okupują osoby w kryzysie trzeźwości – że tak to ujmę. W 2011 roku Tesco przedstawia ambitny projekt przebudowy.

Zamiast blaszaka – galeria handlowa. Osiem pięter, sto sklepów, dziewięciosalowe kino. Za dwa lata. Co wy na to? A łyżka na to: niemożliwe. W roli łyżki mieszkańcy i to raczej był pojedynek na noże. Decyzje, odwołania, zaskarżenia, spory, dyskusje. Aż zarząd Tesco zmienił strategię. Uznał, że nie będzie budował wielkiej galerii i sprzedał działkę firmie Echo Investment.
Pół roku po tych zapowiedziach wybuchła pandemia, która nieco zmieniła wizje inwestycyjne co do wielkich centrów handlowych. A może zamiast galerii zbudujemy jednak osiedle z usługami? – zaproponował deweloper. Blaszany hipermarket zamknięto i zburzono w 2021 roku.

Wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli wielkiej pustej przestrzeni w samym centrum Kabat. Tak wygląda to samo miejsce 27 lat po zrobieniu zdjęcia tytułowego ze wznoszoną halą Hita. W lutym 2026 Rada Warszawy klepnęła zgodę, deweloper może zacząć stawiać swoje osiedle. Tak to ma wyglądać. Emocje od czasu głosowania w radzie już nieco opadły, więc można na spokojnie się zastanowić, czy będzie to hit, czy może jednak – sami wiecie.

Piękne zdjęcie tytułowe z początków 1999 roku zrobił Krzysztof Śmietana. Możecie je porównać z wizualizacją powyżej. Przedstawiają to samo miejsce.









