Na forum pełno dzieciaków. Gorąco. W tych sztucznych koszulach, fartuchach i spódniczkach trochę się gotujemy. Rodzice też są. I panie nauczycielki i dyrektorka. Też tak na pewno siedzieliście na forum szkolnym. Szorstka wykładzina nieprzyjemnie drapie. Jeszcze tylko przemówienie, występ, rozdanie świadectw i wreszcie wakacje. Wakacje roku 1980.

Dorośli jeszcze nie wiedzą, że po wakacjach wrócą do zupełnie innej Polski. Dzieciom będzie raczej wszystko jedno. Na razie myślą o dwóch wolnych miesiącach. Panie z kuchni (u góry zdjęcia trzy panie w fartuchach) wyraźnie się wzruszyły. Ojcowie pocą się w garniturach z wyłożonymi kołnierzami koszul, matki gotują się w garsonkach. Jeszcze tylko na forum wybrzmi klasyczna piosenka „żegnaj nam, szkoło kochana, nadeszła chwila rozstania” i można iść do klas.

Stoją ucieszeni wzorowi uczniowie, siedzi chyba lekki smuteczek. Leżą goździki w barwach narodowych. SP81 na Puszczyka. Fot. Karol B. Janowski
Wzorowi uczniowie. 1980, fot. Karol B. Janowski

I już w klasie. Goździki w barwach narodowych są? Są. Wręczamy pani. Świadectwa? Gotowe, teraz pani wręcza je dzieciom. Najlepsi dostaną też nagrody książkowe, a nauczycielka przypnie im czerwone naszywki „wzorowy uczeń”. A kto jest tym wzorowym uczniem? Proszę bardzo, możemy poznać klasowych prymusów. Na gazetce ściennej trwa współzawodnictwo naukowe. Kto najlepiej czyta? Sławek. Pisze? Ania. Liczy? Agnieszka.

Klasowa rywalizacja w SP81 na Puszczyka. I te klasyczne papierowe litery przypięte szpilkami plus śliczny telewizor. Fot. Karol B. Janowski
Kto najlepiej? 1980, fot. Karol B. Janowski

Klasowe ancymonki niech się nie martwią, ocena w podstawówce nie jest przecież wyznacznikiem tego, jak się wam powiedzie w życiu! Rodzice i tak pewnie wiedzą, czego się spodziewać, więc świadectwo nie powinno im popsuć humoru, który towarzyszy zakończeniu roku szkolnego. To, co dzieciaki, już zaraz możecie lecieć, ale jeszcze jedna piosenka, dobrze? Repertuar na tę uroczystość jest klasyczny, a więc teraz „lato, lato, lato czeka – razem z latem czeka rzeka”.

W klasie naszej wesoło jest. Zwłaszcza, że to koniec roku szkolnego a na stołach leżą nagrody. Fot. Karol B. Janowski
Zatańczmy na do widzenia. 1980, fot. Karol B. Janowski

Pani trochę się ucieszyła, a trochę pewnie też wzruszyła, dzieci raczej nie płakały. Już są wolne, już zaczynają wakacje. Ej, dziewczyny, jeszcze zrobimy sobie tylko zdjęcie na tych fajnych stalowych schodach przed klasą i lecimy na wakacje!

Pamiątkowe zdjęcie na koniec roku szkolnego. Schody ewakuacyjne, ozdoba każdej podstawówki na Ursynowie Północnym. Fot. Karol B. Janowski
Jeszcze tylko zdjęcie i wakacje. 1980, fot. Karol B. Janowski

I to by było na tyle. Przy okazji ciepłego pożegnania roku szkolnego 1979/80 w pierwszej ursynowskiej szkole podstawowej na ulicy Puszczyka, mam też małe ogłoszenie. Również wybieram się na wakacje, więc przez dwa miesiące nowych wpisów raczej nie będzie. Z tym, że u mnie te wakacje to trochę w OHP. Skupiam się na pracy nad opus magnum, książką przygotowywaną na przypadające w przyszłym roku 50-lecie Ursynowa, a przy okazji też 20-lecie strony ursynow.org.pl. Premiera w grudniu. Walczę o miejsce na ściennej gazetce w rubryce „kto najlepiej pisze”.

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

6 KOMENTARZE

  1. Artykuł udostępniłem Zaiteresowanym. Rad jestem z wykorzystania zdjęć, które zdołałem wykonać. Przy sposobności wspomnę, iż przy w gronie mieszkańców domu przy Pięciolinii 8 obchdzlismy 50 lat pomieszkiwania w „JARACH” (data w dowodzie
    8 czerwca 1977). Pozdrawiam Pana, Macieju, wyrażając uznanie wobec trudu, którego jako Patriota Ursynowa, „tropiąc” ślady przeszosci. . Serdeczmości, Karol B. Janowski

  2. O kurczę… Nie jestem pewien, ale chyba z uwiecznionym na tablicy Sławkiem Makarukiem (tym, co dobrze czytał) uczęszczałem do technikum elektronicznego na Zajączka. Wiek się zgadza. Pamiętam, że Sławek mieszkał właśnie na Ursynowie. A to nazwisko jest dość rzadkie. Proszę mi tylko wyjaśnić, co to takiego „klasowe anymonki”… :-)))

  3. To dobre wieści. Powodzenia przy pracy nad książką. Czekamy zatem do grudnia, będzie lektura na długie zimowe wieczory 🙂

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?