Piękny widok. To jest Moczydło widziane od Moczydłowskiej oczywiście. Wiejskie i sielskie. Warto było przyjechać tu tym ślicznym, nowym i zadającym szyku Citroenem ZX aby zrobić kilka zdjęć, bo za parę lat takich widoków już tu nie zastaniecie.

Francuza zostawimy zaparkowanego przy Moczydłowskiej i trochę się przejdziemy. Spójrzmy teraz w kierunku skrzyżowania Stryjeńskich z Wąwozową. Widzicie jaki piękny las dźwigów wyrasta za bielejącą nowością przepompownią? Ten mały budynek stoi tam do dziś, pola pełnego owsa oczywiście nie ma już od lat.

Owies już czeka na skoszenie, a w oddali trwają żniwa deweloperskie. Rośnie osiedle Moczydło. Tu widzimy je ponad przepompownią przy Stryjeńskich. Istnieje do dziś koło Lidla. Fot. Mirek Antoniak
Żniwa budowlane. 1993, fot. Mirek Antoniak

Teraz spójrzmy z góry. Wdrapiemy się na Kazurkę aby zrobić jeszcze lepsze zdjęcie. U podnóża góry mamy zarastający trawą sprzęt budowlany – wkrótce się go ogrodzi i złoży na kupie na kolejne kilkanaście lat. Dalej rosną drzewa przy Moczydłowskiej, nasze pole owsa oraz otwiera się nieco szersza perspektywa budowlanych zysków deweloperów ciasno zabudowujących pola za Wąwozową.

Widok z Kazurki w kierunku budowanych kabackich bloków osiedla Moczydło. Pod Kazurką rdzewieje sprzęt budowlany, dalej mamy drzewa przy Moczydłowskiej i wielki plac budowy za Wąwozową. Fot. Mirek Antoniak
Moczydło widziane z Kazurki. 1993, fot. Mirek Antoniak

Te zdjęcia zrobił i przekazał Mirosław Antoniak. Następne pochodzą z archiwum Anny Soboniak, są cztery lata starsze a przypominam je, bo pięknie pokazują nam widok na drugą stronę Kazurki. Akurat trwają loty paralotniarzy. Zwróćcie uwagę, gdzie przebiega koniec linii zabudowy.

Pan paralotniarz leci w kierunku ulicy Kazury, przed sobą ma piękną łąkę. Za kilka lat już tak nie poleci, bo przyrżnie w nowe bloki przy Pileckiego. Nadesłała Anna Soboniak.
Z górki Kazurki. 1997, nad. Anna Soboniak

Teraz spojrzymy trochę bardziej w lewo. Może paralotniarz leci do Geanta? Właśnie go otworzyli latem 1997 roku, więc miałby ciekawy cel podróży.

Przy Puławskiej latem tego roku otworzyli Geanta, więc cel lotu już mamy. Widok z Kazurki na zachód, dziś mamy tu obwodnicę, sporo domów i - co ciekawe - znacznie więcej drzew. Nadesłała Anna Soboniak.
Lecę do Geanta. 1997, nad. Anna Soboniak

I to już koniec wycieczki. Pilot poleciał, Francuz odjechał, wracamy więc rowerem do domu. I nawet bluzka z hitowego wówczas filmu „101 Dalmatyńczyków” nie poprawia specjalnie nastroju. Hej, głowa do góry! Za dwadzieścia kilka lat takie zdjęcia będą wywoływać uśmiechy i wspomnienia!

Nawet bluzka z filmu "101 Dalmatyńczyków" - hitu końca poprzedniego roku - nie poprawia nastroju, gdy trzeba skończyć podziwianie lotniarzy i wracać z Kazurki do domu. Nadesłała Anna Soboniak.
101 smutków. 1997, nad. Anna Soboniak

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?