Nekrolog. No niestety właśnie tak. To jest podstawowe źródło wiedzy o życiu pomysłodawcy Kopy Cwila. Wygrzebałem taki nekrolog wycięty z „Życia Warszawy” z września 1990 roku.

Z grubsza wiadomo: Henryk Cwil był pomysłodawcą Kopy Cwila i od jego nazwiska pochodzi nazwa góry. Zgadza się. Ale wiedzieliście, że ten człowiek był też powstańcem, żołnierzem Andersa i więźniem stalinowskim? Założę się, że nie.

Nekrolog po śmierci autora Kopy Cwila i ciekawe fakty z jego życiorysu. "Życie Warszawy", 15.09.1990
Nekrolog Henryka Cwila. „Życie Warszawy”, 15.09.1990

Nieco więcej powiedzą pewnie ludzie, którzy pracowali z pomysłodawcą budowy Kopy Cwila. Jak już opisywałem nieraz, inżynier Cwil był pracownikiem Stołecznej Dyrekcji Inwestycji Spółdzielczych i to on wpadł na pomysł usypania góry z ziemi wydobywanej z wykopów pod bloki. Kopę początkowo nazywano Cwilową Kopą – nazwa się nie przyjęła, aczkolwiek odnotowała ją prasa w 1979 roku i jest to pierwsza znaleziona przeze mnie wzmianka o górze. Powiększcie sobie ten artykuł, jest bardzo ciekawy.

"Express Wieczorny" z lipca 1979 pierwszy raz pisze o "Cwilowej Kopie".
„Express Wieczorny”, 2.07.1979

Janda, Seweryn i Zaorski na plenerowej scenie w blasku ognisk pod Kopą Cwila. Taki osiedlowy teatr pod letnim niebem. Niezłe, prawda? Ogniska i pochodnie palono zresztą tu częściej – mam takie zdjęcie z zimy 1987. Wytężcie wzrok i znajdźcie kiełbaski na tym ognisku.

Ognisko w ramach zimowych atrakcji pod Kopą Cwila. Kiełbasek nie ma, bo są przecież na kartki. Fot. Adam Myśliński
Co pieczemy? 1987, fot. Adam Myśliński

Kiełbasek niestety nie ma, bo są na kartki. Więc tylko się pogrzejemy. Kto powiększy zdjęcie i porządnie wytęży wzrok, dostrzeże po lewej stronie, na ścianie sklepu zamalowany szarą farbą napis „Solidarność”. Na koniec jeszcze jeden artykulik. Może Włoszczowska też tu jeździła?

"Życie Warszawy" z 27.05.1987 o zawodach kolarskich na Kopie Cwila.
„Życie Warszawy” z 27.05.1987

Nie jeździła. W 1987 miała cztery lata, a poza tym do zawodów dopuścili tylko chłopaków. I wiecie co? Wszystkie te atrakcje letnie, zimowe, kulturalne, kulinarne i sportowe zawdzięczamy pomysłowi jednego inżyniera. Henryka Cwila właśnie.

Dla zainteresowanych – jeszcze krótki biogram na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?