Pytając jak co roku „czy będą białe święta” i jak co roku dowiadując się, że nie będą białe, tylko szaro-brązowo-mokre, cofnijmy się o trzydzieści lat. Wtedy biel świąt wydawała się czymś całkowicie normalnym.

Na zdjęciu tytułowym mamy ulicę Przy Bażantarni. Po lewej buduje się szkoła przy Małcużyńskiego, dalej (za smętnie zwisającym kablem energetycznym) widać bloki przy Żabińskiego. Odśnieżaniem chodników – jak widać – nikt się wówczas nie przejmował. Z punktu widzenia saneczkarzy, to nawet lepiej.

Resztki śniegu na Kazurce, ale w czym to przeszkadza?! Nad. Przemek Stępień
Łysawo na Kazurce. 1987, nad. Przemek Stępień

Dojechaliśmy na Kazurkę. Śnieg trochę już rozjeżdżony i chyba mamy lekką odwilż, ale to przecież wcale nam nie przeszkadza w zjeżdżaniu. Jak na Kazurce rozjeżdżą już nawet te resztki, to jeszcze zostaną górki osiedlowe. Może być taka? Przy Lanciego?

Zjazd z górki przy Lanciego na Natolinie. Zdjęcie nadesłał Przemek Stępień.
Na pazurki! 1986, nad. Przemek Stępień

Sanki się znudziły? Spokojnie, mamy inne wyjście. Weźmiemy łyżwy, na osiedlu nie brakuje przecież wylanych i zamarzniętych kałuż i rozlewisk. To poniżej jest przy Raabego. Za trzydzieści lat będzie w tym miejscu ogrodzony stalowym płotem parking i Aleja KEN.

Ulica Henryka Raabego od strony przyszłej Al. KEN. Dziś jest tu ogrodzony parking. Zdjęcie nadesłał Przemek Stępień.
Zimowe zabawy na Raabego. 1987, nad. Przemek Stępień

Poniżej to samo miejsce w innym ujęciu. W tle widzimy suwnicę nad budową stacji metra Natolin, po lewej bloki przy Belgradzkiej. Czego jak czego, ale przestrzeni wówczas nie brakowało.

Lodowisko na zasypanym tunelu budowanego metra na wysokości dzisiejszej Galerii Ursynów. W tle trwają prace przy stacji Natolin. Zdjęcie nadesłał Przemek Stępień.
Lodowisko natolińskie. 1987, nad. Przemek Stępień

Nie traćmy nadziei. Ostatnio już tak jest, że śnieg na Święta się nam spóźnia, ale potem zawsze trochę jednak sypnie. W lutym będzie jak w 1986. Chyba. A za rok znów powtórzymy za klasykiem: I am dreaming of a White Christmas.

Życzę więc wesołych Świąt, nawet jeżeli jak zwykle nie będą białe.

Scenka dziecięca z Hirszfelda. Za płotem trwa budowa SP 333. Fot. Państwo Szumowscy.
Na Rogalu przy Hirszfelda. 1986, fot. Państwo Szumowscy.

1 KOMENTARZ

  1. Wielokrotnie przekonałem się, że pamiętamy trochę (a czasem zupełnie) co innego niż tak naprawdę było. Ja z lat dzieciństwa pamiętam swój zawód, że znów podczas świąt nie ma śniegu. Na wszelki wypadek sprawdziłem dane. Na przykład taki 24 grudnia 1959 roku: temperatura średnia +1.1 stopni Celsjusza, maksymalna +2.2.https://en.tutiempo.net/climate/12-1959/ws-123750.html. A 24 grudnia 1987 roku: temperatura średnia 0 stopni Celsjusza, maksymalna +1.4. Poprzedniego dnia +3.3 i +5.0 odpowiednio. Więc raczej śniegu nie było. 30 grudnia 1987 roku w Warszawie było +10 stopni! Oczywiście dane specjalnie wybrane pod tezę ;). Zdjęcia są prawdopodobnie z okresu ferii zimowych.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?