Każda okazja do spotkania dobra, 35. rocznica zasiedlenia bloku też. Zachęcam do naśladowania, bo efektem spotkania sąsiedzkiego mieszkańców domu przy Hirszfelda 18 jest ten zestaw zdjęć.

Na fotografii tytułowej blok wciąż czeka na oddanie do użytku. Dookoła jeszcze stoi klasyczny drewniany płot, z tyłu widać zabudowania przy Wasilkowskiego. Kolejne zdjęcie jest chyba ciut późniejsze, bo zrobiono je z balkonu przez rusztowanie, a więc fachowcy już tynkują.

Zaczyna się budowa szkoły podstawowej (późniejszego liceum) przy Hirszfelda. Wielka ogrodzona pustka ciągnie się aż do ulicy Findera (Pileckiego). Z archiwum rodziny Hoberów.
Widok z balkonu na budowę szkoły. 1984, z archiwum rodziny Hoberów.

Wielki, pusty, ogrodzony teren to plac budowy szkoły nr 333. Na razie to jednak kosmiczna pustka sięgająca aż po ulicę Findera (dziś Pileckiego). Mnie jednak zaciekawiło co innego. Ten placyk z murkiem. Podwórkowe boisko do squasha?! Ścianka do odbijania piłek? Sąsiedzkie centrum spotkań i rekreacji? Nie. Jak wyjaśnili mieszkańcy okolicy, murek był podwórkową myjnią samochodową. Był wyposażony w krany oraz studzienkę odpływową.

Murek czyli ścianka do dowolnego wykorzystania na podwórku przed blokiem Hirszfelda 18. Z archiwum rodziny Hoberów.
Atrakcyjny murek! 1984, z archiwum rodziny Hoberów.

Przetrwało to z grubsza do końca lat dziewięćdziesiątych, chociaż funkcję myjni murek szybko zatracił. Wysiadły krany i nikomu nie chciało się reperować. Po 2012 roku podwórko zaanektowała budowa nowego bloku przy Gandhi i śliczny murek zniknął. Chociaż pod koniec taki śliczny jak wówczas to on już nie był. Znów przeniesiemy się kilka lat bliżej nas.

Powstaje szkoła nr 333 przy Hirszfelda. Zdjęcie raczej z roku 1987. Z archiwum rodziny Hoberów.
Trzy trójki prawie gotowe. 1987? Z archiwum rodziny Hoberów.

Stawiam na rok 1987, budowa szkoły powoli zmierza ku końcowi. Znalazłem na forum Naszej-Klasy takie wspomnienie:

W wakacje 1988 rodzice przyszłych uczniów SP 333 w czynie społecznym myli okna z farby i pyłu budowlanego, myli podłogi, a wszystko po to, by na 1 września 1988 budynek mógł przyjąć pierwszych uczniów.Paweł Chocha, nasza-klasa.pl, wpis z roku 2008

Jeżeli więc to był rok 1987, to następne też jest z tego samego filmu. Tym razem z balkonu patrzymy na ulicę Gandhi i bloki przy Marco Polo.

Widok z balkonu przy Hirszfelda 18 na ulicę Gandhi i bloki przy Marco Polo. Z archiwum rodziny Hoberów.
Marco Polo na horyzoncie. 1987, z archiwum rodziny Hoberów.

Bardzo dziękuję Magdzie Gan, która te zdjęcia zebrane podczas sąsiedzkiego spotkania wspominkowego przekazała do publikacji. A tak swoją drogą, to jeżeli ktoś jest ciekaw, jak odlotowe mogło być zasiedlanie nowych bloków – to polecam ten artykuł. Jest moc.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?