Jest sensacja! Archeologiczna. Przy pracach budowlanych na rogu Belgradzkiej i Stryjeńskich znaleziono resztki zabudowań folwarcznych PGR Moczydło. Zapewne tego budynku na zdjęciu powyżej.

Róg Rybałtów i Migdałowej, po prawej budynki PGR Moczydło, w oddali dźwigi wznoszące Ursynów Północny. Zdjęcie ze zbioru rodziny Pytko.
PGR Moczydło przy Rybałtów, rok 1976.

Odezwała się do nas pani Anna Brzezińska sprawująca nadzór archeologiczny przy przebudowie skrzyżowania na rogu Belgradzkiej i Stryjeńskich. Dawno temu, w czasach wsi ursynowskiej, było tu skrzyżowanie Rybałtów i Moczydłowskiej. Tuż obok stały zabudowania dawnego folwarku, a późniejszego PGR Moczydło. Znacie na pewno doskonale ruiny stajni pod Kazurką. To ostatnie w miarę zachowane budynki, ale przecież było ich więcej. Był na pewno spory budynek mieszkalny i jeszcze jeden gospodarczy. Fundamenty tego mieszkalnego właśnie odkopano. Wśród nich znaleziono sporo rzeczy z lat mniej więcej sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Na zdjęciu powyżej stajnie są poza kadrem, w krzakach po LEWEJ stronie. Oglądamy bowiem widok w kierunku północnym. Na zdjęciu głównym mamy widok w kierunku południowym, ulica w lewo to Migdałowa i prowadzi w kierunku Nowoursynowskiej. Droga na wprost to Rybałtów, wiedzie do Lasu Kabackiego. Czyli stajnie są po PRAWEJ, znów poza kadrem. Ale wróćmy do odkopanych fundamentów.

Wieża triangulacyjna na Rybałtów. Widok na północ, w tle to chyba już budowa pierwszych bloków Imielina - sądząc po technologii Ramy H. Zdjęcie ze zbioru Rodziny Pytko.
Wieża na Rybałtów, rok 1976.

– Analiza cegieł i zaprawy wskazuje na to, że ta budowla jest jednak nowsza niż sam folwark, na razie najbardziej prawdopodobne wydają się zabudowania związane z PGR SGGW, który był tam do lat siedemdziesiątych – pisze pani Brzezińska. – Zwłaszcza, że fundamenty są bardzo płytko położone, a sama konstrukcja bardzo niskiej jakości. Część ze znalezionych przeze mnie cegieł jest jednak starsza, wiec, podobnie jak w innych częściach Warszawy, zapewne budowniczy postanowili spożytkować ponownie cegły ze starszych budowli – dodaje. Zdjęcie obok to ciąg dalszy tego ciut wyżej, fotograf – Leopold Pytko – przemieścił się mniej więcej za dzisiejszy kościół przy Stryjeńskich.

Jedno z ostatnich zdjęć, na których stajnia PGR Moczydło przy Moczydłowskiej nie jest jeszcze ruiną. Ze zbioru rodziny Pytko.
Stajnia przy Moczydłowskiej, w tle zabudowania PGR.

To może jeszcze słówko wyjaśnienia. PGR powstał oczywiście po wojnie, ale przed wojną w tym miejscu działał folwark z bogatymi tradycjami jeździeckimi. Mniej więcej w miejscu osiedla przy Kazury istniał spory tor treningowy, a całe przedsięwzięcie miało przed sobą bardzo piękne perspektywy związane z otwarciem w 1939 roku nowych Wyścigów Konnych. Wojna oczywiście wszystko zmieniła, potem komunizm wybudował te liche domy a budowniczowie Ursynowa – jak widać – też się nie przyłożyli, aby zatrzeć ślady przeszłości. W sumie: na szczęście!

Gdyby ktoś się nie do końca orientował, gdzie to wszystko jest, to z pewnością pomoże mu rzut okaz góry. Oto fragment fotomapy z 1976 roku z naniesionymi współczesnymi nazwami ulic. W środku zdjęcia mamy budynki mieszkalne i gospodarcze, po lewej u dołu – stajnie.

Fotomapa ze strony Urzędu Miasta. Stan z 1976 roku, ale nazwy ulic współczesne. Po lewej u dołu mamy stajnie (dziś w ruinie), w środku zabudowania mieszkalne i gospodarcze - dziś nieistniejące.
PGR Moczydło, Fotomapa 1976

A na koniec – dla wszystkich, którzy będą się podśmiewać, że co to za sensacja. Otóż w mieście, w którym z troską pochylamy się nad wszystkim, co sprzed odbudowy, na Ursynowie z równą troską pochylamy się nad wszystkim, co sprzed budowy. Ot, i tyle. Gdy w Śródmieściu odkopią fundamenty kamienicy z 1939, to jest to mała sensacja. Taka sama, jaką dla nas jest odnalezienie fundamentów baraków robotniczych z 1959.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?