Znalazłem w archiwum perełkę. Skąd się wzięła – nie pamiętam, ale bardzo się ucieszyłem, bo oto mamy datowany moim zdaniem na lata 1974/75 zarys całego pasma ursynowsko-natolińskiego.
Północ w zasadzie jest bez zmian. Bez zmian w stosunku do projektu, bo oczywiście nie w stosunku do rzeczywistości, która projektowi nie sprostała. Na południu robi się ciekawiej. Po pierwsze – ulice biegną nieco inaczej. Po drugie – odpadła wschodnia część osiedla Na Skraju i na jej miejscu mamy spory kampus szkolny, ale to nie SGGW, tylko Szkoła Aktywu Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej. W miejscu z grubsza Multikina wyrasta nam mały stadion. Mały, bo duży jest niżej, po lewej, tak trochę na zachód od Górki Kazurki. Wokół niego las i pole. Do popisu. Zresztą – cały Natolin to wielkie pole na razie tylko poprzecinane ulicami i wstawionymi gdzieniegdzie blokami. Te pudełka po zachodniej stronie Alei KEN w części natolińskiej, to zapewne planowane centrum handlowe. Później przeprojektowano je na drugą stronę, miało wypełnić pustkę między KEN i Lanciego nad Laskiem Brzozowym. Pustkę wypełnili dopiero deweloperzy w nowym stuleciu.
Większości tego projektu albo nie udało się zbudować, albo zmieniły się koncepcje. Zamiast szkoły młodych komuszków postawiono bloki nad skarpą. Z obwodnicy zachodniej (Findera, dziś Pileckiego) zrezygnowano. Moim zdaniem niesłusznie, bo dziś pewnie warto pomyśleć o dociągnięciu tej ulicy do Belgradzkiej. Ulice Natolina też wyglądają nieco inaczej.
Co natomiast się nie zmieniło, to główny układ Pasma z ciągiem Alei KEN. Spróbujcie wyznaczyć centrum tego osiedla. Nie ma, nie da się. To akurat nam zostało. Czy dzisiejszym centrum jest pawilon Multikina, Ratusz, parking i ruiny Fortepianu? Trochę liche jak na śródmieście takiego miasta. A może centrum jest gwarny plac przed kościołem Wniebowstąpienia – tak, jak to widział Marek Budzyński? A może okolice Metra Natolin? Hala Leclerca i parking przesiadkowy? A może Kabaty i przyszła galeria handlowa? Wszystko to prawda i wszystko nieprawda zarazem. Wszystkie te centra łączy ze sobą centrum prawdziwe, czyli ciąg KEN. To rozłożona na lata realizacja koncepcji miasta linearnego z końca lat sześćdziesiątych. Miasta pozbawionego centrum, rosnącego jak klasyczna wieś-ulicówka wzdłuż głównego ciągu komunikacyjnego.
Coś nas więc łączy z klasyczną polską wsią, ale i ze Śródmieściem Warszawy. Spróbujcie w Śródmieściu wyznaczyć właściwe centrum. Powodzenia!

Rówieśnik Ursynowa (1977) i autor trzech książek o historii dzielnicy. Zawodowo reporter Faktów TVN i autor programu Ranking Mazura w TVN24.

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?