Ursynowski park zachęca do spacerów. Spacerować można już, park będzie w przyszłości. Zdjęcie tytułowe to jest dzisiejszy Park Jana Pawła II – tyle, że około 1978 roku. Zamiast drzew zielenią się na razie dykty barakowozów. Zakaz wjazdu już stoi. Wiadomo – park.

Ten mocno księżycowy krajobraz przypomina nam, że na początku było błoto. Nie tylko późną jesienią czy wczesną wiosną. Błoto było normą, od której wyjątki stanowiły tylko ciepłe, letnie dni. Tych zdjęć nie zrobiono jednak w ciepły, letni dzień. Poniżej mamy jeszcze jeden widok z dzisiejszego parku. Po prawej buduje się blok przy Herbsta 4, na wprost widać osiedle Stokłosy.

Po wykonanej pracy trójka murarska udaje się na odpoczynek do baraków bazy budowlanej między Romera (za nami), Herbsta (blok po prawej) i Bacewiczówny/ZWM (na wprost). Zdjęcie nadesłał Antoni Krzyżewski.
Trójka murarska. 1977, nad. Antoni Krzyżewski

Teren przemierza murarska trójka fachowców. Te zdjęcia z początków Ursynowa mają w sobie piękną dawkę surrealizmu. Oto na kolejnej fotografii mamy gotową rzeźbę Niny Mireckiej „Muzykująca rodzina”. Praca czeka na ustawienie przy skwerku na Puszczyka. Na razie ozdabia plac budowy.

"Muzykująca rodzina", ceramiczna rzeźba Niny Mireckiej, w oczekiwaniu na dogodne miejsce do rozpoczęcia koncertu. Trafi na Puszczyka. Fot.: Włodzimierz Witaszewski.
Rzeźba „Muzykująca rodzina”. 1977, fot. Włodzimierz Witaszewski

W naszym księżycowym spacerze zbliżamy się do Kopy Cwila. Na razie jest niezbyt regularnym usypiskiem ziemi z wykopów pod kolejne bloki. Widać ją z panią z wózkiem dziarsko idącą w długim obuwiu przez roztopowe błoto między ulicą Nutki i Końskim Jarem.

Ursynowska pionierka brnie z wózkiem błotnistym łącznikiem między Nutki i Końskim Jarem. A za nią wzgórze o kształcie nieokreślonym - to sypana właśnie Kopa Cwila. Fot. Włodzimierz Witaszewski.
Spacer pod Kopą Cwila. 1977, fot. Włodzimierz Witaszewski

Z góry i trochę wcześniej, zanim jeszcze stopniały śniegi, ta okolica wyglądała tak. Urządzono nawet pierwsze lodowisko. Obwałowania ziemne zalano wodą i powstało nasze małe Rockefeller Center. Zabawa była podobno, że hej! Pamiątka po tym lodowisku przetrwała do dziś – te obwałowania okazały się bardzo trwałe, do dziś otaczają założony tam skwerek z ławkami, siłownią i ścianą wspinaczkową.

Pierwsze prawdziwe osiedlowe lodowisko przy Nutki. Wały wyznaczające obramowanie zostały do dziś! Fot. Włodzimierz Witaszewski
Pierwsze lodowisko. 1977, fot. Włodzimierz Witaszewski

Poniżej ta sama okolica, ale rok wcześniej. To jest moim zdaniem późna jesień 1976 roku, chyba jeszcze ludzie tu nie mieszkają. Widzimy sklejoną z dwóch zdjęć panoramę Końskiego Jaru a u dołu zdjęcia wygięty „es” z Żukiem to ulica Surowieckiego omijająca budowany wciąż wiadukt.

Panorama styczniowego dnia na Końskim Jarze. Samochody na razie brną tymczasowym objazdem, ciekawa jest również budka z piecem w miejscu dzisiejszego kiosku przy Końskim Jarze 1. Fot. Zdzisław Lewicki, zdjęcie kupione na aukcji.
Panorama dnia w 1977. Fot. Zdzisław Lewicki

Na koniec coś wiosennego i w kolorze. Bo to jest wiosna 1977 roku i widok z bloku przy Puszczyka 8 na ulicę Pięciolinii. Po lewej stronie załapał się nam teren widoczny na zdjęciu tytułowym, czyli ten dzisiejszy park. Zatoczyliśmy piękną pętlę.

Budowa bloków przy Pięciolinii. A to po lewej to będzie kiedyś parkiem. Fot. Andrzej Herfurt
Pięciolinii w budowie. 1977, fot. Andrzej Herfurt

Jeżeli ktoś ma ochotę na więcej, to serdecznie zapraszam na spotkanie we wtorek, 7 stycznia o godzinie 19 w bibliotece na Lachmana 5. Powspominamy te pierwsze lata w przeddzień wielkiej rocznicy. Bo to przecież 8 stycznia 1977 wyznacza nam początek nowożytnej ery Ursynowa – tego dnia wprowadzili się pierwsi mieszkańcy.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?