Polska Agencja Prasowa pokazała taką perełkę z lamusa: piwniczną wypożyczalnię sprzętu sportowego PTTK na Puszczyka. No i mam zagwozdkę, bo nigdzie nie napotkałem na wzmianki o takim przybytku.

Półki aż uginają się pod ciężarem sprzętu i każdemu peerelowskiemu turyście aż oczy wychodzą z zazdrości: ile tego jest! Plecaki, torby, rakiety tenisowe, buty, śpiwory! Na czarnym rynku warte grube tysiące, a tu leżą sobie w piwnicy na Puszczyka. Naprawdę? Ale gdzie? Pod dwudziestką może? A może pod numerem czternastym? Nie, pod czternastym była przychodnia. No to gdzie? A może wcale nie na Puszczyka? PTTK przecież miało swój oddział na Służby Polsce. Każdy wie i nawet w prasie o tym pisali. O, tu pisali – że była giełda i każdy mógł sobie sprzęt sportowy kupić lub zamienić.

Życie Warszawy, 8 marca 1982

A może chodziło o Nutki? W bloku od strony Kopy Cwila działało ognisko TKKF. Wydaje mi się, że Towarzystwo prowadziło też wypożyczalnię sprzętu sportowego. A może jednak nie?

Z bielą Kopy Cwila koresponduje biel części płyt elewacyjnych na bloku przy Nutki 1. Ciekawe, że tylko części. Fot. Włodzimierz Pniewski
Nutki z Kopy Cwila. 1987, fot. Włodzimierz Pniewski

Pomóżcie. Ktokolwiek pamięta, niech się wypowie w komentarzach pod tekstem. A tak swoją drogą – nie zna zimowego życia, kto nie miał na nogach choć raz butów narciarskich firmy Fabos Krosno. Ja miałem. Przez jeden sezon. Niezapomniane przeżycie. Do dziś na nartach nie jeżdżę!

Zdjęcie tytułowe pozwoliłem sobie pro publico bono zacytować za twitterowym profilem Polskiej Agencji Prasowej.

2 KOMENTARZE

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?