Stanęliśmy tuż przy dzisiejszym skrzyżowaniu Przy Bażantarni i Alei KEN. Spojrzeliśmy na północ. Po prawej budowały się bloki przy Raabego, po lewej wciąż szumiał ogromny sad. Metra jeszcze nie zaczęto nawet kopać. Stawiam, że było to przedwiośnie 1983 roku.

W miejscu sadu wkrótce wyrosną domy przy Żabińskiego. Z drzew owocowych zostanie tylko niewielka kępa, którą po latach okoliczni mieszkańcy nazwą „Sadkiem” i będą bronić przed zakusami deweloperskimi. Tak, chodzi o teren z placem zabaw i siłownią między Żabińskiego i Małcużyńskiego. Tyle z tych sadów dziś zostało. No ale my przecież mieliśmy mówić nie o tym, co dziś, tylko o tym, co wtedy. Wracamy do 1983.

Tu będzie kiedyś ulica Przy Bażantarni. Po lewej budowane osiedle przy Raabego. Na wprost prześwituje pałac w parku natolińskim. Fot. Andrzej Kubik
„Ulica” Przy Bażantarni i pałac w Natolinie. 1983, fot. Andrzej Kubik

Bażantarnia dziś jest u księdza (proboszcza od Władysława z Gielniowa) a dawniej była u księcia. Czartoryskiego. Zbudowano ją za czasów króla Jana III Sobieskiego w parku prześwitującym na zdjęciu u góry. Zgodnie z nazwą – mieszkały tam bażanty i inne ptactwo, do którego książęta lubili sobie postrzelać na okolicznych polach. Bażantarnię zlikwidowano pod koniec XVIII wieku i wystawiono na jej miejscu stojący do dziś pałac, którego nazwę wkrótce zmieniono na Natolin, aby upamiętnić Natalię Potocką. Nazwa drogi dojazdowej na osi pałacu jednak została i istnieje do dziś. Ale o prehistorii poczytacie w innych książkach, tu mówimy raczej o historii najnowszej, w której ulica Przy Bażantarni to wieloletni koniec miejskiej cywilizacji.

Leć, piesku! Za chłopakami ulica Przy Bażantarni oraz bloki przy Raabego i Lokajskiego (w głębi). Fot. Tomasz Chełmoński
Podobne ujęcie jak poprzednie, ale rok już 1989. Fot. Tomasz Chełmoński

Tu od maja 1989 roku dojeżdżał ostatni miejski autobus, 177. Przystanek końcowy miał obok budowy metra – dziś nazywa się on „Raabego”, wówczas był to „Natolin Południowy”. Pasażer wysiadający z autobusu za sobą, od strony Natolina, widział równą linię ostatnich bloków (Żabińskiego i Raabego), pawilon ze sklepem PHS i tymczasową kapliczkę miejscowej parafii. Na terenie dzisiejszego Parku Przy Bażantarni działała baza budowlana Energomontażu, za nią widok przecinała Aleja Kasztanowa, a dalej to już tylko hektary pól i łąk aż po budowaną pod lasem zajezdnię metra.

Rzędy baraków i blaszanych hal na terenie, który kiedyś będzie Parkiem Przy Bażantarni. Fot. Tomasz Chełmoński
Przy Bażantarni i baza budowlana Energomontażu. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

W planach zabudowy Natolina nakreślono tu dwa wielkie osiedla: Kabaty i Moczydło. Teoretycznie powinny już stać od trzech lat, ale w 1989 roku moce przerobowe przedsiębiorstw budowlanych były na wyczerpaniu. Budowę zaczęto, a jakże. Postawiono tę bazę i zaczęto dźwigać pierwsze wielkopłytowe budynki od strony ulicy Rosoła.

Ulica Przy Bażantarni, po lewej blok przy Raabego, po prawej koniec świata. Kiedyś będzie to skrzyżowanie z Aleją KEN. Nad. Piotr Klonowski.
Rowerem przy Bażantarni. 1988, nad. Piotr Klonowski

Prace posuwały się w ślimaczym tempie, a przyszli lokatorzy z niepokojem śledzili, jak hiperinflacja pożera ich wpłacone na poczet mieszkania pieniądze. Ten model budownictwa już się kończy. Puste pola Kabat będą polem do popisu dla nowych deweloperów zaczynającego się kapitalizmu.

Kombajn jeszcze kosi żyto - niedługo właściciele kabackich pól kosić będą pieniądze z działek. Na horyzoncie widać budowę bloków przy Dembego i Rosoła. Stożkowa budowla po prawej to wentylator stacji Kabaty. Nadesłał Piotr Klonowski.
Ostatnie kabackie żniwa. 1991, nad. Piotr Klonowski

A na razie na polach trwają normalne prace: orka, wykopki, sianokosy. W lipcu między zagonami uwijają się kombajny koszące zboże. Wioska o nazwie Kabaty przytulona jest do Nowoursynowskiej, wioska Moczydło to przycupnięta pod lasem ulica Wełniana z rzędem chałup. I tylko wystające z ziemi między polami wyjścia z przyszłej stacji metra zdają się mówić, że to już ostatnie chwile tego krajobrazu.

Chyba Kabaty. Może Aleja Kasztanowa w części zachodniej? Fot. Andrzej Kubik
Przedwiośnie na kabackich polach. 1983, fot. Andrzej Kubik

Zdjęcie tytułowe przekazał Andrzej Kubik. Opowieść o Przy Bażantarni zamieściłem w książce „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa”. Gdybyście mieli ochotę na więcej, to serdecznie polecam – każdy egzemplarz kupiony u mojego wydawcy sygnuję i dorzucam dedykację oraz mniejszy album „Witajcie na Ursynowie”. Kupić można tu:

Przejdź do sklepu

 

 

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?