A ten regał to po ile? Pani chyba żartuje. Na ten regalik można sobie tyko popatrzeć. I na tę lampę również. Ekspozycja stała! Jak w muzeum, ale to nie muzeum. To wystawa pięknie urządzonych wnętrz, którą można było podziwiać w bloku przy Puszczyka 5 w pierwszych miesiącach zasiedlania Ursynowa.
Początek 1977 roku. Do pierwszych ursynowskich bloków sprowadzają się mieszkańcy. Zastają tapety na ścianach, gumową wykładzinę Lentex na podłodze i kuchnię wyposażoną częściowo w szafki. Na kolor lenteksu i na wzór tapet nie mieli wpływu, dostali je z rozdzielnika. Może nie są najpiękniejsze, ale ważne, że są. No i że jest wreszcie to wyczekane mieszkanie, w którym teraz czas się urządzić. Węgiełek przywiózł stare meble czekające na przeprowadzkę. Łóżko, wersalka, stół zmieściły się. Ale regał – zdecydowanie za mały. I ta lampa salonowa pamiętająca Gomułkę też nie pasuje do nowego, ursynowskiego wnętrza. Co robić?

Pomocną dłoń podaje spółdzielnia. W pierwszym zasiedlanym budynku (Puszczyka 5) otwiera wystawę. Wystawę mebli i wyposażenia wnętrz. Możemy ją podziwiać na zdjęciu tytułowym z magazynu „Zwierciadło”. Patrzcie, jakie zainteresowanie tą wystawą. I tu powiecie – ale jak to? Wystawą? Tak właśnie. W sklepie meblowym w PRL meble były przecież tylko wystawiane. Jak w jakimś muzeum luksusu. Wygrodzone sznurkami podwyższenie, tabliczka „Ekspozycja stała”, prosimy nie dotykać i nie siadać na wersalce! Na tę wersalkę trzeba się zapisać, może za pół roku dostarczą i będzie można odebrać. Do tego czasu musi wystarczyć stary materac rzucony na podłogę. Ale na Ursynowie ma być inaczej. Mieszkańcy modelowego bloku na modelowym osiedlu nie mogą przecież narzekać, więc na tej wystawie na Puszczyka będzie można naszą wersalkę dostać nieco szybciej. Teraz już wiecie, skąd takie zainteresowanie.

Kto wytęży wzrok, może rozpozna jakieś znajome elementy? Na przykład taka wisząca lampa ze zdjęcia po prawej. Miałem identyczną w swoim pokoju dziecięcym na Koncertowej. W kolorze pomarańczowo-rudym, z frędzelkami. Aczkolwiek nie pochodziła z wystawy na Puszczyka. Rodzice wystali ją w Emilii, największym meblowym obiekcie wystawienniczym Warszawy późnego PRL-u.









