No, może ta uliczka niekoniecznie w Barcelonie – raczej w Kopenhadze, skąd główny projektant Ursynowa, Marek Budzyński, brał przykład. Albo może raczej na tyłach Nowego Światu? Skala śródmiejska ulic między Świętokrzyską, Szkolną i Alejami Jerozolimskimi była dla projektantów punktem odniesienia do kreślenia skali ulicy ursynowskiej. I nawet z grubsza tę skalę udało się zachować.

Przykładowa uliczka Ursynowa Północnego wychodząca frontem do mieszkańca. Im bardziej się przyglądamy tym bardziej nie wiemy, która to. A może żadna, tylko taka hipotetyczna? Ze zbiorów Włodzimierza Witaszewskiego.
Wysoki parter

Parter osiedla – tu miało się koncentrować życie mieszkańców. Sklep spożywczy, klub mieszkańców, pralnia, „przechowalnia dzieci” (sic!), skwer do odpoczynku. Wszystko połączone ciągiem pieszym. Projektanci wyrzucili stąd samochody i oddali ten pasaż mieszkańcom, aby nie bali się na przykład wypuścić na podwórko dzieci. Żaden maluch nie musi się bać dużego fiata. To wyżej to chyba projekt koncepcyjny, bo jakoś nie mogę go dopasować do konkretnego miejsca. Jeżeli już, to kojarzy mi się z okolicą Cybisa/Janowskiego. Po prawej stronie na dole mamy zaznaczone przejście do osiedla domków jednorodzinnych – stąd ta koncepcja. Ale wróćmy do konkretów.

Ta uliczka to Koncertowa w wydaniu projektowanym, z brakującymi do dziś pawilonami handlowymi pod numerami 1 i 2. Ze zbiorów Włodzimierza Witaszewskiego.
Uliczka Piesza

To jest ulica Koncertowa. Powiększcie sobie obrazek, aby dojrzeć wszystkie szczegóły. Zasadniczo nakreślony w 1974 roku przebieg odpowiada temu dzisiejszemu. Po lewej stronie mamy koniec od strony Doliny Służewieckiej. Sklep spożywczy (jest), obok klub mieszkańca (był, potem urządzono tam przedszkole, w końcu przychodnię). Dalej u góry mamy szkołę elementarną. Jest. Blok z pralnią w podziemiu to Koncertowa 6. W pralni urządzono potem Klubik 606. Trochę ten blok wygląda dziś inaczej, nie skręca tak ku terenowi szkoły. Szkoły 309 – tu w wersji full wypas, z basenem, salą gimnastyczną, ogólnodostępną (tak jest!) biblioteką i stołówką uczniów i mieszkańców. Całość skończono budować prawie dwadzieścia lat po nakreśleniu tego planu. Idąc w prawo, ku początkowi ulicy, mamy to, czego nie zbudowano. Brakujące adresy Koncertowa 1 i 2. To miały być pawilony handlowe, z których poprowadzono wejście do metra – co trochę nam tłumaczy, dlaczego północne wyjście ze stacji Ursynów trafia na skarpę. Skarpy miało nie być – w tym miejscu prowadziło łagodne przejście do centrum handlowego, analogicznie jak z wyjścia południowego w kierunku Wokalnej. Ogólnie ładnie to wygląda, prawda? Na tej Koncertowej nawet miałem przyjemność dwadzieścia lat mieszkać. W miejscu niewybudowanych pawilonów urządziliśmy sobie na łysym skwerku boisko piłkarskie. Było super!

Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?