Witamy serdecznie, stoimy w miejscu Alei KEN. Za dwadzieścia pięć lat będzie tu tętniło życie. Knajpki, cukiernie, kawiarnie, studio tańca, nauka języków obcych, sklep z rowerami. Miasto. A na razie? Na razie wieś przecięta wielkim wykopem. Kabaty.

Czy widzisz te bloki na szczycie zdjęcia? To Natolin, osiedle przy Lokajskiego. A te drzewa trochę wcześniej? To Aleja Kasztanowa. W takiej przerwie między gęstwinami drzew dziś są place zabaw parku Przy Bażantarni. Co ciekawe, jeżeli przyjąć, że data wyznaczona przez nadsyłającego zdjęcia Bolesława Giergonia jest poprawna (a dlaczego niby miałaby nie być) to mamy właśnie zimę/wiosnę 1986 roku.

Równiutki rząd pali pod wykop metra, dalej cały klasyczny zestaw kafarów i suwnic. Budowa stacji Kabaty. Z archiwum Bolesława Giergonia.
Cel: pal. 1986, nad. Bolesław Giergoń

Na dalszych odcinkach budowa metra jest zdecydowanie bardziej zaawansowana. Na stacji Ursynów już montują słupy na peronach, a na Kabatach dopiero wbito pale pod wykop. No ale może po prostu tak to było zorganizowane? Spójrzmy teraz w stronę lasu.

Budowa torów odstawczych stacji A1 (Kabaty). Wywóz ziemi. Dziś znajduje się tu pętla autobusowa przy supermarkecie Tesco. Z archiwum Bolesława Giergonia.
Pierwsze pale pod Tesco. 1986, nad. Bolesław Giergoń

Za tymi słupami stoi dziś Tesco a ciężarówa z grubsza mija właśnie wyjazd z pętli autobusowej na Kabatach. Dziki z przestrachem uciekły do lasu, lisy pochowały się w norach. Nadciąga cywilizacja, która na zawsze zmieni ten do niedawna sielski, wiejski krajobraz.

Front robót na budowie stacji Kabaty. W oddali ostatnie ursynowskie bloki - Raabego i Lokajskiego. Z archiwum Bolesława Giergonia.
Natolin za lasem. 1986, nad. Bolesław Giergoń

Powyżej mamy kolejny widok w kierunku Natolina. Przez zimowe drzewa prześwitują nam bloki przy Raabego. Zwróćcie uwagę, jak klasycznie zawalił się drewniany płot po prawej stronie zdjęcia. I na koniec jeszcze Staliniec.

Budowa torów odstawczych stacji A1 (Kabaty). W środku zdjęcia widać spycharkę „Staliniec". Zdjęcie i opis nadesłał Bolesław Giergoń.
Towarzysz Staliniec w akcji. 1986, nad. Bolesław Giergoń

Staliniec – tak nazywa się ten radziecki spychacz wytrwale spychający pryzmy ziemi w głębi wykopu. Za 25 lat z pewnością go zdekomunizują.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?