Koń i Plac Wielkiej Przygody. Świetne połączenie na ikonicznym zdjęciu Włodzimierza Pniewskiego. Siodłajmy więc rumaki i przejedźmy się po Ursynowie, który jeżeli zwykle kojarzy się z końmi, to raczej tymi mechanicznymi.

Nieraz się zastanawiałem, co robi ten koń na Placu. Rok jest 1984. Może po prostu przygotowuje ziemię pod wysiew trawy? Na całym terenie między Zamiany i Stokłosy niewątpliwie trwają jakieś prace ogrodnicze. W tle stoi wywrotka z ziemią i kręcą się jacyś ludzie. To jeszcze zrozumiałe – przyjechała ekipa ze sprzętem. Ale dlaczego ściągnięto akurat chłopa z koniem?! I skąd? Dla porządku dodam, że w miejscu tych prac są dziś korty i uczelnia Vistula. W przypadku następnego konia wszystko jest już jasne.

Festyn osiedlowy między ulicami Pięciolinii i Wiolinową. Ta druga w tle zdjęcia, a na koniu Bartosz Dominiak, z którego zbiorów pochodzi to zdjęcie.
Końska dawka atrakcji. 1982, nad. Bartosz Dominiak

W siodle podekscytowany Bartosz Dominiak, obecny wiceburmistrz Ursynowa. Zdjęcie zrobiono obok Krokodyla, na łące między Wiolinową, Pięciolinii i Puszczyka. Trwał festyn osiedlowy, zapewne JAROMIRY – takie ówczesne Dni Ursynowa. I nawet na podobną skalę. Poświęcę kiedyś Jaromirom osobny tekst. Przejdziemy na podwórko obok.

Przejażdżka kucykiem na podwórku szkoły nr 81. Blok w tle to Pięciolinii 8, charakterystyczna tabliczka przetrwała zresztą do dziś. Nadesłała Julia Dziubecka.
Kucyk na Pięciolinii. 1995, nad. Julia Dziubecka

Trzynaście lat później na zabawie w ogrodzie szkoły nr 81 na nieco mniejszym rumaku jedzie Julia Dziubecka. O tym, że są nowe czasy, świadczy nie tylko strój ale i śliczny polonez-przejściówka w tle. A ze starymi czasami łączą nas zielone okna klatki schodowej bloku przy Pięciolinii 8. No dobrze. Czas na jednego z najsłynniejszych ursynowskich koni.

Tym zakrętem ulica Findera (Pileckiego) zmienia się w Płaskowickiej. Dziś jest tu rondo. "Alternatywy 4", odc. "20. stopień zasilania". Prod. TVP.
Na zakręcie Findera. „Alternatywy 4”

„Alternatywy 4”, odcinek „Dwudziesty stopień zasilania”. Koledzy jadą do Balcerka. Furą oczywiście. W kadrze powyżej zaprzęg mija właśnie zakręt, którym ulica Findera (dziś Pileckiego) płynnie przechodziła w Płaskowickiej. Dziś w tym miejscu trwa budowa obwodnicy, za furą widać by było Arenę Ursynów, Lidla, osiedle i dwupasmową ulicę Pileckiego.

Konik raźno zmierza ulicą Płaskowickiej ku Dereniowej. Po prawej będą kiedyś bloki przy Kazury, po lewej rosną te przy Warchałowskiego. "Alternatywy 4", odc. "20. stopień zasilania". Prod. TVP.
Klip klap po Płaskowickiej. „Alternatywy 4”

Tu już koń skręcił, minął milicjanta Bareję, który – jak pamiętają wierni widzowie – czekał przy drodze i jedzie ulicą Płaskowickiej w stronę Dereniowej. Trochę wygląda to jak dziurawa wiejska szosa i gdyby nie wyrastające powoli wielkopłytowce, można by pomyśleć, że to gdzieś hen, na dalekiej prowincji. Trochę racji więc miała żona Balcerka mówiąc o Ursynowie, że „jak ktoś się w mieście urodził, to się za Chiny do wiochy nie przyzwyczai!”

Za koniem po polach Wyczółek w pobliżu ulicy Poloneza podąża Pan Kazimierz Laskowski, który przekazał to zdjęcie. W tle anteny ośrodka łączności MSZ.
Prace polowe na Wyczółkach. 1977, fot. Kazimierz Laskowski

Nasze ursynowskie korzenie to przecież wieś. I wsią też będziemy kończyć ten galop przez lata. Zdjęcie wyżej zrobiono w 1977 roku na polu obok radiostacji MSZ w Grabowie. Te wielkie anteny rozmieszczone między Taneczną i Poloneza to właśnie maszty łączności dyplomatycznej. I służbowej oczywiście też. Tajne przez poufne. No a na koniec zdjęcie najstarsze. Brukowana Nowoursynowska, widok w kierunku południowym w okolicach Stajni SGGW. I klasyczna fura na tym bruku. Właściwy pojazd na właściwym miejscu.

Kocie łby Nowoursynowskiej na wysokości Nugat. Konny wóz jedzie w stronę Natolina. Zdjęcie z archiwum Rodziny Pytko.
1970, Fura na bruku Nowoursynowskiej. Zdjęcie z archiwum Rodziny Pytko

2 KOMENTARZE

  1. Taką furą na Meander w latach 1986 -87 przyjeżdżali gospodarze z Powsina i warzywka przywozili a na wymianę resztki jedzenia dla swoich zwierzątek zabierali…

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?