Mnóstwo ludzi przechodzi tędy codziennie, ale mało kto zwróci uwagę na ten relikt inżynierii drogowej – światła przy Megasamie działają w prawie niezmienionej formie od bez mała trzydziestu lat! Odkrywszy to cudo przypomniała mi się jednak ciekawa rzecz. To jest pierwsza ursynowska sygnalizacja uliczna, ale pierwszy sygnalizator wcale nie pojawił się tu.

Przy Megasamie uruchomiono pierwszą sygnalizację świetlną. "Życie Warszawy", 6 czerwca 1989
„Życie Warszawy” z czerwca 1989

Zacznijmy od Megasamu. Powyżej mamy artykuł z „Życia Warszawy” z czerwca 1989 roku. Opisuje nowość: pierwsze światła na Ursynowie, które zainstalowano przy Megasamie. A nowością jest umieszczony w stalowej skrzynce guzik. Wystarczy go nacisnąć, chwilę poczekać i światło się zmieni. Sam sygnalizator działa do dziś, guziczek wymieniono jednak na nowocześniejszy system dotykowy.

Megasam z oryginalnym - choć już niestety zaciemnionym - neonem na fasadzie. Bliżej, po naszej stronie ulicy, żółte metalowe pudła na używaną odzież oraz kolorowe stoisko pani sprzedającej bajgle. Zdjęcie: Andrzej Herfurt
Przejście przy Megasamie w 2004 roku, fot. A. Herfurt

Tak to samo miejsce wyglądało w roku 2004. No ale miała być ciekawostka. Gdzie zabłysły pierwsze światła? Otóż pojawiły się znacznie wcześniej na ścianie bloku przy Koncertowej 3/5 i reklamowały zakład fotograficzny Foto-Metro. O, tu je widać w roku 1987.

Zbiórka chętnych do zwiedzania metra. Plac budowy stacji Ursynów od strony Koncertowej. Nad. Piotr Klonowski.
Koncertowa 3/5. Rok 1987, nad. P. Klonowski

Wiszą sobie nad płotem budowy metra (zdjęcie pochodzi z wycieczki na budowę) na wysokości pierwszego piętra. Tak się złożyło, że miałem przyjemność przez dwadzieścia lat mieszkać w tym bloku. I doskonale pamiętam dzień, gdy je włączono. Bo też była to spora sensacja. Światła wesoło migały, miedzy nimi właściciel zakładu (pan Kozik) powiesił jeszcze znak STOP, a poniżej podświetlany kaseton FOTO. Całość uzupełniała wielkoformatowa reklama na ślepej ścianie bloku.

Scenka rodzinna autora przed blokiem przy Koncertowej 3/5. Na ścianie reklama Foto-Metro, po prawej drewniana budka. To składzik materiałów ociepleniowych. Wkrótce blok zmieni elewację. Fot. Maciej Mazur
Reklama Foto Metro, 1987. Archiwum prywatne M. Mazura

Tak tylko trochę się wtedy zastanawiałem: jak to możliwe, że prywatny przedsiębiorca załatwił piękne światła, a specjalistom od dróg wciąż się to nie udawało?

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?