W ten weekend wypada nam Noc Muzeów, proponuję więc nocny spacer po muzeum, jakim z dzisiejszego punktu widzenia jest Ursynów roku 2007. Pokażę znane miejsca, które wyglądają nieco inaczej i zdradzę kilka ciekawostek. Jak to kustosz ma w zwyczaju.

Zacznijmy od zdjęcia tytułowego (fot. A. Pomianowski). To skrzyżowanie Cynamonowej i Płaskowickiej. Przy nim baraczek z Pizzerią Vesuvio. Dlaczego musiała upaść? Przecież wykarmiła całe pokolenie! Dalej, za ulicą, nieco więcej baraczków. To dawny Urząd Dzielnicy Ursynów w jeszcze nie zburzonych blaszakach przy Lanciego. Tak jest, tu kiedyś urzędował burmistrz. Nawet całkiem długo. Teraz spojrzymy ciut w lewo.

Noc na rogu Rosoła i Płaskowickiej. Jedynym jasnym punktem gastronomicznym pozostaje stacja Orlenu przy Migdałowej. To może hot-doga? Zdjęcie: Artur Pomianowski.
Orlen życzy smacznego. 2007, fot. A. Pomianowski

Płaskowickiej róg Rosoła. Myjnia Karchera i Orlen, miejsce nocnego podjadania parówek. Przez całe lata nic tu się nie zmieniało, aż ostatnio nadeszła budowa obwodnicy i po myjni zostało wspomnienie. Parówki na szczęście wciąż mają się nieźle.

Ulica Nowoursynowska na wysokości SGGW. Na poboczu stary Kamaz i stare, wiejskie słupy latarni. Fot. Maciej Mazur
Nowoursynowska starojezdniowa. 2007, fot. M. Mazur

Tego zdjęcia młodsi czytelnicy mogą nie rozpoznać. To jest ulica Nowoursynowska na wysokości SGGW. Jeden pas koślawej drogi, na poboczu zaparkowany stary, radziecki Kamaz. Ulicę oświetlają lampy powieszone na znanych z wiejskich dróg betonowych słupach. Tak to wyglądało do 2008 roku.

Ta uliczka osiedlowa prowadząca od Surowieckiego na tyły Megasamu, to w zasadzie jest ulica Wierzbięty. Wytyczono ją śladem drogi o tej nazwie z epoki przedblokowej. Fot. Maciej Mazur
Ulica Wierzbięty. 2007, fot. M. Mazur

A to ulica Wierzbięty. Tak. Wierz-bię-ty. Macieja. Nie znajdziecie jednak takiej tabliczki, choć w zasadzie powinna wisieć. Uliczka prowadzi od Surowieckiego na tyły Megasamu i biegnie dokładnie śladem dawnej, przedosiedlowej ulicy Wierzbięty, która łączyła Puławską z Barwną. Na mapach technicznych czy geodezyjnych nadal znajdziecie tę nazwę, więc może warto ją oficjalnie przywrócić?

Drzewko udające choinkę przed Megasamem. A uliczką pomyka krótki Ikarus. Fot. Maciej Mazur
Drzewko świąteczne. 2007, fot. M. Mazur

Jeszcze jeden widok z okolicy. Czemu drzewko przed Megasamem udaje choinkę? Bo zdjęcie robiłem w styczniu 2007. Śniegu nie było. Był za to Ikarus, który mknie nam ulicą. Dziś takie pojazdy robią już za klasyki i wiozą zwiedzających – choćby właśnie w Noc Muzeów. No ale skoro jest noc, to musi coś świecić.

Placyk na Puszczyka otoczony bladym światłem rtęciowych latarni. Fot. Maciej Mazur
Placyk na Puszczyka. 2007, fot. M. Mazur

Placyk na Puszczyka przed apteką oświetlają jeszcze klasyczne rtęciowe latarnie. W ciągu kilku lat niemal zupełnie znikną z krajobrazu Ursynowa, zastępowane przez nowoczesne, energooszczędne i nieco cieplej świecące lampy. Chociaż tamto blade, białe światło miało jednak swój klimat – musicie przyznać.

Styczeń, choć nie ma śniegu. Ursynów Północny, widok na Aleję KEN z wiaduktu Doliny Służewieckiej. Fot. Maciej Mazur.
Aleja gwiazd. 2007, fot. M. Mazur

Powoli kończymy. Jeszcze tylko rzut oka na Aleję KEN z wiaduktu. Jeszcze nie jest poszerzona, jeszcze nie ma parkingu przesiadkowego, jest za to i dumnie świeci neon SONY reklamujący salon tej firmy przy stacji metra Ursynów. Ojej, czy to świta? Nie. To zachód słońca. Pięknie uchwycony nad osiedlem Na Skraju. Koniec wycieczki. Do zobaczenia podczas kolejnej Nocy Muzeów.

Magiczna godzina na granicy dnia i nocy. Ulica Cynamonowa, w tle cztery bloki Manhattanu przy Szolc-Rogozińskiego. Zdjęcie: Artur Pomianowski.
Manhattan Sunset. 2007, fot. A. Pomianowski

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?