ZWZ zamiast ZWM i Służby Zwycięstwu Polski zamiast Służby Polsce. Proste, prawda? Skoro nazwy tych dwóch ulic i tak trzeba będzie zmienić, to może warto zmienić je na z jednej strony czczące chwalebne karty historii, a z drugiej – przyjazne mieszkańcom i szanujące ich przyzwyczajenia?

Nie ma co już drążyć i pytać, dlaczego miejscy radni czekali ponad pół roku i nie zrobili prawie nic. Prawie, bo zmienili nazwę Ciszewskiego na Ciszewskiego. Jana za Józefa Feliksa. I Ciszewski został. W przypadku ZWM czekali jednak do końca, no i oczywiście ZWM padł. Wojewoda zmienił go na Romockiego „Morro”, zasłużonego bohatera Powstania – kto czytał książkę „Zośka i Parasol” ten wie, a kto nie czytał, niech lepiej się nie przyznaje. Morro wielkim bohaterem był, ale mieszkańcy ZWM mają też swoje czterdziestoletnie przyzwyczajenia. Czy nie można by trochę im ulżyć i teraz tę nazwę zmienić raz jeszcze? Po fakcie, ale przecież to żaden kłopot. Tabliczek jeszcze nie zmieniono, dowodów nie wymieniono. A patron jest godny, nie ma swojej ulicy. Związek Walki Zbrojnej. ZWZ. Brzmi trochę znajomo, prawda? Już kilkanaście lat temu jeden z mieszkańców ZMW proponował taką zmianę, ale wtedy nikt o wielkiej dekomunizacji nie mówił na poważnie.

Pasaż Ursynowski 1 widziany znad Ciszewskiego. Przed blokiem pętla autobusowa i jednopasmowa jeszcze Aleja KEN. Za centralą telefoniczną puste pole wciąż czeka na zabudowę. Fot. Włodzimierz Witaszewski.
Pasaż Ursynowski i Służby Polsce dwadzieścia lat temu. Fot. W. Witaszewski.

Poważnie porozmawiajmy też o Służby Polsce, czyli od niedawna Kazimierza Kardasia „Orkana”. A nie można prościej acz równie godnie? Nazwa aż się prosi i wykorzystanie, jest w zasięgu ręki, wolna i byłaby blisko ZWZ: Służby Zwycięstwu Polski. Blisko i geograficznie i historycznie i mieszkańcom byłoby naprawdę dużo prościej.

Potraktujcie to jako moją oficjalną propozycję, praw autorskich nie zgłaszam. A tak swoją drogą. Ciekawe, czy przez historyczne sito weryfikacji jakoś przecisnęła się ulica Henryka Świątkowskiego, czyli pasaż po północnej części Lasku Brzozowego? W oficjalnym spisie nazw miejskich jej nie ma, na mapach i w metrze wciąż jest. Może ją zniesiono wcześniej?

I jeszcze jedno. Morro i Orkanowi należą się ulice. Nawet nieco bardziej reprezentacyjne niż połamane wśród bloków zaułki Ursynowa Północnego. Podobno wkrótce będziemy budować kolejne połączenia z Wilanowem. Też będą potrzebowały patronów.

 

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?