Krzaki, zarośla, dzikie ogródki działkowe a nad tym wszystkim – wielka baza budowlana i wytwórnia asfaltu. Dziś trudno w to uwierzyć, ale tak wyglądał równe 30 lat temu teren u podnóża Psiej Górki na Imielinie.

Zdjęcia przekazał Andrzej Kubik, który tytułową fotografię opisał „wytwórnia mas bitumicznych przy ulicy Nugat”. Faktycznie, stoi w miejscu, gdzie dziś wyrasta osiedle Spółdzielni Ursynów przy ulicy Nugat. Patrzymy ze szczytu imielińskiej górki na skraj osiedla Na Skraju. Widać dzikie ogródki działkowe przy Rosoła, pustawą ulicę, a za nią szmat terenu ogrodzonego i wyłożonego płytami. Po lewej stoją wielkie zbiorniki i magazyny tytułowej wytwórni asfaltu. Tak to wyglądało trzy lata wcześniej, w roku 1985:

Za górami, za lasami... czyli za górką przy Rosoła i Laskiem Imielińskim stała sobie baza - zaplecze budowy osiedla Na Skraju. Jeszcze postoi prawie dziesięć lat, zanim ustąpi miejsca nowym blokom. Zdjęcie: Andrzej Jankowski.
Baza Na Skraju. 1985, fot. Andrzej Jankowski

Wróćmy jednak do 1988 i na szczyt górki. Spojrzymy teraz trochę w lewo. Widzimy magazyn tej asfaltowni (o ile to rzeczywiście asfaltownia) oraz bloki za ulicą Nugat. Stoi już pawilon handlowy, gdzie dziś działa sklep Warus.

Wschodnia część osiedla Na Skraju widziana z Górki Imielińskiej zwanej też Psią Górką. Fot. Andrzej Kubik
Na Skraju miasta. 1988, fot. Andrzej Kubik

A teraz będzie gwóźdź programu. Rozpoczynająca się budowa najdłużej stojącej ruiny Ursynowa. O ile oczywiście odliczymy stajnie przy Moczydłowskiej jako ruinę historyczną i niedaleki Fortepian jako ruinę najsłynniejszą, acz jednak nieco późniejszą. Czy poznajecie te charakterystyczne mury z czerwonej cegły? Tak jest, to budowa nigdy nie ukończonej przychodni.

Zaczyna się budowa najsłynniejszej ruiny Ursynowa - niedoszłej przychodni, która straszyć tu będzie jeszcze za 30 lat! Fot. Andrzej Kubik
Budowa ruiny. 1988, fot. Andrzej Kubik

Wszystko wygląda tu jeszcze świeżo i elegancko, aczkolwiek bystry obserwator zwróci uwagę na dwa szczegóły. Po pierwsze – na placu budowy wyjątkowo bujnie rozrasta się zielsko a w płocie zieją dziury. I po drugie – nikogo tu nie ma! Żadnego robotnika, żadnego dźwigu, koparki, betoniarki. Nie ma niczego i – cytując klasyka – niczego nie będzie. Budowa osiągnęła już maksimum zaawansowania, odtąd będzie wyłącznie zarastać i straszyć okolicę przez kolejne trzydzieści lat. To rekord, chociaż nie asfalt. Miłośnicy hip-hopu będą wiedzieć o co chodzi, reszta niech sobie wygoogluje o co z tym asfaltem chodzi.

4 KOMENTARZE

  1. Świetnie, że jest wpis o mojej okolicy. Wytwórnia asfaltu zawsze strasznie dymiła. W centralnej części usadowiony był kocioł w formie obrotowego walca, obok komin o takim „traktorowym kształcie”, tyle, że sporo większy. Mocno dymił, czarnym, tłustym dymem. W stronę ulicy Nugat była zaś betoniarnia. Lubiłem obserwować rodzaj dźwigu, który zagarniał piach, żwir do mieszalnika i silosów. Wszystko huczące i zakurzone, fajne kontrastowało wiosną z mleczami rosnącymi na łące na Górce.
    Ps. Czy masz zdjęcia Górki (zwanej Psią chociaż nazwa mnie nieco irytuje), sprzed mniej więcej 1983-84 roku kiedy ją spłaszczono?
    pozdr

    • Mam zdjęcie z 1983. Zrobione jest ze szczytu górki. Okolica wybitnie księżycowa, pełna hałd wysypanej ziemi i wystających śmieci. To zdecydowanie jest jeszcze przed nadaniem ostatecznego kształtu. Fota jeszcze czeka na publikację, więc proszę o odrobinę cierpliwości.

  2. Ową ruinę budowano głównie zimą, miałem wtedy ferie szkolne. Moja mama, inżynier na budowie metra, trochę się dziwiła, że betonują na mrozie. Ale, choć szybko szło, wkrótce stanęło. Do dziś ten teren ma przeznaczenie medyczne. Ponoć ma tam stanąć ekskluzywny dom starców.

  3. […] Zdjęcie przekazał Andrzej Kubik, autor wielu świetnych fotografii zwłaszcza z Ursynowa Południowego i Wolicy. Tym razem mamy serię zdjęć z roku 1995. Zacznijmy od tego tytułowego: skąd wiem, że to Nowoursynowska? Po pierwsze: po prawej widać fragmenty bazy budowlanej i wytwórni asfaltu, którą już opisywałem tu. […]

Skomentujesz? Wiesz może coś więcej? A może autor się pomylił?