Wartburg, a właściwie WartGolf skocznie przejechał uliczką z trylinki i zaparkował przed zgrabnym domkiem. Na Wielkanoc roku 1996 odwiedzamy mieszkańców osiedla domów jednorodzinnych na Nowoursynowskiej przy SGGW. Są tak nietypowe dla Ursynowa, że warto coś więcej o nich napisać.

Drogie dzieci, w dawnych czasach tak właśnie robiono takie zdjęcia. Ten aparat to tak zwana "Idioten-kamera", czyli prosty w obsłudze automatyczny kompakt. Nadesłała Julia Dziubecka, w tle mamy osiedle domków przy SGGW.
Uśmiech! Pstryk! 1996, nad. J. Dziubecka

Na początek wizyty pamiątkowa fotka klasycznym kompaktowym aparatem z lat dziewięćdziesiątych i już możemy się rozejrzeć po okolicy. Wokół nas ponad dwadzieścia domków jednorodzinnych. Skąd się wzięły? To wyjaśni nam artykuł z „Przeglądu” z 2002 roku.

Osiedle dwudziestu paru domków powstało we wczesnych latach 50. Zamieszkali w nim pracownicy Państwowej Centralnej Szkoły POM i Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych, Ministerstwa Rolnictwa i gospodarstwa rolnego, które wówczas tu też istniało – ludzie związani z rolnictwem. Po roku 1956 szkoła została zlikwidowana, a teren – wraz z zabudowaniami i osiedlem domków – przejęła Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. Dziś na osiedlu mieszka sto kilkanaście osób. Byłych pracowników i ich rodzin.'Przegląd', 9 września 2002
Osiedle pracowników PGR, Spółdzielni Produkcyjnej i SGGW przy Nowoursynowskiej. Fot. Zbyszko Siemaszko, źródło: NAC
Osiedle przy SGGW. 1960, fot. Z. Siemaszko, NAC

Było to oczywiście w czasach, gdy Ursynów porastały sady i pola kapusty a Nowoursynowska była tu jedyną w miarę cywilizowaną ulicą, którą podążał autobus linii 104.

Pola kapusty, w tle Pałac Kultury, a po prawej osiedle domków jednorodzinnych SGGW przy Nowoursynowskiej. Fot. Zbyszko Siemaszko, źródło: NAC
Pola SGGW. 1960, fot. Z. Siemaszko, NAC

Po sześćdziesięciu latach osiedle wciąż stoi, na uliczkach wciąż mamy tę samą trylinkę a latarnie wyglądają jak gdyby pamiętały Gomułkę. Warto tu wpaść na wiosenny spacer albo przejechać się rowerem. Wielkanoc to bardzo dobry pretekst. A za cudne zdjęcia z 1996 roku serdecznie dziękuję Julii Dziubeckiej.

Z Wielkanocną wizytą w osiedlu domków jednorodzinnych obok kampusu SGGW. Co ciekawe, do dziś (2015) wciąż prawie nic tu się nie zmieniło - są i te latarnie i ta trylinka. Tylko nadsyłająca Julia Dziubecka nieco wyższa.
Wielkanocni goście. 1996, nad. J. Dziubecka

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?