To też był maj. Tyle, że w 1987. I tak pięknie się wszystko na zdjęciu ujęło: ja, mama, kościół Wniebowstąpienia, Zastawa, Skoda i ten klasyczny Orwo-kolor powodujący, że Ursynów nabiera na kliszy kolorów sawanny. I jak tak popatrzyłem na to zdjęcie, to wpadłem na pomysł okolicznościowej wystawy.

Wystawa jest oczywiście wirtualna a okazją niech będzie nadchodzący Dzień Matki. Bo matka – jak wiemy – jest tylko jedna, ale ujęta na setkach fotografii. Żeby daleko nie szukać: proszę bardzo.

Rower marki "Reksio" przemierza właśnie Wiolinową odjeżdżając z poczty (w tle) w kierunku kościoła. Zdjęcie nadesłał Piotr Mierzeński.
Reksio z Wiolinowej. 1987, nad. Piotr Mierzeński

To też rok 1987, tuż obok. Widok na Wiolinową sprzed kościoła. W budynku na końcu działa poczta, pralnia i chyba też tam była przychodnia. Mama na zdjęciu już nie moja. Rowerek to „Reksio”, klasyczny sprzęt do nauki jazdy. Potem przesiadamy się na coś większego. Może nawet mama kupi takie cudo?

Romet Alka. Absolutny rowerowy top. Obiekt marzeń i westchnień wyposażony w hamulce ręczne i przede wszystkim - przerzutki! Tu w pewnych rękach Michała Myślińskiego (wydawcy niniejszej strony) na ulicy Cynamonowej. Fot. Adam Myśliński.
Romet Alka! Cynamonowa, rok 1987. Fot. Adam Myśliński

To Romet-Alka, z tylną przerzutką. W 1987 rower-marzenie. Na nim wydawca mojej książki. Ale my tu o rowerach a przecież miało być o matkach. Wracamy więc do motywu przewodniego.

I co tu powiedzieć? Poza tym, że to cudowne zdjęcie zrobił Włodzimierz Pniewski na polu między Wiolinową i Pięciolinii?
Matka Polka. 1984, fot. Włodzimierz Pniewski

Genialne zdjęcie Matki Polki autorstwa Włodzimierza Pniewskiego. Rok 1984. Syrenka stoi zaparkowana na łące sięgającej od budowanego kościoła aż po widoczne w tle bloki przy Pięciolinii. Z tego samego roku zdjęcie poniżej.

Kto grał w piłkę - nie wiadomo. Wiadomo za to z grubsza, gdzie zrobiono to zdjęcie. Chyba róg Rosoła i Belgradzkiej, chociaż obie te ulice są w formie teoretycznej. Nad. Katarzyna Cichocka.
Rosoła róg Belgradzkiej. 1984, nad. Katarzyna Cichocka

Mama z wózkiem idzie po ulicy Rosoła. Serio. Ta kamienista droga to jest Rosoła, w prawo za słupem odchodzi Belgradzka, a bloki po prawej stoją oczywiście przy Lokajskiego. Tylko co trzyma dziecko w wózku? Palmę?!

Ursynowska pionierka brnie z wózkiem błotnistym łącznikiem między Nutki i Końskim Jarem. A za nią wzgórze o kształcie nieokreślonym - to sypana właśnie Kopa Cwila. Fot. Włodzimierz Witaszewski.
Mama-pionierka. 1977, fot. Włodzimierz Witaszewski

To jest zdjęcie z absolutnych początków ursynowskiego osadnictwa. Datuję je na rok 1977. Za mamą z wózkiem pobudowlany bałagan i rozmiękające lodowisko między ulicami Nutki i Końskim Jarem. Z kolei dziwny kształt zamykający horyzont to Kopa Cwila. W trakcie budowy oczywiście.

Piękne lato, czas wybrać się na spacer po ulicy Pięciolinii i podziwiać Ursynów rosnący wraz ze szkrabem w wózku. Zdjęcie: Andrzej Herfurt.
To idzie młodość. Po Pięciolinii. 1981, fot. Andrzej Herfurt

Tu już okolica wygląda zdecydowanie lepiej. Inna mama z kolejnym klasycznym wózkiem przemierza ulicę Pięciolinii obsadzoną pierwszymi iglakami. Spróbujcie je dzisiaj rozpoznać! Ten spacer z mamą po latach peerelu kończymy w ostatnim roku Polski Ludowej. Wiosna 1989, mama i dzieci na Stryjeńskich przy Małej Łąki. To już przedwiośnie nowych czasów.

Przedwiośnie roku 1989 - na razie jeszcze szaro, buro i zimno. Ale już niedługo... wiadomo. Nie tylko na ulicy Stryjeńskich zrobi się jakoś cieplej. Warto więc podbiec ku nowej przyszłości. Nadesłał Piotr Klonowski.
Idzie wiosna! 1989, nad. Piotr Klonowski

Na koniec – uwaga – reklama! Gdybyście szukali niezłego prezentu akurat na Dzień Matki, to serdecznie polecam swoją książkę „Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa”. Z przyjemnością dorzucę każdej mamie okolicznościową dedykację. Taki bajer tylko w sklepie mojego osiedlowego wydawcy, czyli tu:

Przejdź do sklepu

Jeżeli pospieszycie się z zamówieniem, to jeszcze spokojnie zdąży dojść przed 26 maja, kiedy wszystkim kochanym mamom razem będziemy życzyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

Przed kościołem pw. Wniebowstąpienia - kiedyś w tym miejscu powstanie fontanna, a za nią Park im. Jana Pawła II. A na razie okolicę podziwia mama pana Grzegorza Szabłowskiego, który nadesłał zdjęcie.
O matko, ale tu pusto! 1984, nad. Grzegorz Szabłowski

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?