W 1989 roku zbadany, zabudowany i cywilizowany świat kończył się tu. Na ulicy Przy Bażantarni. Dalej były hale, baraki, płoty, magazyny i szczere pole aż po budowaną zajezdnię metra i Las Kabacki.

Dzisiejszy pociąg wiezie nas 30 lat wstecz. Wysiadamy przy ulicy Raabego, na przyszłym skrzyżowaniu Alei KEN i Przy Bażantarni. Na pustawym parkingu pod blokiem jeden Garbus, dalej drewniany płot budowy metra, baraki i magazyny, a za nimi wystają drzewa Alei Kasztanowej. Gdy spojrzymy ciut w lewo…

Budowa stacji Kabaty widziana z bloku przy Raabego. Hen, pod lasem, budynek biurowy metra. A na parkingu śliczny Garbus oraz Zaporożec. Fot. Tomasz Chełmoński
Widok na metro. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

…zobaczymy, że parking nie jest taki pusty. Wśród małych i dużych Fiatów zaplątał się jeden Zaporożec. Dalej mamy budowę metra i puste pola kończące się stojącym pod lasem budynkiem administracyjnym w zajezdni metra. Po lewej stronie zdjęcia mamy kolejne zaplecze budowy w miejscu dzisiejszego Parku Przy Bażantarni.

Rzędy baraków i blaszanych hal na terenie, który kiedyś będzie Parkiem Przy Bażantarni. Fot. Tomasz Chełmoński
Baza w parku. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

Tutaj znacznie lepiej widać ten budzący różne skojarzenia zestaw blaszanych i drewnianych baraków. To była baza budowlana Energomontażu wznoszącego natolińskie bloki. Dziś szumią tu drzewa i wrzeszczy młodzież dokazująca na placach zabaw i skate parku.

Leć, piesku! Za chłopakami ulica Przy Bażantarni oraz bloki przy Raabego i Lokajskiego (w głębi). Fot. Tomasz Chełmoński
Aport! 1989, fot. Tomasz Chełmoński

Wtedy też młodzież oczywiście dokazywała, aczkolwiek były to zabawy nieco mniej spontaniczne. Na łące między ulicą i bazą budowlaną miejsca było sporo. W tle mamy tu oczywiście blok przy Raabego 1 oraz żłobek przy Lokajskiego.

Łąka wzdłuż ulicy Przy Bażantarni. Po prawej kaplica kościoła Władysława z Gielniowa. Fot. Tomasz Chełmoński
W trawach przed kaplicą. 1989, fot. Tomasz Chełmoński

I na koniec jeszcze jeden widoczek z tek łąki. Po prawej znów załapała się ta baza, a za nią tymczasowa kaplica kościoła pw. Władysława z Gielniowa. Dzisiejszą porcję pięknych zdjęć nadesłał Hubert Chełmoński – ten miły młodzieniec ze zdjęcia powyżej. Wielkie dzięki!

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?