Ej, no nie. 40 lat?! Przecież dopiero co tym autobusem… A nie, czekaj. Do szkoły podstawowej nim jeździłem. I rzeczywiście to mogło być 40 lat temu. No niemożliwe, a jednak. Wielce zasłużona dla Ursynowa linia, ostatni Mohikanin na trasie Ursynów – Dworzec Centralny, skończył właśnie czterdzieści lat.

1 października 1985 roku na trasę wyjechał pierwszy Ikarus linii 504. Ruszając z pętli przy Płaskowickiej wykonywał krótki przejazd przez osiedle Ursynów Południowy, podążając Dereniową i Ciszewskiego, potem myk w Findera (dziś Pileckiego) do Puławskiej i rura! Puławska z przystankiem przy Wałbrzyskiej, Aleja Niepodległości, no i tu już trzeba było dać po hamulcach, bo krótko po uruchomieniu 504 rozkopano też Aleję pod budowę metra, w zamian oferując pasażerom urokliwy objazd cichymi dotychczas uliczkami górnego Mokotowa: Wielicką, Krasickiego, Kazimierzowską i Wiśniową. Mijając Stodołę można było spojrzeć na zapowiedzi koncertów, a potem już powrót w Aleję Niepodległości i tniemy do centrum. Trasa kończyła się przy Dworcu Centralnym, ale nie tam, gdzie dzisiejsza pętla, tylko piętro niżej. Tam był taki – można powiedzieć – terminal autobusowy, zanim okolicę przebudowano przy okazji stawiania Złotych Tarasów i przy późniejszym remoncie dworca.

Róg Wąwozowej i przyszłej Alei KEN. Autobus 504 rusza w trasę. Zdjęcie: Dariusz Kalinowski, www.przegubowiec.com
Ruszamy do centrum. 1997, fot. Dariusz Kalinowski

Korzenie 504 sięgają jednak dalej w przeszłość i ocierają się nawet o klasykę nonsensu. Otóż numer 504 przypisano w 1985 roku, w ramach porządkowania komunikacji miejskiej, dotychczasowej linii 451, która najpierw kursowała tylko w godzinach szczytu, ale okazała się tak popularna, że zrobiono z niej autobus całodzienny. W połowie lat osiemdziesiątych MZK uznały, że trzeba zrobić porządek w numeracji (który zresztą utrzymuje się do dziś) i całodzienne linie przyspieszone będą miały numery z serii 500, a szczytowe – 400. Nasze 451 stało się więc 504, ale po drodze zaliczyło jeszcze epizod w klasyce polskiej kinematografii, czyli występ w serialu Stanisława Barei „Alternatywy 4”.

Berliet linii 451 sprawnie podrzuci na Dworzec Centralny, zanim w przyszłości zmieni się w Ikarusa linii 504. "Alternatywy 4", odc. "Upadek". Prod. TVP.
451 do centrum. 1983, kadr z serialu „Alternatywy 4”

W odcinku „Upadek” bohaterowie wsiadają do Berlieta-Jelcza, chociaż na potrzeby filmu trasa autobusu została nieco zmodyfikowana i akcję przeniesiono na przystanek przy ulicy Herbsta. To jednak szczegół, ważne, że możemy dzięki temu podziwiać nie tylko oryginalne 451 z takim fajnym rozkładem jazdy na przesuwanej rolce (w oknie na zdjęciu niżej) ale i Jelcza zwanego Berlietem, który dla mnie był zawsze szczytem elegancji w komunikacji miejskiej, bijąc na głowę socjalistyczne Ikarusy. Mechanicy MZK i kierowcy zapewne się ze mną nie zgodzą, ale z perspektywy dzieciaka te kremowe uchwyty na rzemykach i czerwone kanapy miały swój niezaprzeczalny urok.

Berliet linii 451 na przystanku przy Herbsta, gdzie akurat ta linia nie kursowała. Ale co tam. "Alternatywy 4", odc. "Upadek". Prod. TVP.
Wysiadamy z Berlieta. 1983, kadr z serialu „Alternatywy 4”

Autobusem 451 dojechaliśmy do Centrum, wrócimy sobie jednak inną linią. Ta swoją czterdziestkę będzie obchodziła (jak podaje trasbus.com) dopiero za rok, chociaż numer ma nawet wcześniejszy. To 502, które dzielnie obsługiwało trasę z Ursynowa Północnego do Śródmieścia, tym razem nie do Dworca tylko na pętlę przy Emilii Plater. O autobusie 502 już pisałem tu, dziś więc tylko krótkie wspomnienie tej także bardzo zasłużonej linii, która w służbie ursynowskiej spędziła niecałe 10 lat.

Pętla Ursynów Północny. A gdzie ten 502? Na terenie zaanektowanym potem przez norweską stację Statoil. Zdjęcie: Igor Tański, www.przegubowiec.com
502 na Ursynowie Północnym. 1993, fot. Igor Tański

502 to jeden z mocnych głosów w transportowym kwartecie wyznaczanym numerami 502, 504, 505 i 508. Wszystkie te linie przybliżały ursynowskie sypialnie do miasta na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. 505 zasłynął nawet z tego, że we wczesnych latach transformacji w kilku wozach zainstalowane były magnetowidy, które uprzyjemniały podróż puszczając pasażerom nagrany program pirackiej stacji Top Canal. Tak, jak w autobusie turystycznym – a to przecież tylko zwykły Ikarus. Czerwony. Przez ulice mego miasta mknie. Mknął, aż do uruchomienia metra w 1995 roku, co wyznaczyło koniec regularnej komunikacji autobusowej wzdłuż Puławskiej i Alei Niepodległości. Autobusy dublowały trasę metra, więc kwartet rozwiązano. Najdłużej, do 2011 roku, kursował 505. Dziś pozostał tylko solista, nasz 504. Zaraz, zaraz… A 502? Przecież nadal jeździ po ulicach Warszawy! Startuje z Placu Konstytucji.

502 kiedyś na trasie z Emilii Plater na Ursynów, od lat już jednak na banicji. Łączy Plac Konstytucji ze Starą Miłosną. Fot. Maciej Mazur
Stare, dobre 502. 2025. fot. Maciej Mazur

No tak, ale to oczywiście inne 502. Już od dwudziestu lat, w nowym wcieleniu, łączy centrum miasta ze Starą Miłosną. Stara Miłość – że tak powiem – nie rdzewieje i łezka prawie się w oku zakręciła, gdy ostatnio podjeżdżałem nim ze Śródmieścia na Gocław. Ty i ja, ty i ja, pięćset dwa – można by zaśpiewać na melodię „Mydełka Fa”, przeboju z czasów, gdy ten autobus przewoził swoich ostatnich pasażerów na Ursynów.

Tylko numer znajomy, reszta to odległa galaktyka. Fot. Maciej Mazur
Trasa bardzo zmieniona. 2025, fot. Maciej Mazur

I tu kończymy naszą podróż, czas na jakąś krótką refleksję dotyczącą dostojnego jubilata, czterdziestoletniego 504. 40 lat. To tyle, ile minęło od zakończenia II wojny do 1985 roku, gdy to 504 uruchomiono. Szmat czasu, prawda? A jakby to było wczoraj. No, góra przedwczoraj.

Zdjęcie tytułowe krótkiego 504 na przystanku przy Alei Lotników w marcu 1998 roku zrobił Dariusz Kalinowski. Nad autobusem wisiały jeszcze przewody linii trolejbusowej, ale to już była tylko pamiątka. Trolejbusy skasowano 1 września 1995 roku. Zainteresowanym historią komunikacji warszawskiej zawsze polecam świetną stronę Trasbus.com – to nieocenione źródło doskonale udokumentowanych zmian.

Maciej Mazur
Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

6 KOMENTARZE

  1. Top Canal to jeździł na różnych liniach, ale na 505 rzadko. Częściej na 504 – to był autobus z numerem bocznym 2092 z zajezdni Woronicza, a 505 chyba obsługiwało Piaseczno.
    Swego czasu 505 (wówczas jeszcze 486) miał mega długi przelot bez przystanków – Dworkowa – Centrum Onkologii. Na skrzyżowaniu Puławska – Findera jechał wiaduktem!

  2. Jeździłem z Końskiego Jaru albo 516 o 7:00 lub 7:07 (niestety na tej linii jeździły tylko krótkie Jelcze 120 lub Ikarusy 260 i ścisk był niemiłosierny), albo sprytniejszym połączeniem 502 o 7:03 z przesiadką na al. Lotników. Tam co 3 minuty przyjeżdżały tłumy trolejbusem 51, ale było takie okienko gdy 504, 505 lub 508 ich zabierało i przyjeżdżał prawie pusty 514 nawet z wolnymi miejscami siedzącymi (kilka razy był to ten jedyny Volvo wyprodukowany w Jelczu).

  3. Autobusy ze zdjęć w tym artykule:

    Ikarus 260.73A nr 6320, nr rej. WXA 6038, prod. 1993, baza R-12 Piaseczno, później R-7 Woronicza, wycofany w 2012

    Ikarus 260.04 nr 451, nr rej. WAA 588U, prod. 1982, baza R-7 Woronicza, wycofany w 1998

    Jelcz PR110U nr 5628, nr rej. WAA 628F, prod. 1980, baza R-7 Woronicza, wycofany po pożarze w 1986

    Ikarus 280.26 nr 3077, nr rej. WAB495P, prod. 1991, baza R-12 Piaseczni, później R-10 Ostrobramska, wycofany w 2007

    Solaris Urbino 18 IV CNG nr 7759, nr rej. WX 1580E, prod. 2022, baza R-3 Ostrobramska

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?