Dawno, dawno, temu, zanim nastały dinozaury, była epoka żelaza spawanego. Co pan bredzisz? Nie bredzę! Ja tylko opisuję historię miejsca, w którym dziś wasze dzieci bawią się wśród dinozaurów.

Tę karuzelę pamiętam doskonale. I była chyba jeszcze huśtawka. Stały obok ogrodzenia starego gospodarstwa naprzeciwko cukierni. Przed każdym rzeczownikiem w poprzednich trzech zdaniach trzeba oczywiście dopisać słówko „nieistniejącą”, bo tego kawałka wsi już nie ma. Prawie nie ma.

Obok bazy budowlanej na Łące Olkówki widać resztki wsi - trzy domki po lewej stronie. Fot. Andrzej Herfurt
Resztki wsi przy Puszczyka. 1977, fot. Andrzej Herfurt

Oto Łąka Olkówki w roku 1977. Rozłożyła się na niej baza budowlana, której kierownikiem był Józef Olk. Wieloletni prezes SBM Ursynów, Stanisław Olszewski, wspominał, że to właśnie od nazwiska Olka powstała nazwa całego tego terenu. Po lewej stronie zdjęcia widzimy trzy stare budynki. W tym białym powstanie cukiernia, dwa pozostałe będą się rozpadać. Ale w 1983 jeszcze stały. Proszę bardzo:

Prawie Soplicowo, ale jednak to Łąka Olkówki i ganek dawnego gospodarstwa. Fot. Andrzej Herfurt
Na ganku dworku. 1983, fot. Andrzej Herfurt

Szary domek nazywano „dworkiem” z racji tego drewnianego ganku. Przed rozpoczęciem budowy Ursynowa te gospodarstwa stały przy ulicy Władysława Jagiełły. Jej ślad pozostał do dziś – to żwirówka biegnąca od parkingu przy Puszczyka, obok placu zabaw i kończąca się niczym. Na żwirówce postawimy teraz wózek.

Jędruś w wózku przed "dworkiem", czyli dawnym gospodarstwem na Łące Olkówki. Fot. Andrzej Herfurt
Wózek przed dworkiem. 1983, fot. Andrzej Herfurt

Zadowolony chłopczyk w klasycznym wózku spacerowym pozuje na tle bramy prowadzącej do „dworku” właśnie. Tu nawet widać… Hmm… Tympanon? Załóżmy. Na miarę naszych możliwości. Za płotem opuszczonego gospodarstwa rósł sobie sad. Ten sad.

Sad przy starym gospodarstwie na Łące Olkówki. A wiecie, że niektóre z tych drzew owocowych rosną do dziś? Fot. Andrzej Herfurt
Sad na Olkówku. 1983, fot. Andrzej Herfurt

Kilka drzew owocowych przetrwało do dziś. Możecie zabawić się w odkrywców. Rozejrzyjcie się po okolicy dzisiejszego placu zabaw. W tle mamy oczywiście bloki przy Puszczyka, a konkretnie 17/19. Spojrzymy teraz z okna tego bloku.

Łąka Olkówki widoczna z ulicy Puszczyka. Przed białą willą cukiernika pochylona jabłonka, a z kolei przed nią - trzy orzechy laskowe, kryjące w swych korzeniach skarby: artefakty ery przedosiedlowej. Nadesłał Piotr Łukowski.
Resztki wsi przy Jagiełły. 1989, nad. Piotr Łukowski

W 1989 roku stare budynki już zburzono, płot jeszcze stoi, za nim walają się jakieś rupiecie. Stoi też cukiernia i ta akurat prężnie działa. Padnie dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku. Willa dotrwa do ery burmistrza Guziała i pójdzie pod kilof, co uważam za straszny błąd. Gdyby budynek wyremontować, mógłby służyć na przykład jako kawiarnia, wypożyczalnia leżaków czy miejsce lokalnej aktywności z piękną historią. Na koniec wróćmy może do bardziej kolorowych wspomnień.

Klasyczna żelazna karuzela w sadzie na Łące Olkówki. W tle po lewej Puszczyka 20. Fot. Andrzej Herfurt
Radość na karuzeli. 1983, fot. Andrzej Herfurt

Znów mamy rok 1983. Mały Jędrek dosiadł klasycznej karuzeli. Za 35 lat też pewnie będzie odwiedzał to miejsce, już z własnym dzieckiem. Nadejdzie era dinozaurów. Zaraz… Czy to nie o nas, bywalcach żelaznych placów zabaw? Acha. Poznajcie Jędrka. Jest bohaterem niejednego zdjęcia z przepastnego archiwum swojego ojca, Andrzeja Herfurta, który na doskonałej jakości materiałach fotografował Ursynów sprzed 40 lat. Wielkie dzięki!

Autor "Czterdziestolatka" i Jędrek Herfurt, bohater zdjęcia zamieszczonego w książce. Trochę podrósł. Dni Ursynowa 2017, premiera książki "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa". Fot. Andrzej Herfurt.
Jędruś mały i duży podczas Dni Ursynowa 2017. Fot. Andrzej Herfurt oczywiście.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?