Wkroczył ciężki sprzęt, kilofy poszły w ruch. Znika bazarek przy Braci Wagów, burzone są stare budynki stajni przy Nowoursynowskiej, koniec też z pętlą autobusową Natolin. Ekipy przygotowujące plac budowy obwodnicy ostro wzięły się do roboty.

Wbrew napisowi to nie miłość. To zawał. Bazarek Na Dołku znika. Fot. Maciej Mazur
Serce się przeszczepia obok. Fot. M. Mazur

Po bazarku Na Dołku pozostanie tylko wspomnienie i te ostatnie zdjęcia burzonych pawilonów. Relikt lat dziewięćdziesiątych przenosi się obok, na zlikwidowaną pętlę autobusową Natolin.

Ostatnie chwile pętli autobusowej Natolin. Teren już podzielony pod przyszłe stragany bazarku. Fot. Maciej Mazur
Zlikwidowana pętla autobusowa. Fot. M. Mazur

Tu teraz będą handlować kupcy. O pętli przypomni tylko budynek ekspozytury MZK. A autobusy? Upchnie się gdzieś. Po zamknięciu ulicy Lanciego mają krążyć Migdałową. Ale wróćmy na dołek.

To już koniec zakupów na likwidowanym bazarku przy Braci Wagów. Głowa do góry, zaraz ruszy w nowej odsłonie! Fot. Maciej Mazur
Ostatnia siatka zakupowa. Fot. M. Mazur

Ostatnie zakupy pakujemy do siatki i opuszczamy teren. Piękne szyldy pamiętające początki polskiego kapitalizmu zostaną tylko na zdjęciach.

Ola się wyniosła. Wiadomo tyle, że miała fajne paznokcie i lubiła kabanosy. Likwidacja bazarku Na Dołku, fot. Maciej Mazur
Ola już tu nie mieszka. Fot. M. Mazur

Salon pięknych paznokci już się wyniósł. O firmującej go Oli wiadomo tyle, że chyba lubiła mieć zadbane dłonie i kabanosy w lodówce.

Widoki z likwidowanego salonu manicure na Bazarku Na Dołku. Fot. Maciej Mazur
Pokój z widokiem. Fot. M. Mazur

Widoki z salonu paznokci na przyszłość są takie, że zaraz wjadą tu koparki i wszystko zniknie. Zmieńmy miejsce, bo przy wylocie przyszłego tunelu ruch też spory.

Ostatnie chwile restauracji Stajnia i właściwej stajni na rogu Kokosowej i Nowoursynowskiej. Fot. Maciej Mazur
Ostatnie chwile Stajni. Fot. M. Mazur

Tu z kolei znika dawny budynek stajni. W tym dalszym mieszkały chyba konie, w tym bliższym, na rogu Nowoursynowskiej i Kokosowej mieściła się restauracja „Stajnia”. Był to ulubiony lokal premiera Leszka Millera. Sam go tam raz nagrywałem dla Faktów TVN.

Dawne czworaki PGR i zestaw budynków przypominających favelę na rogu Kokosowej i Nowoursynowskiej. Wszystko pochłania budowa obwodnicy. Fot. Maciej Mazur
Bocian nie przyleci. Fot. M. Mazur

Baraki dawnego PGR też zaraz pójdą pod kilof. Bocian już tu nie przyleci. Wiosną pojawią się maszyny budowlane i ten zapomniany zakątek Ursynowa przejdzie ostatecznie do historii.

2 KOMENTARZE

  1. W „dalszej” stajni był kiedyś pensjonat dla koni (boksy do wynajęcia dla indywidualnych właścicieli), później konie Poland Parku, a ostatnio ABC Akademii Jazdy Konnej. W „bliższym” oprócz restauracji były także boksy dla koni Fundacji Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym Hipoterapia.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?