To jest Wiolinowa, a tam w oddali widać Las Kabacki. Taki widok był do zobaczenia tylko latem 1977 roku. Wkrótce dźwigi majaczące w oddali zasłonią go nowymi blokami. A na razie cieszymy się świeżo wykończonym mieszkaniem i z tej radości dokumentujemy okolicę.

Andrzej Herfurt odebrał klucze do mieszkania przy Puszczyka 8 i z aparatem fotograficznym wyszedł na balkon zrobić zdjęcia okolicy. I tylko dzięki tej radości nowego lokatora Ursynowa możemy podziwiać takie widoki.

Budowa bloków przy Pięciolinii. A to po lewej to będzie kiedyś parkiem. Fot. Andrzej Herfurt
Pięciolinii w budowie. 1977, fot. Andrzej Herfurt

Gdyby skleić to ze zdjęciem tytułowym, wyszłaby panorama. To są oczywiście wysokie bloki przy Pięciolinii. Migają wesoło zielenią i granatem okien klatek schodowych. Trwają jeszcze prace wykończeniowe a czerwonym dużym fiatem pewnie jadą przyszli mieszkańcy. Spójrzmy w prawo.

Po lewej budowa szkoły na Puszczyka, na wprost blok nr 4. Na balkonach wisi pranie, a więc jest tu życie! Fot. Andrzej Herfurt
Pod czwórką ktoś mieszka. 1977, fot. Andrzej Herfurt

Blok przy Puszczyka 4. Tu już na pewno mieszkają ludzie, o czym świadczy suszące się na balkonach pranie. W szkole o przyszłym numerze 81 trwają prace wykończeniowe. Gotowa będzie na wrzesień. I jeszcze spójrzcie na tę jaskrawą cytrynkę nowej balustrady balkonowej!

Patrzymy z balkonu przy Puszczyka 8 w kierunku Wyścigów i Surowieckiego. Fot. Andrzej Herfurt
Trzepak, śmietnik, betoniara. 1977, fot. Andrzej Herfurt

I znów skręcamy w prawo, patrzymy w kierunku Wyścigów. Na balkonie wysokiego bloku też chyba zebrali się przyszli lokatorzy i podziwiają tę okolicę tonącą w budowlanym pyle. Chwilowo nie pada, bo gdy popada to pył zmieni się w lepkie błocko, w którym utonie i trzepak i śmietnik i ta klasyczna betoniarka. Schodzimy z balkonu, wyjrzymy sobie na drugą stronę bloku.

Obok bazy budowlanej na Łące Olkówki widać resztki wsi - trzy domki po lewej stronie. Fot. Andrzej Herfurt
Resztki wsi. 1977, fot. Andrzej Herfurt

To jest Łąka Olkówki, nazwana tak od nazwiska Józefa Olka zarządzającego widoczną na zdjęciu bazą budowlaną. Za blaszaną halą wyrastają resztki wsi ursynowskiej – willa, w której ulokuje się przyszła cukiernia i „dworek”, który już opisywałem tutaj.

Koński Jar 3, widok od strony Kopy Cwila. Jest pranie na balkonach, znaczy są już tu ludzie. Nawet trawa zdążyła się zazielenić. Fot. Włodzimierz Witaszewski.
Prawie gotowe! Koński Jar, 1977. Fot. Włodzimierz Witaszewski

A na zakończenie widoczek z Końskiego Jaru. O, tu już jest pięknie. Wyrosła nawet trawa. Na balkonach też mamy pranie. Cieszmy się pierwszym ursynowskim latem.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?