POLECAMY KSIĄŻKĘ
Strona główna Tagi 1987

1987

Gofry są dobre na wszystko - zwłaszcza, gdy pochodzą z pawilonu przy Dereniowej. Smakołyk wcina Katarzyna Pietrzak. Na piętrze jeszcze nie ma słynnej restauracji "Zorba".

Zimny Igloopol

Jeżeli lody, to tylko z Igloopolu! Pod koniec PRL-u nic tak nie schładzało atmosfery jak wizyta w tym sklepie pełnym mrożonek, lodów i napojów....
Samochodzik ucieka, a goni go groźny T-34. Dzięki temu, że instalacja barierki nieco się opóźnia, pościg po pochylni można prowadzić bez przeszkód. To przed klatką jednego z bloków na Jarach, zapewne Koński Jar. Ze zbiorów NAC, fot. Grażyna Rutowska.

Dzień dziecka

Zabawkowy Rudy 102, bajeranckie auto i niedokończony podjazd dla wózków. Idealne miejsce do zabawy. A skoro jeden z nas jest na galowo, to może...
Ciekawe, na co on patrzy? Może pod kościół zajeżdża właśnie coś ciekawszego od malucha, Skody czy Zastawy? Fot. archiwum prywatne Macieja Mazura.

Kochana Mamo

To też był maj. Tyle, że w 1987. I tak pięknie się wszystko na zdjęciu ujęło: ja, mama, kościół Wniebowstąpienia, Zastawa, Skoda i ten...
Teren katastrofy Iła-62 w Lesie Kabackim. Jeszcze nawet nie do końca wyrównano ziemię. Fot. Andrzej Matuszewski

Po katastrofie

Las pachniał paliwem lotniczym. Pamiętam ten zapach do dziś, chociaż miałem wtedy dziesięć lat. I od razu też przypomniał mi się, gdy spojrzałem na...
Po wyjściu z metra Kabaty na górę nie ma wątpliwości. To jest ostatnia stacja. Tu akurat wychodzimy północną stroną i spoglądamy w kierunku Natolina. Fot. Werner Huber.

Dzień, który wszystko zmienił

Piątek, piąteczek, piątunio. Na najważniejszy dzień w nowożytnej historii Ursynowa wybrano akurat piątek, 7 kwietnia 1995 roku. Jak co rano mieszkańcy Gminy Ursynów pojechali...
Przystanek przy Rosoła na wysokości Ciszewskiego i klasyczne, podświetlane znaki drogowe. Fot. Adam Myśliński

Wielkie czerwone A

Jeżeli chodzi o pogodę i krajobraz, to było jak dziś. I na tym podobieństwa z tym zdjęciem z lutego 1987 roku się kończą. Trochę...
Tor saneczkowy na Kopie Cwila. W przeciwieństwie do wyciągu, nie potrzebował żadnej mechaniki. Wszystko załatwiały prawa fizyki. Zwykle był tak wyślizgany, że przypominał lodową rynnę bobsleistów. Właściwie nie wiadomo, dlaczego też go zlikwidowano. Fot. Włodzimierz Pniewski.

Bobsleje czy skeleton?

Był śliski, kręty i dostarczał ekstremalnych wrażeń. Zwłaszcza, gdy wyjeżdżony śnieg zamieniał się w śliską skorupę i małe sanki gnały w dół lodową rynną...
Sanki suną wzdłuż Przy Bażantarni, po lewej płot budowy Szkoły nr 336 i smętnie zwisające przewody. Zdjęcie nadesłał Przemek Stępień.

Marzenie o białych Świętach

Pytając jak co roku "czy będą białe święta" i jak co roku dowiadując się, że nie będą białe, tylko szaro-brązowo-mokre, cofnijmy się o trzydzieści...
Folder rozdawany podczas zwiedzania metra w 1987 r.

Krecik zaprasza (1987)

We wrześniu 1987 roku dyrekcja budowy metra zorganizowała wycieczkę na plac budowy. Można było przejść ze stacji Ursynów tunelem na stację Stokłosy. Na pamiątkę...
Zdobywcy ze Spółdzielni Jary zatknęli flagę obok drabinki na przełęczy pod szczytem Kopy Cwila. Fot. Adam Myśliński

Kim był Henryk Cwil?

Nekrolog. No niestety właśnie tak. To jest podstawowe źródło wiedzy o życiu pomysłodawcy Kopy Cwila. Wygrzebałem taki nekrolog wycięty z "Życia Warszawy" z września...