Przez chwilę naprawdę było pięknie. Padał śnieżek, drzewa zrobiły się białe, choinki wyglądały jakby Boże Narodzenie miało nadejść jutro. Ale niestety. Święty Mikołaj zapomniał zabrać Dziadka Mroza i w dwie godziny po pierwszej zimie tej jesieni zostało tylko błotno-chlupiące wspomnienie, a słowem-kluczem dnia znów ogłoszono pługosolarkę. Lub pługoposypywarkę, bo i takiego potwora widziałem rano w doniesieniach medialnych.

Pieska nie przegapisz. Odblaskowy kombinezon przyciąga wzrok i zatrzymuje ciepło. Ulica Wiolinowa. Fot. Maciej Mazur.
Azor, kombinezon!

Zanim więc wracając do domu przemoczymy buty, zanim pługoposypywarka posypie nas solą i zanim wszyscy utkniemy w popołudniowych korkach, cieszmy się tak, jak Azor z Wiolinowej, który wreszcie mógł założyć swój odblaskowy kombinezon. A tak swoją drogą – w 1995 psia moda zimowa wyglądała tak:

Chodnik tuż obok poczty na Dunikowskiego (pawilon z lewej). Tyle, że wówczas chyba poczty tam nie było... A może się mylimy? Ktoś odbierał awizo w zimie 1995? Fot. Iwona Desperat.
Nie szczekam na listonosza

Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?