W styczniu do kin weszła „Akademia Pana Kleksa” a w maju „Seksmisja”. Było więc już trochę weselej niż jeszcze dwa lata temu, aczkolwiek PRL wciąż trzymał się mocno. No to naświetliwszy z grubsza kontekst zapraszam na wycieczkę po Ursynowie Południowym i Natolinie z roku 1984.

Na początek mała zagadka, lub może raczej wyzwanie dla lubiących podróże w czasie i przestrzeni. Co przedstawia zdjęcie tytułowe? Przedstawia na pewno Natolin. Moja hipoteza: to jest chodnik wzdłuż powstającej ulicy Lanciego, na wprost mamy bloki przy Kulczyńskiego, a po lewej powinna być pętla autobusowa. Zgoda czy nie?

Wejście do klubu osiedlowego Max przy Szolc-Rogozińskiego 8. I drewniana szopa robiąca za atrakcję placu zabaw. Zdjęcie: Andrzej Jankowski.
Klubik MAX
Z rurek można zrobić prawdziwe cuda, dzięki cięciu-gięciu wyczarowano taki fantastyczny plac zabaw przy Szolc-Rogozińskiego. W tle jeszcze stoją baraki autorów tego metalowego cudu. Zdjęcie: Andrzej Jankowski.
Zabawa wśród rurek
Dzieciarnia na drewnianych konikach rusza do boju z placu zabaw przy Szolc-Rogozińskiego. W tle bloki przy Teligi. Zdjęcie: Joanna Jankowska.
Kawaleria w drodze

 

 

 

 

 

 

Z Natolina przenosimy się na Ursynów Południowy, a konkretnie na Szolc-Rogozińskiego. Sporo zdjęć mamy z tej okolicy. Powyżej: plac zabaw obok górki, klasyczna drewniana kawaleria odgrodzona od świata klasycznym drewnianym płotkiem, a na pierwszym zdjęciu zwróćcie uwagę na wejście do Klubu Osiedlowego MAX. Szolc-Rogozińskiego 8. O nim napiszę wkrótce – jak tylko zbiorę relacje bywalców. Jeżeli ktoś bywał, niech koniecznie da znać mailem na adres redakcja@ursynow.org.pl

Widok na podwórko przy ul. Szolc-Rogozińskiego 10 i 8 i Grzegorzewskiej 13. W tle boisko osiedlowe. Obecnie należące do Szkoły Przymierza Rodzin. Z archiwum Bolesława Giergonia.
Podwórko przy Szolc-Rogozińskiego
Parking przy Szolc-Rogozińskiego 10 i 8. Przeważa jedna marka samochodów, aczkolwiek w lewym górnym rogu ciekawostka. Oryginalny amerykański Willys i Syrena, która z czasem porosła mchem. Nadesłał Bolesław Giergoń.
US Army na parkingu
Podwórko przy Szolc-Rogozińskiego i rozrywki młodego pokolenia ursynowian. Z archiwum Bolesława Giergonia
Rozrywki młodych ursynowian

 

 

 

 

 

 

Z Szolc-Rogozińskiego jeszcze mamy trzy ciekawe widoczki podwórkowe. Na pierwszym przyjrzyjcie się mikroskopijnemu ogródeczkowi warzywnemu przed blokiem. Na zdjęciu drugim na osiedlowym parkingu czeka niespodzianka: amerykański Willys z drugiej wojny. A na koniec jeszcze przeniesiemy się trochę dalej na północ.

ZWM 15. Nad wejściem charakterystyczny oryginalny daszek, na schodach również oryginalna poręcz. To oryginalne zdjęcie nadesłała Marta Szczepłek.
Witamy na ZWM 15
Ekipa z Sosnowskiego wita. Łukasz Borkowski, który nadesłał to zdjęcie, podejrzewa, że mamy właśnie Lany Poniedziałek - a więc powitanie może być wylewne.
Lany Poniedziałek na Sosnowskiego
Przed kościołem pw. Wniebowstąpienia - kiedyś w tym miejscu powstanie fontanna, a za nią Park im. Jana Pawła II. A na razie okolicę podziwia mama pana Grzegorza Szabłowskiego, który nadesłał zdjęcie.
Pustka przed kościołem

 

 

 

 

 

 

To już Ursynów Północny. Wejście do bloku przy ZWM 15 i charakterystyczny dla osiedla Stokłosy daszek z lampami, które już zdążyły zastąpić wiszące chyba tam wcześniej jarzeniówki. Zostały po nich uchwyty. Taki jestem szczególarz, że wypatrzyłem. Kolejne zdjęcie to Lany Poniedziałek na ulicy Sosnowskiego, a ostatnie to puste pole przed kościołem Wniebowstąpienia. Z grubsza w miejscu, gdzie dziś mamy lokalną atrakcję, czyli fontannę. Gdzie w upał każde dziecko lubi się zmoczyć niezależnie czy to świątek, piątek, niedziela czy lany poniedziałek.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?