Blady zimowy świt. Między blokami na ulicy Puszczyka krąży biała taksówka MPT. To tu? Tu. Pasażer wysiada. O, to sam Gustaw Holoubek! A dokąd idzie? Na drugie piętro bloku Puszczyka 15. Czeka tam Krzysztof Kieślowski z ekipą. Kręcą właśnie „Kartotekę” Różewicza dla Teatru Telewizji. Jest przełom lutego i marca 1979 roku.
Bufet teatralny w centrum Warszawy. Był mocny bankiet. Znudzona i zmęczona obsługa już chce iść do domu, ale musi czekać. Z nosem na stole wciąż śpi pan dyrektor (Holoubek). – Panie dyrektorze, wszyscy już poszli – budzi go portier (Bista). Dyrektor unosi ciężką głowę, poprawia marynarkę, zakłada kożuch. Wychodzi na mróz. To w końcu zima 1979, czyli słynna zima stulecia.

Ulice w centrum Warszawy jeszcze pustawe, jak tu wrócić do domu na Ursynów? Dyrektor łapie taksówkę przed Dworcem Centralnym. Wraca. Wysiada na Puszczyka. Kierowca zatrzymał się na wysokości numeru 17/19, niedaleko zaplecza kombinatu rozłożonego między Puławską a Puszczyka właśnie. Dalej Fiat nie pojedzie, bo dalej mamy tylko odśnieżony chodnik między zaspami pamiętającymi jeszcze sylwestrowy atak zimy, który gierkowską Polskę rzucił na kolana.

Śnieg powoli już się topi, zostawiając coś, co na wschód od Polski nazywają „Rasputicą”, czyli grząskie błoto czyhające na niefrasobliwych pieszych i kierowców. Dostawca prasy do kiosku Ruchu (ustawionego na potrzeby filmu) przy Wiolinowej klnie, na czym świat stoi. Raz – że musiał swoją Nyską przedzierać się przez to grzęzawisko. Dwa – kioskarz nie dotarł do pracy, więc co on ma z tymi gazetami teraz zrobić?

Dyrektor nad tym jednak się nie zastanawia, ciężkim po nocnym balu krokiem zmierza do domu. Na to drugie piętro, Puszczyka 15. Za oknem czeka go taki widok. Sąsiad z parteru naprzeciwko już się obudził i zapalił światło. Po lewej widać bazę budowlaną zarządzaną przez Józefa Olka, od którego nazwiska po latach teren ten nazwano „Łąką Olkówki”. Sprawny zarządca zaadaptował na potrzeby kombinatu kilka wciąż tu stojących wiejskich budynków, które kiedyś tworzyły zabudowę ulicy Władysława Jagiełły. No ale ten widok wciąż przed nami, bo na razie Holoubek dotarł na parter.

Na klatce już zdecydowanie cieplej. W klasycznej ukośnej skrzynce na listy coś się bieli – przyszło jakieś pismo. I to jest ten moment, w którym sięgamy po słowo drukowane. Na stronie „Encyklopedia Teatru” znajdziemy przedruk artykułu z „Kuriera Polskiego”.
Trzy przestronne pokoje zagracone są do granic niemożliwości meblami, aparaturą oświetleniową, kamerami. W tej ciasnocie i nieprawdopodobnym wręcz upale pracuje kilkanaście osób. Reporterowi i fotoreporterowi „Kuriera” z trudem udaje się znaleźć skrawek wolnej przestrzeni. W największym pokoju czołowe miejsce zajmuje najważniejszy w tej sztuce rekwizyt, ogromne łoże. Bohater „Kartoteki” przez cały prawie czas leży bowiem w pościeli, a wokół niego przepływa strumień wydarzeń i postaci.'Kurier Polski', 1 marca 1979, źródło: encyklopediateatru.pl/artykuly/75483/kieslowskiego-widzenie-kartoteki-rozewicza

Na razie strumień wydarzeń kieruje nas ku windzie. Klasycznej windzie, w której aby przewieźć rower, należy go postawić pionowo. Przyznajcie sami, że Kieślowski miał jednak to coś, co wprowadzało do jego filmów taki – powiedziałbym – element życia. Drobny, niewydumany, codzienny. Jak ten rower i ta winda. Sąsiad wysiadł, jedziemy na górę. Które to było piętro? Drugie.

Właściwie dopiero w mieszkaniu rozpoczyna się klasyczna sztuka według Różewicza, o ile w przypadku „Kartoteki” w ogóle można mówić o jakiejś klasycznej formie. Może raczej o jej zaprzeczeniu? Zerknijmy jeszcze raz do artykułu, wypowiada się tam sam Kieślowski.
Uciążliwe? Może i tak, ale kręcimy dalej. Oto już grający Chłopa Jerzy Trela puka nam w balkonowe okno.

„Kartoteka” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego trafiła do Złotej Setki Teatru Telewizji. Można ją obejrzeć w TVP VOD, do czego gorąco zachęcam. Warto – dla Holoubka, Kieślowskiego i dla świetnego klimatu Warszawy oraz Ursynowa pod koniec Zimy Stulecia w 1979 roku.
Na trop Ursynowa w ekranizacji sztuki naprowadził mnie Maciej Drewniak. Bardzo dziękuję!










Witam i bardzo dziękuję za ten znakomity, wyczerpujący i dokładny opis miejsca realizacji tego legendarnego i znakomitego, ciekawego spektaklu, zaliczonego do ZŁOTEJ SETKI TEATRU TELEWIZJI podobnie, jak adaptacja tej sztuki z 1967 roku ( gdzie w roli głównego bohatera, wystąpił Tadeusz Łomnicki ). W obydwu inscenizacjach tego spektaklu, w roli wujka głównego bohatera, wystąpił aktor Jan Ciecierski. P. S. Niestety na platformie VOD – spektakl jest już nieosiągalny , jest natomiast dostępny na YT . Kłaniam się i pozdrawiam ♂️
Podoba mi się to zdanie: „Kieślowski miał jednak to coś, co wprowadzało do jego filmów taki – powiedziałbym – element życia.” Zdarzały się takie elementy
Witam ponownie. Spektakl TEATRU TELEWIZJI pt. „KARTOTEKA”(1979) – jest ponownie dostępny na platformie VOD. Kłaniam się i pozdrawiam.