Dzieci, zbiórka! Dziś przyszedł do was Mikołaj. Trudno powiedzieć, czy Święty, bo aktualnie święci nie są najmilej widziani. Jest zima 1983 roku, skrzyżowanie Cynamonowej i Nugat (dziś Gandhi). Co to była za impreza!

No właśnie – co to była za impreza? Ktoś był, ktoś pamięta? Skąd się wziął Święty Mikołaj? Bo raczej nie z Finlandii, tylko z innych rejonów. Może przyszedł z Polinezyjskiej, jak na zdjęciu poniżej?

Otoczony dzieciarnią Mikołaj na skrzyżowaniu Cynamonowej i Nugat (Gandhi). W tle Polinezyjska. Fot. Andrzej Kubik
Święty Mikołaj z Polinezyjskiej. 1983, fot. Andrzej Kubik

Wór z prezentami miał dość skromny, ale zważywszy na ogólne braki zaopatrzeniowe, nie ma się tu czemu dziwić. Zresztą – co z tego? Sądząc po zainteresowaniu wizytą tak wśród dzieci, jak i nieco starszej młodzieży, Mikołaj sam w sobie był ogromną atrakcją. Na kolejnym zdjęciu zmierza w stronę Manhattanu. Po drugiej stronie ulicy trwa wciąż budowa przy Teligi.

Święty Mikołaj na ulicy Nugat (dziś Gandhi) przy skrzyżowaniu z Cynamonową. Fot. Andrzej Kubik
Mikołaj idzie! 1983, fot. Andrzej Kubik

Gdy tak się przyjrzymy, to pawilonu przy Polinezyjskiej też jeszcze nie ma. Czyli nie może to być później niż 1985 rok, bo wówczas już pawilon by stał. Stawiam na 1983. Maluch na fotografii powyżej ma jeszcze rejestrację z połowy lat siedemdziesiątych.

Święty Mikołaj w drodze na Szolc-Rogozińskiego. Fot. Andrzej Kubik
Przejście dla świętego! 1983, fot. Andrzej Kubik

Święty Mikołaj na chwilę przystanął, więc możemy spojrzeć w drugą stronę. Za plecami ma bloki przy Kulczyńskiego i naprędce postawione tymczasowe pawilony handlowe, których tymczasowość potrwa lat trzydzieści parę. Na tej ostatniej fotografii nasz bohater jakby trochę się zasępił. A może zamarzył? A może po prostu wypatruje swojego zaprzęgu, który w końcu zabierze z PRL-u tego zagubionego w czasie wędrowca?

Fot. Andrzej Kubik
Gdzie te sanie? 1983, fot. Andrzej Kubik

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?